Oceń
Zaobserwowano i uchwycono na zdjęciach wiele okazów dużych kotów, przede wszystkim dzikich jaguarów, na obszarze Nowego Meksyku i Arizony. Ich liczebność wyraźnie rośnie, choć na przeszkodzie stoi mur graniczny postawiony przez Donalda Trumpa.
Samiec jaguara zbliżył się od wschodu w stronę punktu obserwacyjnego w środku nocy, około 4 nad ranem. Zatrzymał się na chwilę, jakby pozował do zdjęcia. „To był ogólnie moment euforii. Byłam w równym stopniu zachwycona, jak i zszokowana, że był tu jaguar”, mówiła Emily Burns, dyrektorka programowa ds. ochrony przyrody w Sky Island Alliance w Arizonie.
CZYTAJ: Smoki istnieją naprawdę. Poznaliśmy już 34 gatunki
Swego czasu jaguarów nie brakowało w tej części Ameryki Północnej. Na południowym zachodzie kontynentu było ich wiele w latach 60. Wówczas polowano na nie i z czasem doprowadziło to do lokalnego wyginięcia populacji. Dopiero w latach 90. to zwierzę wróciło do pasma górskiego Sky Islands w Nowym Meksyku i Arizonie, a najnowsze obserwacje wskazują, że jest ich coraz więcej.
Wielki powrót jaguarów do USA? Coraz więcej osobników na zdjęciach
Na drodze do odnowienia populacji jaguarów w USA stoi sporo przeszkód. Nie chodzi tylko o ekstremalnie wysokie temperatury wynikające ze zmian klimatu, ale także o utratę siedlisk oraz politykę. Konkretnie o mur graniczny Donalda Trumpa, który przeciął korytarze dzikiej zwierzyny i odciął ekosystemy od siebie.
Grupa Sky Islands Alliance w listopadzie 2023 roku zrobiła pierwsze zdjęcia wielkich kotów w tym rejonie, konkretnie w górach Whetstone w południowej Arizonie. Z czasem zdjęć przybywało, a jaguary zauważono choćby przy granicy z Meksykiem, w górach Huachuca. Oba te pasma są częścią Sky Islands, które wznoszą się z pustynnego dna Meksyku do południowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych.
Często myślę o tych pasmach górskich jako o odskoczniach zapewniających różne siedliska, różne źródła pożywienia i często większą ilość wody. Jeśli te góry mogą utrzymać jaguara, oznacza to, że jest to wspaniałe siedlisko także dla wielu innych gatunków
CZYTAJ: Ile lat ma mój pies? Sprawdź, jak obliczyć psie lata. Jest wiele zmiennych
„Wiemy, że zachodnie zbocze gór Huachuca i dolina San Rafael stanowią jeden z ostatnich otwartych korytarzy dla najbardziej wysuniętej na północ populacji jaguarów do przemieszczania się między siedliskami w USA i Meksyku. Aby odzyskać te koty w USA, musimy chronić tę drogę”, dodaje Myles Traphagen, koordynator programu Wildlands Network.
Polityka stoi na drodze natury. Problemem mur Trumpa
Problemem jest mur na granicy budowany za czasów administracji Donalda Trumpa i kontynuowany przez Joe Bidena. W tym regionie zagrożony jest nie tylko jaguar, ale także subtropikalny ocelot czy widłorogi sonorskie. Długi na 364 kilometry mur wymierzony w ludność Meksyku, szkodzi także zwierzakom.
„Mur graniczny jest prawie nie do pokonania dla czegokolwiek znacznie większego niż borsuk” – ocenia Russ McSpadden, rzecznik ds. ochrony przyrody w Centrum Różnorodności Biologicznej w Arizonie. Bariera zmusza jaguary do zużywania większej ilości energii, aby dotrzeć do kluczowych siedlisk, ofiar i wody – coraz bardziej niestabilnego zasobu na ocieplającym się południowym zachodzie.
CZYTAJ: Irbisy znikają. Dramatyczna sytuacja "ducha gór"
McSpadden dodaje: „Kluczowe znaczenie ma aktywna ochrona siedlisk i połączeń między siedliskami na południowym zachodzie. Swoboda wędrowania po rozległych terytoriach jest wpisana w DNA jaguarów”. Badacze alarmują, że dalsza budowa muru może oznaczać koniec populacji jaguarów na terenie USA.
Źródło: Planeta.pl/University of Arizona/The Guardian
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
