Oceń
Szerszenie azjatyckie w Polsce - w sieci pojawiają się kolejne doniesienia o obserwacji tego inwazyjnego gatunku. Pszczelarze biją na alarm, że groźne owady zagrażają populacji pszczół w Polsce, a wkrótce mogą być unicestwione całe pasieki. Czy populację szerszeni azjatyckich można jeszcze powstrzymać?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Doniesienia o szerszeniach azjatyckich w Polsce.
- Jak szerszenie azjatyckie zagrażają europejskim pszczołom.
- Dlaczego szerszenie azjatyckie są trudne do zwalczania.
- Jak odróżnić szerszenia azjatyckiego od europejskiego.
- Co zrobić, gdy zauważysz szerszenia azjatyckiego.
Szerszenie azjatyckie w Polsce, kolejne doniesienia
Szerszeń azjatycki (Vespa velutina, szerszeń żółtonogi) od lat rozprzestrzenia się w Europie, a jego obecność boleśnie dotyka pszczelarzy oraz rolników w kolejnych krajach. Według informacji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska gatunek Vespa velutina nigrithorax nie został dotąd oficjalnie stwierdzony w Polsce. Tymczasem na polskich grupach pszczelarskich w social mediach zawrzało. Pszczelarze twierdzą, że szerszenie azjatyckie dotarły już do Polski, choć oficjalnie obserwacje nie zostały jeszcze potwierdzone. Zdaniem ekspertów, to tylko kwestia czasu, gdy Polska będzie musiała zmierzyć się z plagą szerszeni azjatyckich.
Quiz: Państwa miasta - quiz z geografii, trudne pytania
Szerszeń azjatycki coraz bliżej Polski
Szerszeń azjatycki pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej. W Europie po raz pierwszy zaobserwowano go we Francji w 2005 r. Od tego czasu rozprzestrzenił się w kolejnych państwach (Francja, Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania), stwarzając problemy dla pszczelarstwa i rolnictwa. Trwa walka z szerszeniem azjatyckim m.in. w Portugalii, Belgii i Luksemburgu. W lipcu 2026 r. gniazdo tego gatunku wykryto w niemieckim Eisenhüttenstadt, w Brandenburgii, w pobliżu Odry i polskiej granicy. Populacja szerszeni azjatyckich zwiększa zasięg nawet o 50-100 kilometrów rocznie.
Niedawno odkryto, że szerszenie azjatyckie potrafią bez problemu odbudować populację po okresie zimowym i mają za sobą "udane zimowania". Entomolodzy mówią wprost: szerszeni azjatyckich już nigdy nie pozbędziemy się z Europy całkowicie. Czeka nas jedynie zaciekła wojna z owadzią plagą i próby redukowania populacji.
Dlaczego szerszeń azjatycki jest groźny dla pszczół?
Największy problem polega na tym, że szerszeń Vespa velutina aktywnie poluje na pszczoły miodne. Potrafi zawisać w pobliżu wylotków uli, chwytać wracające robotnice i zabierać je jako pokarm dla larw. Jeżeli drapieżniki regularnie pojawiają się przed pasieką, pszczoły mogą ograniczać loty po nektar i pyłek. Długotrwała presja osłabia rodzinę, utrudnia jej rozwój i może pogarszać perspektywy przezimowania. Przy dużej liczebności szerszeni straty mogą być poważne.
Jedna kolonia szerszenia azjatyckiego zjada nawet 11 kilogramów owadów rocznie. Do tego pożerają chrząszcze, osy, modliszki, pająki i muchy, zaburzając równowagę w lokalnych ekosystemach. Jak czytamy na łamach Wyborczej, "późnym latem i jesienią, gdy rośnie zapotrzebowanie kolonii na łatwo dostępny pokarm, czyli cukry, szerszeń azjatycki niszczy dojrzałe, miękkie owoce w sadach i winnicach. Otwiera to drogę dla infekcji grzybiczych i generuje olbrzymie straty".
Jak rozpoznać szerszenia azjatyckiego?
W przypadku europejskiej populacji inwazyjnej szerszeni azjatyckich, należącej do podgatunku Vespa velutina nigrithorax, charakterystyczne są:
- Ciemny tułów – większość ciała jest bardzo ciemna, niemal czarna.
- Pomarańczowy pas na odwłoku – wyraźnie wyróżnia się na tle pozostałych segmentów.
- Żółtawe końcówki nóg – końcowe części nóg są jaśniejsze, co może być pomocną wskazówką.
- Nieco mniejszy rozmiar – szerszeń azjatycki jest zwykle mniejszy od szerszenia europejskiego.
Co zrobić, gdy zauważysz podejrzanego owada?
Jeśli przy pasiece lub w ogrodzie pojawi się szerszeń, który może być przedstawicielem inwazyjnego gatunku, nie próbuj go chwytać ani samodzielnie niszczyć gniazda. Najlepiej, jeśli można to zrobić bez zbliżania się do owada, wykonać wyraźne zdjęcie i zanotować miejsce oraz datę obserwacji. Materiał warto przekazać właściwym służbom lub specjalistom zajmującym się identyfikacją gatunków obcych.
Entomolodzy mają nadzieję, że nasze rodzime szerszenie (Vespa crabro), których populacja jest silna, podejmą walkę z azjatyckimi krewniakami.
Źródło: Radio ZET, The Times, Planeta.pl, Wikipedia, British Beekeeping Association
Oceń artykuł
