Oceń
W 1867 roku majątek ostatniego szoguna, Yoshinobu Tokugawy, miał zostać wywieziony z zamku i ukryty w górach. Mowa o złocie wartym kilkadziesiąt milionów dolarów, które rozpala wyobraźnię poszukiwaczy. Co się stało ze skarbem ostatniego szoguna?
Przez stulecia Japonia była zamknięta na świat i toczyła swoje wewnętrzne wojny o władzę. Władcy feudalni nieprzerwanie walczyli ze sobą o kontrolę nad sąsiadami i powstrzymać mógł ich tylko szogun – wojskowy przywódca – który jednoczył kraj. Ostatni okres ciągłego szogunatu rozpoczął się w XVII wieku, a Japonią rządzili przywódcy z rodu Tokugawa. Choć był również cesarz, to faktyczną władzę sprawował szogun i jego administracja wojskowa składająca się z samurajów.
Szoguni Tokugawa postanowili odizolować wyspy od wpływów zewnętrznych, aby uniezależnić kraj od obcego handlu. Kraj zubożał, więc zdecydowano się wprowadzić własny system monetarny (wcześniej był chiński), wydobywać metale szlachetne i bić własną walutę. Szoguni sprawowali nad tym kontrolę i z czasem w siedzibie rodu Tokugawa, w Edo, zebrano gigantyczny majątek. Co się z nim stało?
Upadek szogunatu. Co się stało ze skarbem ostatniego szoguna?
Podczas gdy Japonia pozostawała zamknięta, rewolucja przemysłowa odmieniała oblicze Europy i USA. Szogunat wówczas wciąż opierał się na przemyśle i rzemiośle, przez co ich gospodarka pozostawała daleko w tyle. Mocarstwa zachodnie niezmiennie chciały otwarcia się wielkiego azjatyckiego kraju na handel międzynarodowy i w końcu zagrożono użyciem siły. W 1853 roku amerykański komandor Matthew Perry przypłynął do Zatoki Tokijskiej i zażądał zniesienia izolacji szoguna. Iesada Tokugawa wyraził na to zgodę, ponieważ Japończycy nie mogli się równać siła militarną z USA.
Traktat handlowy i zakończenie izolacji miały wielki wpływ na porządek w kraju. Szogunat chylił się ku upadkowi i ówcześni przywódcy obawiali się powstań. I tak faktycznie się stało – władcy poszczególnych prowincji zbuntowali się przeciw szogunowi i zażądali oddania pełni władzy cesarzowi, który otwarty był na dalszą współpracę międzynarodową. W końcu ostatni szogun Yoshinobu Tokugawa abdykował, lecz jego zaufani urzędnicy, w tym skarbnik Oguri, zdecydowali się wywieźć całe zgromadzone w Edo złoto. Celem miało być przygotowanie rebelii przeciw cesarzowi i przywrócenie szogunatu.
Choć Oguri Kozukenosuke został aresztowany niedługo później, nie udało się od niego uzyskać informacji o położeniu złota rodu Tokugawa. Legenda głosi, że skarb ostatnio szoguna Oguri ukrył w okolicach góry Akagi. Nigdy nie znalazł zaufanych współpracowników do przygotowania rebelii, więc nikomu nie ujawnił położenia złota. Za lojalność wobec ostatniego szoguna Oguri został stracony.
Gdzie jest skarb szoguna? Pojawił się trop
Kilka lat później pojawił się w Tokio człowiek, który przekonywał, że wie, co stało się ze skarbem. Kurando Nakajima był niskim rangą urzędnikiem, lecz twierdził, że był zaufanym człowiekiem Oguriego. Przekonał on sponsorów do tego, aby sfinansować kupienie działki we wskazanym miejscy przy górze Akagi i rozpoczęcie poszukiwań.
Szybko okazało się, że mężczyzna prawdopodobnie jest oszustem. Po kilku miesiącach nieudanych poszukiwań skazano go na 2 lata więzienia. Mimo to, gdy wyszedł z więzienia, Nakajima kontynuował wykopaliska. Niemniej jego wieloletnie prace nie przyniosły żadnych rezultatów.
Później, już w latach 30. XX wieku pojawił się kolejny człowiek przekonujący, że wie, gdzie znajduje się skarb. Miał to być nieślubny potomek Oguriego. Choć większość Japończyków nie wierzyła już w mity o ostatnim skarbie szoguna, znaleźli się sponsorzy dla akcji poszukiwawczej Hidenori Kawahary. On poszukiwał gdzie indziej – w górzystych rejonach na wschód od Tokio. Jak można się było spodziewać – on także nie znalazł żadnego skarbu.
Zaufana rodzina Mizuno, która blisko związana była z rodem Tokugawa, wzięła sobie za punkt honoru odnalezienie skarbu szoguna. Kolejne pokolenia przez cały XX wiek prowadziły prace w tej sprawie. Na początku lat 90. sprawą zajęła się nawet stacja telewizyjna, która zasponsorowała wykopaliska. W okolice góry Akagi sprowadzono w końcu ciężki sprzęt. To także nic nie dało, a Isaburo Mizuno, ostatni człowiek z tego rodu, który pragnął odnaleźć skarb, zmarł w 2010 roku.
Skuteczny fortel admirała Enomoto?
Wielu jest zdania, że historia z Ogurim i ukryciem skarbu przez skarbnika była sposobem na odwrócenie uwagi od faktycznego położenia złota. Przywódca floty Takeaki Enomoto wyruszył w tym samym czasie swoimi ośmioma okrętami wojennymi na wyspę Hokkaido. To właśnie tam mogło znajdować się całe złoto. Zwłaszcza, że Enomoto był w stanie utworzyć wówczas Republikę Ezo, gdzie oczekiwał na powrót szoguna Tokugawa. Samozwańcze państwo zostało jednak szybko zniszczone przez wojska cesarza.
Jeśli przywódca floty wiedział, gdzie znajdował się skarb ostatniego szoguna, nikomu tego nie zdradził. Sam zmarł w 1908 roku. Tym samym historia tego majątku wciąż okryta jest tajemnicą i żyje w zbiorowej świadomości Japończyków. Co się stało ze skarbem szoguna. Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.
Źródło: Planeta.pl/National Geographic Polska
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
