Oceń
Słynne wraki statków i zatopione skarby. Kolumbia potwierdziła, że wrak statku „San Jose” skrywa skarby warte nawet 20 miliardy dolarów. I nie tylko Kolumbia chce go wydobyć.
Historia niczym z filmu „Piraci z Karaibów”. Statek San Jose zatonął u wybrzeży Cartageny w Kolumbii w 1708 roku. I co ważne, był to statek pełen skarbów. Jak opisuje Onet, na pokładzie galeonu znajdował się "największy skarb w historii ludzkości". Chociaż kosztowności wciąż znajdują się na dnie oceanu, już zaczyna się walka o udział w zyskach.
Statek San Jose. Wrak, skarb i wielkie plany Kolumbii
Statek wojenny San Jose nazywany jest "Świętym Graalem wraków" ze względu na skarb pod pokładem. Kolumbijskie władze chcą wydobyć ten skarb z dna oceanu. Mowa jest o skrzyniach pełnych złota, broni, klejnotów i chińskiej porcelany wartych nawet 20 miliardów dolarów. Eksperci szacują, że na dnie znajduje się ok. 200 ton złota, srebra i szmaragdów oraz innych kosztowności. Wszystkie miałyby trafić do kolumbijskiego Muzeum Narodowego, ale...
Rząd Kolumbii ogłosił niedawno, żeprzeznaczy 4,5 miliona dol. na operację mającą na celu zbadanie wraku i wydobycie z niego cennych przedmiotów. Kolumbijskie władze twierdzą, że mają pełne prawo do skarbu, ponieważ wrak spoczywa w wodach należących do terytorium Kolumbii. Akcja wydobycia skarbu zostanie przeprowadzona kolumbijska marynarka wojenna przy współpracy z kolumbijskim ministerstwem kultury- pisze Onet.pl
Czy Kolumbia rzeczywiście ma prawo do skarbu? O udział w potencjalnych zyskach zamierzają walczy rdzenne plemię Qhara Qhara z Boliwii oraz Hiszpania, która przypomina, że statek płynął pod jej banderą i należał do floty królewskiej. Kolumbia była hiszpańską kolonią, kiedy hiszpański galeon pływał po karaibskich wodach. Madryt powołuje się na międzynarodowe konwencje, domagając się prawa do skarbu.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wrak statku w Europie może wybuchnąć. Ryzyko tsunami
Chociaż Kolumbia zapowiedziała, że mimo sporu postara się jak najszybciej wydobyć skarby z wraku statku, w 2018 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Oświaty, Nauki i Kultury poleciła kolumbijskim władzom, aby nie podejmowały działań na własną rękę dotyczących ratowania wraku. Jak przypomina National Geographic, do tej pory odbyły się już cztery kolumbijskie misje obserwacyjne z użyciem zdalnie sterowanych pojazdów podwodnych, by zbadać wrak 3-masztowego galeonu hiszpańskiej floty.
Naukowcy podkreślają natomiast, że skarby, które znajdowały się na pokładzie w całości pochodziły z krajów Ameryki Południowej, zwłaszcza z dzisiejszego Peru i Boliwii. Skarby były transportowane o Europy, na dwór króla Filipa V, ale doszło do zatopienia statku.
Statek San Jose – historii zatopionego statku i skarbu
Okręt wojenny San José został zwodowany w 1697 roku. Chociaż był wyposażony w 64 działa, to w 1708 roku został zatopiony podczas bitwy morskiej pomiędzy Anglią a Hiszpanią. W trakcie starcia z angielską flotą „Expedition” kula armatnia trafiła w skład prochu pod pokładem.
Galeon spoczął na dnie u wybrzeży miasta Cartagena de Indias w Kolumbii. Z 600 członków załogi przeżyło tylko kilku marynarzy. Wrak został odkryty w 2015 roku. Okazało się, że był w stanie „nienaruszonym przez człowieka”.
Był to niezwykle niespokojny okres, ponieważ trwała wówczas tak zwana wojna o sukcesję hiszpańską. Prowadzona była w latach 1701–1714, a w konflikt zaangażowane były między innymi Wielka Brytania, Hiszpania, Holandia i Francja.- pisze National Geographic.
Źródło: Planeta.pl, National Geographic, Onet
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
