18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Jak posprzątać kosmos?

Śmieci w kosmosie zagrażają Ziemi. Grozi nam "Syndrom Kesslera"

29.01.2024  10:04
Zaśmiecanie kosmosu. Grozi nam globalny blackout
fot. NASA/ODPO/Ferrari Press/East News

Ludzie już tacy są – zaczynają od bałaganu w pokoju, potem nieumyte kubki i talerze czekają w pokoju na podróż do zmywarki, zostawiamy skarpetki przy łóżku, a na końcu robimy bałagan w kosmosie. I nie są to żarty. Zaśmiecanie ziemskiej orbity to coraz poważniejszy problem, który wkrótce może skończyć się globalną katastrofą i "syndromem Kesslera". NASA i ESA planują już sprzątanie kosmosu, ale...

Zaśmiecanie kosmosu to nie scenariusz science fiction, a realny i przyziemny problem. Ziemska orbita to już istny śmietnik. Oszacowano, że od 1957 roku w kosmos wystrzelono ponad 10 tysięcy satelitów. Połowa z nich nie jest używana, lecz nadal krąży wokół Ziemi. W kosmosie dryfują kolejne „pamiątki” po misjach kosmicznych, m.in. instrumenty komunikacyjne, odłamki osłon termicznych, skrawki lakieru, elementy, a nawet radzieckie sondy zasilane stosami atomowymi. NASA bije na alarm, że istnieje ponad 25 tys. kosmicznych śmieci o długości przekraczającej 10 cm oraz ponad 900 000 odłamków większych niż 1 cm. Nawet zwykły odprysk farby, który porusza się z prędkością orbitalną (17500 mil na godzinę) może np. uszkodzić staję kosmiczną albo zabić astronautę podczas spaceru kosmicznego.

Zaśmiecanie kosmosu i kosmiczna katastrofa. Grozi nam Syndrom Kesslera

Film "Obcy. ósmy pasażer Nostromo" reklamowano hasłem "W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku". Chyba trzeba je uaktualnić. W kosmosie nikt nie posprząta twoich śmieci. A nawet jeśli spróbuje, to może już być za późno. Zdaniem naukowców, nagromadzenie odpadków osiągnęło poziom krytyczny i katastrofa dosłownie wisi w powietrzu. Real Engineering na YouTube szacuje, że szansa na poważne uszkodzenie statku kosmicznego (np. trafienie w okno) przez śmieci wynosi ponad 60%. Grozi nam również tzw. Syndrom Kesslera.

Zaśmiecanie kosmosu
Zaśmiecanie kosmosu Fot: Studio Roosegaarde/Ferrari Press/East News
Kosmiczne śmieci to nieplanowany skutek ponad sześćdziesięcioletniej działalności człowieka w przestrzeni kosmicznej i w dużej mierze powstały wskutek rozpadu, wybuchu lub zderzenia około 8950 satelitów, które zostały wprowadzone na orbitę od roku 1957.- wyjaśnia Europejska Agencja Kosmiczna.

W 1987 roku naukowiec NASA Donald Kessler ostrzegł, że kosmiczne śmieci w końcu zaczną się ze sobą zderzać, rozpoczynając reakcję łańcuchową i efekt domina, tworząc tysiące kolejnych okruchów i odłamków. Dojdzie do zniszczenia satelitów, padnie ziemska komunikacja i rozpocznie się globalny blackout. Misje kosmiczne będą niemożliwe do przeprowadzenia, a do tego śmieci niczym pociski mogą uderzyć np. w Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). 

CZYTAJ WIĘCEJ: Ciemna strona Elona Muska - jest przyszłością świata czy jego końcem?

Kombinacja mnogich operacyjnych ograniczeń, finansowej nieopłacalności i kilkudziesięciu lat zbierania doświadczeń w eksploracji kosmosu doprowadziła w efekcie do poważnego spiętrzenia ilości kosmicznych szczątków, które zalegają na swoich orbitach– ostrzega portal space24.pl

Mandaty za śmieci w kosmosie

Czy kary finansowe za zaśmiecanie kosmosu pomogą? W 2023 roku władze USA po raz pierwszy w historii nałożyły grzywnę na firmę, która zostawiła starego satelitę na orbicie okołoziemskiej. Federalna Komisja Łączności (FCC) ukarała Dish Network grzywną w wysokości 150 tys. dolarów. Uznano, że satelita pozostawiony w kosmosie może stanowić zagrożenie dla innych obiektów krążących wokół Ziemi.

Firma FCC kosmiczny mandat przyjęła. Zgodziła się współpracować z FCC, by zneutralizować kosmiczne zagrożenie.

NASA i ESA chcą posprzątać kosmos. Elon Musk może nieźle nabałaganić

W USA wiedzą jak poważne zagrożenie stanowią kosmiczne śmieci. W NASA stworzono pod kierownictwem samego Kesslera komórkę Orbital Debris Program Office, która już zajmuje się ograniczeniem ilości kosmicznych odpadów. W 2023 roku Federalna Komisja Łączności podała do wiadomości publicznej informację o otwarciu dwóch nowych departamentów: Biura ds. Przestrzeni Kosmicznej oraz Biura Spraw Międzynarodowych. Zapowiedziano, że sprzątanie kosmosu będzie jednym z ich priorytetów.

Co więcej, naukowcy finansowani ze środków UE pracują nawet nad uwięzią elektrodynamiczną w ramach projektu Propellantless deorbiting of space debris by bare electrodynamic tethers” (BETS), która ma pomóc zrobić porządek w kosmosie.

Już teraz ponosimy koszty kosmicznej stajni Augiasza. Globalni operatorzy satelitarni wydają rocznie 14 mln euro na manewry mające na celu uniknięcie skutków zderzenia z odłamkami, lecz ponad 99% tych alarmów jest fałszywych.  Problem może lada moment przybrać wręcz kosmiczną skalę, ponieważ zaczyna się komercjalizacja przestrzeni kosmicznej. Co więcej, firma SpaceX chce zwiększyć projekt Starlink do 42 000 jednostek satelitarnych. ESA ostrzega, że lada moment komercjalizacja przestrzeni kosmicznej spowoduje generowanie dla operatorów megakonstelacji setek tysięcy ostrzeżeń przed kolizją tygodniowo.

Zanim człowiek zdobył kosmos, już zdążył go zapaskudzić. 

źródło: Space24.pl, BBC, European Space Agency

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się