18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Leśnicy ostrzegają

Atakują w lasach. Nowa plaga w Polsce

03.03.2026  20:11
Psy w lasach, problem i ataki
fot. Nadleśnictwo Poddębice

Są groźniejsze niż wilki. Ich watahy grasują w polskich lasach, atakując ludzi i zamęczając zwierzęta. W Polsce zagrożeniem stały się psy, a raczej ich dzikie sfory. Jak ostrzega polskieradio24, w Polsce żyje 6-8 mln psów, z czego od 70 tys. do 650 tys. to psy zdziczałe.

  • Jakie zagrożenia stwarzają sfory psów w lasach
  • Dlaczego psy są bardziej niebezpieczne niż wilki
  • Co można zrobić, aby zmniejszyć liczbę psów w lasach
  • Jakie są statystyki dotyczące pogryzień przez psy w Polsce

Psy w lasach. Sfory atakują ludzi, zagryzają zwierzęta

Media żyją ostatnio aktywnością wilków blisko domów. Jednak wilki dla ludzi są niegroźne. Znacznie groźniejsze są watahy psów włóczące się po lasach. Gdy wszyscy mówią o wilkach, psy masowo zagryzają zwierzęta i zamieniają się w brutalne bestie. Adam Zbyryt, znany jako Człowiek z Puszczy, przeżył w lesie horror, gdy został zaatakowany przez duże psy. Na szczęście zdołał ukryć się w samochodzie. Okazuje się, że psów w lasach jest wielokrotnie więcej od wilków i są znacznie brutalniejsze. Leśnicy opisują kolejne masakry, które psy urządzają m.in. w Puszczy Kampinoskiej. 

Atak psów w lesie

Adam Zbyryt na Facebooku opisał jak na skraju lasu niedaleko wsi nad Biebrzą został zaatakowany przez 5 dużych psów. Próbowały gryźć opony i zderzak. Przyznał, że gdyby poruszał się rowerem, ten incydent mógłby się skończyć tragicznie. Przy okazji przytoczył dane statystyczne dotyczące pogryzień przez psy w Polsce. 

W 2024 roku odnotowano niemal 27 tysięcy takich przypadków, co oznacza średnio około 73 osoby dziennie. Każdego roku dochodzi również do pojedynczych przypadków śmiertelnych, a kilka tysięcy pogryzień ma charakter ciężki- napisał na Facebooku Adam Zbyryt.

Sfory psów w lesie. Śmiertelne niebezpieczeństwo

Adam Zbyryt zaznaczył, że nie ma zamiaru demonizować psów. Odpowiedzialność najczęściej spoczywa na ludziach. Jak wynika z obserwacji prowadzonych przez ekspertów, mówimy tu nie tylko o psach bezdomnych i porzuconych. Często to wiejskie psy, które są wypuszczane i łączą się w grupy terroryzujące okolicę, głównie w nocy. Właściciele często celowo wypuszczają psy z kojców i podwórek do lasu i „niech się wybiega”.

sfora psów w lesie na Mazowszu
sfora psów w lesie na Mazowszu Fot: Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”

Groźne psy w lasach. "Gryzą jak wściekłe"

Psy łączą się w brutalne sfory kierowane obudzonym pierwotnym instynktem. Gdy nawet nie zabijają dużych zwierząt (np. jelenia), to męczą i je i kąsają, doprowadzając do późniejszej śmierci od infekcji i ran. Zbigniew Klawikowski ze Straży Leśnej Nadleśnictwa Gdańsk przekazał mediom informację, że „w jednym rekordowym tygodniu zaobserwowaliśmy 50 zagryzionych przez psy saren lub jeleni”. Z badań dr Wierzbowskiej z Grupy Badań Łowieckich i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że co roku bezpańskie psy zabijają - jedynie na terenach łowieckich - 33 tys. dzikich zwierząt i 280 zwierząt gospodarskich.

