Oceń
Statek Rubymar zatonął w Zatoce Adeńskiej zatopiony przez rebeliantów Huti. Przewoził nawozy sztuczne, a plama ropy sięga 40 kilometrów. Katastrofa ekologiczna nie do powstrzymania.
Katastrofa na Morzu Czerwonym. Statek Rubymar zatonął w Zatoce Adeńskiej po ostrzale jemeńskich separatystów Huti. Na dno poszło 21 tys. ton nawozów sztucznych i doszło do katastrofalnego wycieku ropy, której plama sięga 40 kilometrów. Wyciec mogło nawet 7 tysięcy baryłek ropy.
Rakieta trafiła statek. Katastrofa ekologiczna
Morze Czerwone skażone po zatopieniu statku Rubymar. Poza dziesiątkami ton nawozów sztucznych, do morza trafiły też znaczące zasoby paliwa. Strona internetowa TankerTrackers bije na alarm, że spowoduje to "katastrofę ekologiczną na (jemeńskich) wodach terytorialnych i w Morzu Czerwonym".Co gorsza, wrak leży na trasie jednego z najruchliwszych szlaków handlowych na świecie, więc w każdej chwili może uderzyć w niego inny statek.
Ian Ralby, założyciel firmy I.R. Consilium zajmującej się bezpieczeństwem morskim, twierdzi, że do ewentualnej katastrofy przyczynią się wyjątkowe naturalne cechy Morze Czerwonego, w którym zimą woda przemieszcza się na północ, w kierunku Kanału Sueskiego, a latem na zewnątrz - do Zatoki Adeńskiej. W rezultacie "co wyleje się w Morzu Czerwonym, zostaje w Morzu Czerwonym"– powiedział Ralby agencji AP. (Bankier.pl)
Bankier.pl przypomina, że Arabia Saudyjska od dziesięcioleci odsala wodę morską czerpaną z Morza Czerwonego. To właśnie z instalacji odsalających pochodzi woda pitna dla wielu miast. Paliwo z zatopionego statku może doprowadzić do awarii wspomnianych instalacji. Katastrofa uderzy również w rybołówstwo. Ucierpi Jemen, którego ważnym źródłem dochodu są owoce morza.
Nie wiadomo jeszcze czy zatopione nawozy sztuczne dostały się do wody. Jeśli tak się stanie, nastąpi gwałtowny zakwit glonów, dojdzie do utraty tlenu i wystąpią tzw. „martwe strefy”, m.in. niszcząc rafy koralowe.
Statek Rubymar zatopiony. Rakieta Huti wywołała katastrofę
Statek Rubymar został trafiony rakietą Huti 18 lutego. Po ataku jemeńskich rebeliantów załoga ( głównie obywatele Syrii, Egiptu, Indii i Filipin) opuściła jednostkę, której los był nieznany przez kilkanaście dni. Dopiero w sobotę 2 marca na arenie międzynarodowej rząd Jemenu podał, że statek zatonął. Huti twierdzą, że działają w ramach solidarności z terrorystyczną organizacją Hamas w Strefie Gazy. Zapewniają, że atakują tylko statki powiązane z Izraelem, Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, obwiniając te kraje o wojnę w Strefie Gazy.
Jak wyjaśnia Gazeta Wyborcza, masowiec Rubymar był brytyjską jednostką pod banderą Belize. Płynął ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do bułgarskiego portu w Warnie.
Sam statek planowano odholować do portu, ale nic z tego nie wyszło. Dryfował i coraz mocniej zanurzał się w morzu, ciągnęła się za nim 30-kilometrowa plama oleju napędowego- informuje Wyborcza.pl
Źródło: Planeta.pl, Bankier.pl, Onet, Gazeta Wyborcza, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
