Oceń
Paulina Hennig-Kloska zabrała głoś w sprawie upadku konia w drodze do Morskiego Oka. Żywe zwierzęta wykorzystywane są w transporcie turystów, często w upale i przez wiele godzin. Aktywiści od dawna przekonują, że należy wprowadzić tam transport elektryczny zamiast konny. Czy zakażą koni w drodze na Morskie Oko?
Podczas wczorajszej konferencji prasowej minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zabrała głos w sprawie upadku konia w drodze nad Morskie Oko, do którego doszło kilka dni temu. To oczywiście nie pierwszy przypadek, gdy zwierzętom dzieje się krzywda na tym szlaku. Za każdym razem pojawia się dyskusja w tym temacie, ale od dekad nic się nie zmienia. Czy rząd Donalda Tuska będzie w stanie wprowadzić zmiany, czy powie „nie da się”? Na ten moment Hennig-Kloska mówi, że trzeba poczekać.
W sobotę w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać leżącego konia na asfaltowym szlaku nad Morskie Oko w Tatrach. Po tym jak woźnica bije konia w pysk, ten w końcu wstaje.
Upadek konia w Tatrach. Paulina Hennig-Kloska reaguje: „Musimy poczekać”
Wakacje. Co zwiedzić w Tatrach w jeden dzień? Najlepsze i najważniejsze szlaki turystyczne w polskich górach Tatry. Niewątpliwie wartą zobaczenia atrakcją w Tatrach jest Kasprowy Wierch czy Morskie Oko. Podczas podróży nie warto jednak korzystać z powozów konnych, lecz pokonać krótką, asfaltową trasę przystosowaną dla osób starszych i dzieci. W ten weekend po raz kolejny doszło do incydentu – zmęczony koń upadł i został uderzony w pysk przez woźnicę.
Na zdarzenie zareagowała już minister Paulina Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej. „Nie ma zgody na wykorzystywanie zwierząt, nie mam najmniejszych wątpliwości, że rozwój turystyki w Tatrach można pogodzić z dobrostanem zwierząt. Aby mieć partnerów do dalszych rozmów dotyczących trasy do Morskiego Oka musimy poczekać na wybór nowego starosty w tamtejszym regionie. Dotychczas wszelkie próby rozwiązania problemu nie udawały się, ponieważ władze powiatu blokowały proponowane rozwiązania”, mówiła minister.
Paulina Hennig-Kloska uda się do TPN
Hennig-Kloska zapowiedziała także, że osobiście uda się do Tatrzańskiego Parku Narodowego, by we współpracy z lokalną społecznością, samorządem i organizacjami pozarządowymi, które dziś są w sporze z organizatorami przewozów konnych, znaleźć rozwiązania będące w zgodzie z wolą społeczną.
Zarząd powiatu tatrzańskiego ukonstytuuje się w najbliższych dniach, wówczas usiądziemy do rozmów. Chcę wykorzystać dobrą wolę stron, dostępne technologie i społeczne oczekiwania, aby znaleźć kompromisowe rozwiązanie dla problemu
Źródło: Planeta.pl/Ministerstwo Klimatu i Środowiska/Wirtualna Polska/Fundacja Viva
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
