Oceń
Ruszają kolejne wyprawy na Mount Everest, w Himalajach robi się tłoczno. Nepal szykuje się na rekordowy sezon wspinaczkowy. Pojawił się jednak problem, a wspinacze mogą w drodze na szczyt napotkać poważne niebezpieczeństwa. Mimo ostrzeżeń, ryzykują życie swoje i Szerpów, byle tylko wspiąć się na najwyższą górę świata.
Mount Everest w 2024 roku cieszy się rekordowym zainteresowaniem. Najwyższa góra świata przyciąga kolejne wyprawy, wydano już ok. 250 pozwoleń na wspinaczkę. Nepalskie służby ostrzegają jednak, że droga na Mount Everest jest obecnie znacznie utrudniona m.in. z powodu strzaskanego lodowca Khumbu. Brak drabinek i bezpiecznych przejść czyni wejście na szczyt Mount Everest jeszcze bardziej ekstremalnym wyczynem. W każdej chwili mogą oderwać się też potężne bryły lodu. Wspinacze jednak nie odpuszczają, narażając także życie Szerpów.
Kłopoty pod Mount Everest. W 2024 roku niebezpieczniej
Mount Everest w tym roku będzie szczytem wyjątkowo niedostępnym i niebezpiecznym. Jak informuje Gazeta.pl, od miesiąca tzw. icefall doctors szukają bezpiecznego przejścia. Co gorsza, bryły lodu wciąż się przemieszczają i w każdej chwili mogą spać, zabijając wszystkich na swojej drodze. Szerpowie przygotowujący wspinaczom drogę na szczyt twierdzą, że to może być najtrudniejszy sezon wspinaczkowy na Mount Everest.
Normalnie o tej porze osoby próbujące zdobyć Mount Everest z pomocą dodatkowego tlenu z butli byłyby już w obozie II na wysokości 6400 m n.p.m. Dziś żadna z nich nie dotarła jeszcze nawet do obozu I. Z ostatnich informacji wynika, że w końcu przedostali się tam Szerpowie, jednak zarówno opóźnienie, jak i droga, którą wybrali, powodują konsekwencje- pisze Gazeta.pl.
Już na początku kwietnia pod Mount Everest pojawiły się problemy. Informowano o ogromnej szczelinie rozciągającej się tuż pod obozem I, niedaleko zbocza Nuptse. Szerpowie, mimo starań, nie zdołali jej zaporęczować. W końcu zdecydowali się na obejście i powrót do „starej drogi. Nie jest to droga bezpieczna, bo właśnie tam w 2014 roku oderwał się serak, zabijając 16 Szerpów.
Lodowiec Khubmu wciąż stanowi zabójcze zagrożenie. W każdej chwili mogą oderwać się od niego bryły lodu wielkości domów. Zagrożeniem jest nie tylko obrywający się lód, ale także wyjątkowo głębokie w tym roku lodowe szczeliny.
Jak informuje Gazeta.pl, pojawiają się kolejne opóźnienia pod najwyższą górą świata, bo zgodnie z nowymi przepisami, helikoptery nie mogą zaopatrywać wyższych obozów w butle i sprzęt (transportują tylko liny). Szerpowie muszą to zrobić własnymi siłami ryzykując życie.
Skoro są opóźnienia, to zapewne w trudnych technicznie miejscach utworzę się kolejki i niebezpieczne zatory. Wielu przewodników sugeruje rozważenie czy warto ryzykować życie Szerpów w tym wyjątkowo niebezpiecznym sezonie wspinaczkowym. W 2023 roku droga na szczyt Mount Everest kosztowała życie 17 osób. Pragnienia zdobycia szczytu znów wygrywa ze zdrowym rozsądkiem?
Źródło: Planeta.pl, Radio ZET, Zielona Interia, Gazeta.pl, The Himalayan Times
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