Psy otoczyły sarnę i jeden po prostu doskoczył jej do tyłka i wygryzł kawałek mięsa. Ta sarna umierała na moich rękachmówi Kinga Stępniak z Zakładu Ekologii i Ewolucji Zwierząt Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. (Wyborcza)

Stada psów terroryzują polskie lasy, ostrzeżenie

Stowarzyszenie dla Natury „Wilk” pisało niedawno o sforze wiejskich psów na Mazowszu, które dręczyły łosia. Sfora ta miała regularnie penetrować okoliczne lasy i drogi. Psy żerowały m.in. na koźle sarny, którego zabiły. Okazało się, że w Kampinoskim Parku Narodowym jest więcej psów niż wszystkich innych drapieżnych ssaków razem: lisów, borsuków, wilków, rysiów. Wilków żyje tam kilkanaście, a psów bywa w nich kilkaset.

Fotopułapki setki razy rejestrują psy w lasach. „Polityka” pisze o sforze zdziczałych psów która od dwóch lat błąka się po kilku wiejskich gminach. Leśnicy i myśliwi w lasach Nadleśnictwa Poddębice coraz częściej napotykają takie grupy lub ślady po ich działalności w postaci zagryzionej zwierzyny. Film, na którym widać psy rozszarpujące sarnę nagrał podleśniczy w okolicach Przetoczyna, około 40 kilometrów od Gdańska.

Nasz zespół podczas badań terenowych zaobserwował psa, który napadł na bawiące się przy norze wilcze szczenięta. Dzisiaj zostaliśmy zaalarmowani, że wiejski pies przyniósł do domu z lasu szczenię lisa, które dotkliwie poranił. Podobne, dramatyczne zdarzenia rejestrujemy w całym kraju. Wiejskie psy wałęsające się w lasach stanowią ogromne zagrożenie dla leśnych zwierząt. Zabijają sarny, zające, borsuki, lisy, młode dziki i jelenie. Żerują na zdobyczach rysi i wilków, niepokoją też potomstwo leśnych zwierząt w miejscach rozrodu- ostrzega Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”.

Psy zagrożeniem w lesie, alert

Psy w lasach są poważnym zagrożeniem dla przyrody i ekosystemu. Pozostawiają w lesie odchody z niebezpiecznymi dla dzikich zwierząt patogenami. Do tego dochodzi do hybrydyzacji z wilkami. Bywają też niebezpieczne dla ludzi i zachowują się wyjątkowo agresywnie. W przeciwieństwie do wilków, w ogóle nie boją się ludzi. Gdy zaatakują i osaczą, nie odpuszczą tak łatwo. Co istotne, wilk poluje i zabija dla jedzenia. Psy polują często dla brutalnej rozrywki. Potrafią zamęczyć i śmiertelnie poranić ofiarę, w ogóle się nią nie posilając.

Sfora psów goniła rogacza. Zapędziła go do potoku na obrzeżach Stańkowej, gdzie padł z wyczerpania- informuje serwis nowiny24.

Odstrzał psów w lasach?

Leśnicy starają się odławiać psy lasach, ale to trudne i nie rozwiązuje problemu. Kinga Stępniak przypomina, że w PRL zgodnie z prawem prowadzony był odstrzał wałęsających się psów. Przepis zniesiono w 1995 roku. Czy będzie konieczne jest przywrócenie?

Jestem przeciwniczką strzelania do jakichkolwiek zwierząt. Obawiam się, że nie zmieniłoby to przyzwyczajeń ludzkich. Ludzie na wsiach jak stracą psa, to pójdą do sąsiada po nowego. Tutaj przydałaby się zmiana prawa: obowiązek kastracji każdego psa, który nie jest psem hodowlanym. Przydałoby się większe wsparcie gmin w walce z problematycznymi właścicielami psów, którzy całkowicie ignorują swoje obowiązki w ich kierunku. Psów po prostu jest za dużo. I mówię to, choć kocham psy- wyjaśniła Kinga Stępniak

Źródło: Radio ZET / Stowarzyszenie dla Natury „Wilk” / Wyborcza / Nadleśnictwo Poddębice

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się