Oceń
Dżuma w Rosji i śmierć laborantki z Irkuckiego Instytutu Przeciwdżumowego. Sprawę skomentował dla Radia ZET dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny. Czy w Polsce mamy powody do obaw?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dżuma w Rosji. Szef GIS komentuje
- Czy rosyjskie władze ukrywają prawdę o dżumie?
- Które zwierzęta są rezerwuarem bakterii dżumy?
- Co mówi dr Grzesiowski o zagrożeniu dżumą w Polsce.
Rosja. Zmarła na dżumę
Dżuma w Rosji, nowe informacje. 28-letnia laborantka Daria Szipiłowa zmarła po tym jak stłukła w laboratorium probówkę z patogenem. Blisko 200 osób poddano obserwacji, a kilka szpitali objęto kwarantanną. Rosyjskie władze nie mówią oficjalnie o dżumie, i podają jedynie, że „rozpoznano zapalenie płuc o nieustalonej przyczynie”. Sprawę monitorują już amerykańskie służby i apelują do Rosjan o udostępnienie rzetelnych informacji.
Dr Paweł Grzesiowski o dżumie w Rosji
Czy powinniśmy w Polsce obawiać się dżumy? Główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski podkreśla w rozmowie z reporterem Radia ZET Mateuszem Kasiakiem, że „na tę chwilę jeszcze za mało wiadomo i trzeba poczekać na więcej informacji z Rosji”. Nie wyklucza jednak, że w laboratorium mogło dojść do wypadku przy pracy, a hermetyczność nie została zachowana.
To że mogłoby dojść do zachorowania, nie jest zaskoczeniem. Trzeba jednak poczekać z jakimkolwiek komentarzem na szczegółowe informacje- powiedział dr Grzesiowski. (Radio ZET)
Dr Grzesiowski wyjaśnił, że dżuma na świecie wciąż występuje, chociaż dżuma płucna to dość rzadkie przypadki. Jest to choroba agresywna, śmiertelna, ale wyleczalna. Zazwyczaj, zanim rozwiną się pełne objawy, chora osoba nie jest w stanie zakazić zbyt wielu osób.
Czasami dochodzi po prostu do wypadku przy pracy i niezachowanie hermetyczności doprowadza do tego, że ktoś ulega zagrożeniu. Takie rzeczy się zdarzają, więc z naszego punktu widzenia nie ma powodu do jakiejś masowej histerii- uspokaja dr Grzesiowski. (Radio ZET)
Informacje o dżumie
Dżumę roznoszą pchły pasożytujące na zwierzętach. Wśród ludzi dżuma (choroba spowodowana bakterią Yersinia pestis) rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że wśród zwierząt głównym rezerwuarem bakterii dżumy są gryzonie, a przede wszystkim szczury (ale też dzikie króliki, myszy, nornice itp.).
Niektóre zwierzęta (np. psy, konie, krowy i ptaki) są mało wrażliwe bądź niewrażliwe na bakterie dżumy. W lutym 2024 roku w Oregonie (USA) stwierdzono przypadek dżumy dymienicznej u człowieka (zaatakowała węzły chłonne), a do zarażenia prawdopodobnie doszło od chorego kota.
Epidemia dżumy
“Czarna śmierć” w latach 1347-1350 zabiła jedną czwartą ludności Europy. Według szacunków, nieleczona postać dymienicza dżumy w 50-60 proc. kończy się śmiercią.
Źródło: Radio ZET, CNN, the Independent, U.S. Centers for Disease Control and Prevention (CDC), Radio ZET, Główny Inspektorat Sanitarny,
Oceń artykuł
