Oceń
Morświnen bezpłetwy nazywany jest przez Chińczyków jiangtunem, co znaczy, że mówią o nim jako o „prosiaczku wodnym”. To jedno z najciekawszych zwierząt pływających w wodach Azji. Wyróżnia się m.in. obecnością na grzebiecie zestawu guzików. Do czego służą?
„Prosiaczek wodny”, czyli chiński jiangtun, zwany jest w Polsce morświnkiem bezpłetwym. W Azji zwierzę jest celebrowane zapewne głównie ze względu na to, że jego nazwa w pełni oddaje jego uroczy wizerunek. Jego głowa i miny, które stroi podbiją serca nawet największych smutasów, jacy chodzą po świecie. Jednakże to nie niezaprzeczalny fakt dotyczący tego, że jest słodziakiem, sprawił, że zainteresowali się nim zoolodzy z całego świata. Chodzi o unikalny system zmysłowy, który znajduje się na jego grzbiecie.
Morświny, w tym oczywiście nasz milusiński morświnek bezpłetwy, należą do infrarzędu waleni, które na ogół wyposażone są w płetwę grzbietową. Jak zwraca uwagę Zielona Interia, mają ją nawet morświny, choć jest naprawdę niewielka. Natomiast nasz morświnek zwany „prosiaczkiem” nie ma jej w ogóle. Co więc znajdziemy na jego grzbiecie?
Morświnek bezpłetwy ma na grzbiecie unikalny zestaw receptorów zmysłowych
Morświnki nie mają płetwy grzbietowej, ale w tym miejscu znajduje się coś innego – unikalny system czuciowy, który służy do odbierania bodźców ze świata zewnętrznego. Znajdziemy tam rowek na skórze pokryty rzędami guzków, które przypominają okrągłe, wystające przyciski. Ten narząd pomaga „prosiaczkom wodnym” poruszanie się w mętnej wodzie.
Owe guzki u morświnków to połączenia nerwowe, które przenoszą informacje bezpośrednio do mózgu, jak inne narządy zmysłowe. W ten sposób jiangtun zdobywa dane dotyczące ciśnienia wody, a być może także związane z zasoleniem czy ruchami mas wodnych. Prawda jest taka, że dopiero niedawno odkryto, do czego ten grzbietowy narząd służy.
CZYTAJ: Smoki istnieją naprawdę. Poznaliśmy już 34 gatunki
Co ciekawe, gatunki morświnków różnią się od siebie pod względem wielkości i liczby guzków. Przykładowo morświnek japoński i morświnek chiński na ogół mają węższy i wyższy ów zmysłowy grzbiet i znajdziemy tam od 1 do 10 rzędów guzków. Natomiast morświnek bezpłetwy, którego znajdziemy w południowo-wschodniej Azji, ma znacznie szerszy zestaw guzków – nawet 10 do 25 rzędów. Przy czym jego grzbiet będzie nieco niższy.
Morświnki azjatyckie. Co to za gatunek? Gdzie mieszkają morświnki?
Dlaczego tak właściwie rzeczone morświnki potrzebują takiego unikalnego zestawu czujek grzbietowych? Bowiem morświnki zamieszkują tereny w Azji, gdzie woda może być mętna i nieprzejrzysta. Tym samym mniej dla nich istotny będzie narząd wzroku.
Wszystko stanie się już kompletnie zrozumiałe, gdy wyjaśnimy, że przykładowo morświnek chiński żyje w rzece, a konkretnie w Jangcy. Jego oczy są uwstecznione i musi polegać na guzkach grzbietowych, aby zorientować się w mętnej rzece. Natomiast morświnek bezpłetwy, czyli nasz kochany „prosiaczek wodny” wpływa do indochińskich rzek takich, jak Mekong czy Irawadi. Znajdziemy go też w rzekach indyjskich oraz chińskich.
CZYTAJ: Ktoś na potęgę kradnie małpy. Ten gatunek używany jest w przemyśle
Natomiast trzeci z gatunków, morświnek japoński, nie zamieszkuje rzek, lecz znajdziemy go w Morzu Żółtym, które jest jednym z najpłytszych na świecie. Każdy z morświnków cieszy się wielką popularnością w miejscu występowania. Zwierzaki te są niezwykle urocze, drobne i lubią akrobatycznie wyskakiwać z wody.
Źródło: Planeta.pl/Zielona Interia
NIE PRZEGAP:
- Ile lat ma mój pies? Sprawdź, jak obliczyć psie lata. Jest wiele zmiennych
- Oburzająca petycja medyków. Najpierw „zużyli” małpy do badań, teraz nie chcą ich ochrony
- 74-latek wrzucił do morza niemal tonę ulotek, bo nie chciał ich rozdawać
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
