Oceń
Szerzenie azjatyckie blisko granicy Polski. Potwierdzono obecność agresywnych owadów w Niemczech w kolejnych regionach. Mowa o wyjątkowo intensywnej ekspansji, której służby nie są w stanie powstrzymać. Problem jest znacznie poważniejszy niż tylko ugryzienia szerszeni.
Szerszenie azjatyckie w Europie. Zagrożenie dla Polski
Szerszenie azjatyckie (Vespa velutina), znane również jako szerszenie żółtonogie, sieją zniszczenie w Europie i nikt nie potrafi powstrzymać tej inwazji. To nie scenariusz horroru, ale europejska rzeczywistość. W Niemczech narasta problem z ekspansją szerszeni azjatyckich, które niszczą ekosystemy, powodują straty w rolnictwie, a do tego masowo zabijają pszczoły. Problem z szerszeniami lada moment rozleje się na Polskę?
CZYTAJ WIĘCEJ: Sposób na szerszenie na działce. Uciekną z krzykiem
Azjatycki szerszeń na dobre zadomowił się w Europie. Od kilku lat stanowi zagrożenie m.in. we Francji, Portugalii i Wielkiej Brytanii, a rocznie azjatyckie szerszenie poszerzają swój zasięg o ok. 100 kilometrów. Nie ma naturalnych wrogów, sprzyjają mu łagodne zimy i bez przeszkód dokonuje totalnej demolki. Teraz populacja szerszeni azjatyckich brutalnie uderza w Niemcy. Odkrywane są kolejne gniazda szerszeni azjatyckich i mowa jest o „zagrożeniu dla całego niemieckiego rolnictwa”.
Przypuszcza się, że dotarł do tego kraju przed 2004 rokiem z południowych Chin wraz z transportem ceramiki do portu w Bordeaux- przypomina Polsat News.
Szerszenie azjatyckie kontra pszczoły. Zagrożenie dla ekosystemu i rolnictwa
Kolonia szerszeni azjatyckich potrafi zjeść nawet 11 kilogramów pszczół rocznie. Przeprowadzają ataki na ule, wyniszczając całe kolonie pszczół. Finalnie pszczoły pilnujące uli rzadziej wylatują, by zapylać kwiaty, a więc produkują mniej miodu.
Kierownik Instytutu Pszczelarstwa w Veitshöchheim Stefan Berg w rozmowie z tabloidem "Bild" mówi o możliwej katastrofie ekologicznej. Niestety, potwierdził, że jest już za późno - nie da się już pozbyć szerszeni azjatyckich z Europy. W planach jest nawet wykorzystanie sztucznej inteligencji w walce z szerszeniami azjatyckimi, ale mowa już jedynie o redukcji populacji.
CZYTAJ WIĘCEJ: Najlepszy sposób na osy. To je odstrasza
Szerszenie azjatyckie zabijają nie tylko pszczoły (miodne i dzikie). Ich ofiarą padają również muchy i chrząszcze. Do tego niszczą owoce, m.in. narażając na straty uprawy winorośli w Portugalii.
Analiza genetyczna jelit ponad 1500 larw szerszeni azjatyckich ujawniła, że ich dieta składa się z 1449 różnych gatunków. To nie tylko alarmujący dowód na ich żarłoczność, ale również sygnał ostrzegawczy o potencjalnym wpływie na rolnictwo. Wśród zidentyfikowanych gatunków aż 43 z 50 najczęściej występujących w diecie larw odwiedza kwiaty, w tym trzy główne zapylacze upraw w Europie – pszczołę miodną, trzmiela zwyczajnego i trzmiela rudego- podaje Zielony Onet.
Jak podał Benjamin Waldmann, referent ds. gatunków inwazyjnych w ministerstwie ochrony środowiska, w samej tylko Badenii-Wirtembergii w 2023 roku odnotowano 550 przypadków gniazd. To oznacza 20-krotny wzrost w porównaniu z rokiem 2022. W Nadrenii-Palatynacie usunięto ponad 400 gniazd szerszeni azjatyckich.
Eksperci mają nadzieję, że nasze rodzime szerszenie (Vespa crabo), których populacja jest silna, podejmą walkę z azjatyckimi krewniakami. To starcie jest nieuniknione. Dr Piotr Tykarski z wydziału biologii Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z Dziennik.pl wyjaśnił, że to tylko kwestia czasu, gdy szerszenie azjatyckie dotrą do Polski np. wraz z transportem towarów z Niemiec.
Źródło: Radio ZET / Państwowy Instytut Weterynaryjny, Stan Wiedzy, Wirtualna Polska, Business Insider, Deutsche Welle / Zielony Onet
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
