18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dżuma i maski

Epidemia dżumy. Dlaczego lekarze nosili maski z dziobami?

Dżuma, doktor plagi, maska z dziobem
fot. Shutterstock/Roman Loft

Dżuma – epidemie tej choroby to jedne z największych katastrof w historii ludzkości. Elementem popkultury stały się ikoniczne stroje lekarzy zadżumionych (plague doctor, doktor plagi) i maski z dziobami. Jaką pełniły funkcję i czy chroniły medyków przed Czarną Śmiercią oraz morowym powietrzem?

Epidemia dżumy. Dlaczego lekarze nosili maski z dziobami?

Dżuma atakowała Europę wielokrotnie. Dziesiątkowała m.in. Cesarstwo Bizantyńskie w VI–VII w. zabijając dziennie tysiące ofiar (dżuma Justyniana), a wkrótce eksterminując niemal połowę populacji Europy. Z potwornym impetem dżuma uderzyła w 1347 roku, gdy do sycylijskiej Messyny przybiły galery z Krymu. Na genueńskich statkach przybyli chorzy z Kaffy ( obleganej przez chana Złotej Ordy Dżanibega) oraz przenoszące dżumę szczury. „Morowe powietrze” szybko opanowało średniowieczną Europę, w latach 1348–1352 uśmiercając co trzeciego Europejczyka. W wymiarze ogólnoświatowym populacja została zredukowana z 450 milionów do 350–375 milionów. W kolejnych wiekach dżuma dymienicza wielokrotnie masakrowała Europejczyków, m.in. w pierwszej połowie XVII wieku we Włoszech zabijając ok. 1,7 mln ludzi 

Z dżumą dziś kojarzą się przede wszystkim charakterystyczne stroje medyków i maski z dziobem. Po co lekarze je zakładali i czy rzeczywiście chroniły przed morowym powietrzem?

Doktor plagi. Dlaczego lekarze nosili maski z dziobami podczas epidemii dżumy?

Maski z dziobem, noszone przed lekarzy walczących z dżumą, są dziś wręcz ikonicznie. To z ich powodu w Niemczech lekarzy zadżumionych nazywano Schnabeldoktor (doktor z dziobem). Dziś to nieodłączny element festiwalu weneckiego, element ozdobny, ale kilka wieków temu taki |ptasi strój" miał ratować życie lekarzy odwiedzających zadżumionych. Czy rzeczywiście charakterystyczna maska ptaka chroniła przed miazmatami?

strój lekarza epidemicznego stosowany w XVII wieku
strój lekarza epidemicznego stosowany w XVII wieku Fot: Marek BAZAK/East News

Kiedy wprowadzono te stroje do użytku? Ciężko to ustalić. Niektóre źródła historyczne wskazują na XVII wiek, a niektóre nawet na XIV. Za twórcę tych masek uważa się lekarza królów Francji Charles’a de Lorme’a. Z jego obserwacji wynikało, że ptaki nie chorują na dżumę. 

CIEKAWOSTKA: wierzono, że ogień mógł wypalać morowe powietrze. Dlatego papież Klemens VI otaczał się pochodniami, by pozbyć się trujących oparów.

lekarz plagi z czasów epidemii dżumy
lekarz plagi z czasów epidemii dżumy Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Sam wizerunek ptaka oczywiście nie mógł chronić przed patogenami i morem. W maskach znajdowały się otwory wentylacyjne, a sam dziób wypełniony był wonnymi olejkami i ziołami, mającym filtrować powietrze. Wierzono, że jałowiec, melisa, mięta, kamfora, goździki, mirra, róża lub styraks mogą ochronić przed dżumą, bo zaraza bierze się ze smrodu. I dlatego też zalecano rozkładanie w domu cebuli, by jej zapach odpędzał zarazę. 

W niektórych maskach instalowano klin, który lekarz trzymał w zębach. Zmuszało go to zamykania ust, co miało redukować wdychanie morowego powietrza.

Quiz: Test wiedzy o Polsce. Trudne pytania, nie tylko historia i geografia

Pexels
1/25 Z iloma państwami graniczy Polska?

Płaszcz lekarza zadżumionych wykonywano z nawoskowanej tkaniny. Lekarz miał również używać laski, by unikać kontaktu z chorymi. Niestety, często ta laska służyła po prostu do odpędzania i bicia zakażonych. A ci desperacko garnęli się do lekarzy, pragnąc ratunku, którego nie mogli otrzymać.

Zalecano ponadto, by strój okrywający całe ciało był wykonany ze skór marokańskich kóz. Skórzane miały być również kapelusz i rękawice. Całość powinna być impregnowana wonnymi preparatami

- wyjaśnia portal  Ciekawostki Historyczne.

dżuma, strój doktora plagi
dżuma, strój doktora plagi Fot: Shutterstock/Maksim Maksimovich

Czy stój lekarza plagi chronił przed dżumą?

Jak wyjaśnia National Geographic, stroje lekarzy plagi, w tym maski z dziobami, nie chroniły przed dżumą jak zakładali ówcześni medycy. Wtedy nikt jednak nie wiedział o bakteriach Y. pestis przenoszących się m.in. drogą kropelkową oraz, że dżuma była rozsiewana przez szczury i pchły. Nie znaczy to jednak, że charakterystyczne stroje nie chroniły przed zarazą wcale.

Niektórzy medycy wierzyli, że dżuma jako „duch powietrzny” przenosi się z oczu zarażonego. Zabraniano więc patrzeć na chorych, szczególnie w momencie śmierci. I to dlatego w maskach z dziobem w miejsce oczu wstawiano szkiełka. Co ciekawe, te szkiełka chroniły lekarza przed wydzielinami, gdy chory kaszlał. Dodajmy również, że długi i nawoskowany strój miał zaletę, której lekarze nie byli świadomi – chronił przed pchłami roznoszącymi dżumę.

Ponieważ w masce pachniało jak w mydlarni, medyków nie obrzydzał tak odór śmierci i rozkładu w domach chorych, a przez to byli skłonni spędzać więcej czasu przy pacjentach

- Jennifer Wright „Co nas (nie) zabije – największe plagi w historii ludzkości”

CIEKAWOSTKA – dżumę leczono m.in. „wybuchającą żabą”. Kładziono żabę na brzuchu pacjenta na jednej z dymienic, by wchłaniała truciznę i w końcu dosłownie eksplodowała. Jeśli żaba nie wybuchła, to dla lekarza oznaczało, że chory umrze. Do ran chorych na dżumę przykładano również gołębie, by „wyciągały jad i truciznę z organizmu”. Byli też tacy jak Nostradamus, który wytwarzał „tabletkę różaną”, będącą źródłem witaminy C (czego oczywiście był nieświadomy).

Źródło: Radio ZET, Ciekawostki Historyczne / National Geographic / Główny Inspektorat Sanitarny, Jennifer Wright – „Co nas (nie) zabije – największe plagi w historii ludzkości”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje