Oceń
Kolejne problemy na dworcu w Zakopanem. Pociągi, które dojeżdżają do stolicy Podhala jadą z ograniczoną prędkością. Przyczyną jest fakt, że tory spinane były zima i wraz ze zmianą temperatury uległy deformacji. Teraz trwają tam prace remontowe. Wcześniej budowniczy musieli poprawiać też sam peron.
Kolejne utrudnienia dla turystów, którzy chcą się udać do Zakopanego na górską wycieczkę, ale nie chcą zarazem utknąć w korku. Wcześniej pojawiły się problemy ze stacją kolejową, a teraz awarii uległy tory. Jak podaje portal Rynek Kolejowy, służby techniczne PLK stwierdziły na stacji w Zakopanem deformację torów. Przez to wykonawca musi odprężyć tor, a do tego czasu wprowadzono ograniczenie prędkości. To znaczy, że w tej okolicy pociągi jadą z prędkością zaledwie 40 km/godz.
Deformacja torów w Zakopanem. Pociągi jadą ślimaczym tempem
Jak doszło do zniszczenia torów i spowolnienia pociągów na trasie do Zakopanego? PLK jest zdania, że przyczyną takiej sytuacji jest bardzo niska temperatura – to właśnie zimą kładziono tory.
W połączeniu z bardzo wysokimi jak na okres wczesnowiosenny temperaturami, które wystąpiły w ostatnich dniach, spowodowało to powstanie dużych naprężeń a w konsekwencji wystąpienie nierówności w torze. Wykonawca został zobowiązany do pilnej regulacji toru, która jest wykonywana w godzinach nocnych. Ze strony PLK będziemy wzmacniać nadzór nad jakością początkową robót inwestycyjnych, nie będziemy odbierać od wykonawców nawierzchni niespełniającej oczekiwanych parametrów
Odkąd oddano dworzec kolejowy w Zakopanem w grudniu zeszłego roku, odbył się już remont. W marcu zapadł się peron i konieczna była przebudowa. Krzywe tory to już kolejny problem nowiutkiego dworca w stolicy Podhala.
Źródło: Planeta.pl/kolejowyportal.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
