18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dżuma i maski

Epidemia dżumy. Dlaczego lekarze nosili maski z dziobami?

11.06.2025  12:40
Dżuma, doktor plagi, maska z dziobem
fot. Shutterstock/Roman Loft

Dżuma – epidemie tej choroby to jedne z największych katastrof w historii ludzkości. Elementem popkultury stały się ikoniczne stroje lekarzy zadżumionych (plague doctor, doktor plagi) i maski z dziobami. Jaką pełniły funkcję i czy chroniły medyków przed Czarną Śmiercią oraz morowym powietrzem?

Epidemia dżumy. Dlaczego lekarze nosili maski z dziobami?

Dżuma atakowała Europę wielokrotnie. Dziesiątkowała m.in. Cesarstwo Bizantyńskie w VI–VII w. zabijając dziennie tysiące ofiar (dżuma Justyniana), a wkrótce eksterminując niemal połowę populacji Europy. Z potwornym impetem dżuma uderzyła w 1347 roku, gdy do sycylijskiej Messyny przybiły galery z Krymu. Na genueńskich statkach przybyli chorzy z Kaffy ( obleganej przez chana Złotej Ordy Dżanibega) oraz przenoszące dżumę szczury. „Morowe powietrze” szybko opanowało średniowieczną Europę, w latach 1348–1352 uśmiercając co trzeciego Europejczyka. W wymiarze ogólnoświatowym populacja została zredukowana z 450 milionów do 350–375 milionów. W kolejnych wiekach dżuma dymienicza wielokrotnie masakrowała Europejczyków, m.in. w pierwszej połowie XVII wieku we Włoszech zabijając ok. 1,7 mln ludzi 

Z dżumą dziś kojarzą się przede wszystkim charakterystyczne stroje medyków i maski z dziobem. Po co lekarze je zakładali i czy rzeczywiście chroniły przed morowym powietrzem?

Doktor plagi. Dlaczego lekarze nosili maski z dziobami podczas epidemii dżumy?

Maski z dziobem, noszone przed lekarzy walczących z dżumą, są dziś wręcz ikonicznie. To z ich powodu w Niemczech lekarzy zadżumionych nazywano Schnabeldoktor (doktor z dziobem). Dziś to nieodłączny element festiwalu weneckiego, element ozdobny, ale kilka wieków temu taki |ptasi strój" miał ratować życie lekarzy odwiedzających zadżumionych. Czy rzeczywiście charakterystyczna maska ptaka chroniła przed miazmatami?

strój lekarza epidemicznego stosowany w XVII wieku
strój lekarza epidemicznego stosowany w XVII wieku Fot: Marek BAZAK/East News

Kiedy wprowadzono te stroje do użytku? Ciężko to ustalić. Niektóre źródła historyczne wskazują na XVII wiek, a niektóre nawet na XIV. Za twórcę tych masek uważa się lekarza królów Francji Charles’a de Lorme’a. Z jego obserwacji wynikało, że ptaki nie chorują na dżumę

CIEKAWOSTKA: wierzono, że ogień mógł wypalać morowe powietrze. Dlatego papież Klemens VI otaczał się pochodniami, by pozbyć się trujących oparów.

lekarz plagi z czasów epidemii dżumy
lekarz plagi z czasów epidemii dżumy Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Sam wizerunek ptaka oczywiście nie mógł chronić przed patogenami i morem. W maskach znajdowały się otwory wentylacyjne, a sam dziób wypełniony był wonnymi olejkami i ziołami, mającym filtrować powietrze. Wierzono, że jałowiec, melisa, mięta, kamfora, goździki, mirra, róża lub styraks mogą ochronić przed dżumą, bo zaraza bierze się ze smrodu. I dlatego też zalecano rozkładanie w domu cebuli, by jej zapach odpędzał zarazę. 

W niektórych maskach instalowano klin, który lekarz trzymał w zębach. Zmuszało go to zamykania ust, co miało redukować wdychanie morowego powietrza.

Quiz: Test wiedzy o Polsce. Trudne pytania, nie tylko historia i geografia

Materiały prasowe
1/25 Kiedy generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny?

Płaszcz lekarza zadżumionych wykonywano z nawoskowanej tkaniny. Lekarz miał również używać laski, by unikać kontaktu z chorymi. Niestety, często ta laska służyła po prostu do odpędzania i bicia zakażonych. A ci desperacko garnęli się do lekarzy, pragnąc ratunku, którego nie mogli otrzymać.

Zalecano ponadto, by strój okrywający całe ciało był wykonany ze skór marokańskich kóz. Skórzane miały być również kapelusz i rękawice. Całość powinna być impregnowana wonnymi preparatami

- wyjaśnia portal  Ciekawostki Historyczne.

dżuma, strój doktora plagi
dżuma, strój doktora plagi Fot: Shutterstock/Maksim Maksimovich

Czy stój lekarza plagi chronił przed dżumą?

Jak wyjaśnia National Geographic, stroje lekarzy plagi, w tym maski z dziobami, nie chroniły przed dżumą jak zakładali ówcześni medycy. Wtedy nikt jednak nie wiedział o bakteriach Y. pestis przenoszących się m.in. drogą kropelkową oraz, że dżuma była rozsiewana przez szczurypchły. Nie znaczy to jednak, że charakterystyczne stroje nie chroniły przed zarazą wcale.

Niektórzy medycy wierzyli, że dżuma jako „duch powietrzny” przenosi się z oczu zarażonego. Zabraniano więc patrzeć na chorych, szczególnie w momencie śmierci. I to dlatego w maskach z dziobem w miejsce oczu wstawiano szkiełka. Co ciekawe, te szkiełka chroniły lekarza przed wydzielinami, gdy chory kaszlał. Dodajmy również, że długi i nawoskowany strój miał zaletę, której lekarze nie byli świadomi – chronił przed pchłami roznoszącymi dżumę.

Ponieważ w masce pachniało jak w mydlarni, medyków nie obrzydzał tak odór śmierci i rozkładu w domach chorych, a przez to byli skłonni spędzać więcej czasu przy pacjentach

- Jennifer Wright „Co nas (nie) zabije – największe plagi w historii ludzkości”

CIEKAWOSTKA – dżumę leczono m.in. „wybuchającą żabą”. Kładziono żabę na brzuchu pacjenta na jednej z dymienic, by wchłaniała truciznę i w końcu dosłownie eksplodowała. Jeśli żaba nie wybuchła, to dla lekarza oznaczało, że chory umrze. Do ran chorych na dżumę przykładano również gołębie, by „wyciągały jad i truciznę z organizmu”. Byli też tacy jak Nostradamus, który wytwarzał „tabletkę różaną”, będącą źródłem witaminy C (czego oczywiście był nieświadomy).

Źródło: Radio ZET, Ciekawostki Historyczne / National Geographic / Główny Inspektorat Sanitarny, Jennifer Wright – „Co nas (nie) zabije – największe plagi w historii ludzkości”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się