Oceń
Płatność kartą jest znacznie wygodniejsza niż noszenie przy sobie kabzy pełnej gotówki. Jednakże wiąże się to zarazem z pewnymi zagrożeniami. Hakerzy i złodzieje wciąż szukają nowych sposobów na oszukanie nas i zabranie nam pieniędzy. Jedna z takich sytuacji może mieć miejsce przy płatności kartą na pokładzie samolotu. Jak to możliwe? I jak się przed tym uchronić?
Płatności bezgotówkowe są wygodniejsze niż te z wykorzystaniem gotówki, bo nie trzeba nosić przy sobie ciężkich monet czy banknotów i nie wymaga to ciągłego liczenia naszych zasobów pieniężnych. Nie trzeba również pamiętać, gdzie posialiśmy pieniądze – wszystko jest wygodnie na koncie i nikt nam tego nie wyciągnie z kieszeni.
Płatność kartą zdaje się też bardzo bezpieczna – jeśli nikt z nas nie wyciągnie naszego PIN-u, będzie mógł ukraść tylko niewielkie kwoty. Mało osób może jednak zdawać sobie sprawę z tego, że złodzieje i hakerzy stają się z roku na rok coraz bardziej kreatywni w ich sposobach na wyłudzenie od nas pieniędzy lub danych. Eksperci ostrzegają przed pewnym sposobem, z którego większość zapewne nie zdaje sobie nawet sprawy.
Quiz: Wakacyjny test podróżnika. Umysł doskonały odpowie na 7. pytanie
Wtedy nie płać kartą. Można stracić dane i pieniądze
Lato to piękny okres, gdy wielu z nas bierze zasłużony urlop i ucieka w siną dal. Najszybszym sposobem transportu jest oczywiście samolot, który od dłuższego czasu nie jest dla Polaków drenującym portfel wydatkiem. Zapewne ogromna część z nas samolotem już leciała i to nie raz. To właśnie na pokładzie samolotu może czyhać na nas pewne niebezpieczeństwo. Czy raczej - to tam najczęściej mamy styczność ze sposobem, który inne podmioty mogą wykorzystać do kradzieży danych.
Chodzi o to, że na pokładzie samolotu, podczas krótkich lotów, internetu ze świecą szukać. Mimo to płatności zbliżeniowe za pomocą karty są możliwe, a czasem nie da się nawet zapłacić gotówką. Jak działa in-flight commerce (IFC)? Tłumaczymy, czy niesie ze sobą zagrożenia.
Jak działa in-flight commerce? Czy jest bezpieczny?
Sprawa jest prosta – terminale posiadają tryb offline. Działa on w ten sposób, że zbierają one nasze dane kart płatniczych w trakcie lotu, a gdy odzyska się połączenie z internetem, następuje autoryzacja. Na ogół ma to miejsce już po wylądowaniu. Liniom lotniczym można generalnie zaufać, ale w przypadku, gdy udostępniamy dane z karty innym podmiotom, mogą one zostać skradzione w formie oszustwa skimmingowego.
Linie lotnicze posiadają czarną listę podejrzanych kart, które należeć mogą do oszustów i złodziei. Wtedy transakcja taką kartą może zostać udaremniona nawet w trybie offline. Skimming polega na stworzeniu duplikatu karty z danych pochodzących z paska magnetycznego oryginału. O takiej kradzieży dowiemy się dopiero, gdy oszust wykorzysta kartę do płacenia zakupu.
Źródło: Planeta.pl/Telepolis
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
