18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Akcja ratunkowa TOPR

Tatry, dramatyczny wypadek. TOPR podaje nowe informacje

15.12.2025  11:08
Wypadek w Tatrach, akcja ratunkowa TOPR
fot. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - TOPR/ T.Florek, J.Myśliński, Ł. Strama / TOPR

Tatry, groźny wypadek w górach. Turystka spadła z Koziego Wierchu. TOPR przeprowadził dramatyczną akcję ratunkową, by ratować jej życie.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku na Kozim Wierchu?
  • Co zrobili turyści, by pomóc poszkodowanej?
  • Dlaczego użyto dronów w akcji ratunkowej?
  • W jaki sposób transportowano poszkodowaną do szpitala?

Groźny wypadek w Tatrach. Ekstremalna akcja ratunkowa TOPR

Wypadek w Tatrach. W niedzielę 14 grudnia, w godzinach wieczornych, turystka spadła z Koziego Wierchu w stronę Doliny Pięciu Stawów. Na pomoc ruszyli ratownicy TOPR, by w trudnych warunkach uratować życie kobiety. Rozegrały się sceny jak z filmu!

Jak informuje TOPR na Facebooku, zanim na miejsce dotarł ratownik dyżurny ze schroniska w Pięciu Stawach, turyści którzy byli na miejscu zabezpieczyli poszkodowaną przed dalszym upadkiem oraz termicznie.

Wczoraj ok. godz. 16 do centrali zadzwoniła turystka, która była świadkiem upadku z wysokości na Kozim Wierchu. Kobieta, która spadała śnieżno - skalnym terenem zatrzymała się na wysokości ok. 2100 m- informuje TOPR na Facebooku.

Spadła z Koziego Wierchu. Akcja ratunkowa TOPR

Turyści zdołali szybko przygotować platformę w śniegu i zabezpieczono poszkodowaną. Doznała jednak poważnego urazu głowy. Gdy ją odnaleziono, była nieprzytomna. Przekazano, że „jej stan wymagał natychmiastowej pomocy medycznej”. Drony dostarczyły środki medyczne, m.in. pakiety grzewcze.

Na miejscu zorganizowano punkt cieplny w namiocie, by utrzymać kobietę przy życiu. Chociaż była nieprzytomna, została opuszczona w noszach przy pomocy lin stromym stokiem Koziego Wierchu i dalej przez Próg Stawiarski do dol. Roztoki. Następnie quadem została przewieziona do Wodogrzmotów, skąd odebrała ją załoga karetki. W stanie ciężkim trafiła do szpitala w Nowym Targu.

Dzięki sprawnej akcji ratowników i wsparciu nowoczesnych technologii już przed godziną 23 turystka została przekazana załodze karetki- informuje rmf24.

Kozi Wierch w Tatrach. Ostrzeżenie, groźne miejsce

Położony na wysokości 2291 m n.p.m. Kozi Wierch jest najwyższym szczytem w całości leżącym po polskiej stronie Tatr. Często bywa celem łączonym z Orlą Percią. Przyciąga ambitnych turystów, często takich, którzy chcą „zaliczyć” coś więcej niż popularne Kasprowy Wierch czy Giewont. Problem w tym, że Kozi Wierch nie wybacza lekkomyślności. To góra o charakterze alpejskim, z długimi, eksponowanymi podejściami, stromymi żlebami i odcinkami zabezpieczonymi łańcuchami, które w trudnych warunkach pogodowych potrafią stać się śmiertelną pułapką.

Tatry, Kozi Wierch
Tatry, Kozi Wierch Fot: Albin Marciniak/East News

Statystyki TOPR nie pozostawiają złudzeń – Kozi Wierch i jego okolice regularnie pojawiają się w raportach dotyczących poważnych wypadków w Tatrach. Upadki z wysokości, urazy wielonarządowe, zasłabnięcia, hipotermia. To nie są incydenty marginalne. Wiele z nich łączy jeden wspólny mianownik: brak przygotowania. Turyści zbyt często przeceniają swoje możliwości, ignorują prognozy pogody albo traktują Tatry jak park miejski, a nie wysokie góry.

Niebezpieczeństwo Koziego Wierchu nie polega wyłącznie na jego technicznej trudności. Kluczowym czynnikiem jest ekspozycja i psychiczne obciążenie. Wąskie przejścia, przepaście po obu stronach szlaku i świadomość, że każdy błąd może mieć poważne konsekwencje, potrafią sparaliżować nawet osoby o dobrej kondycji fizycznej. W takich warunkach łatwo o panikę, która prowadzi do nieprzemyślanych ruchów.

Źródło: TOPR / Radio ZET

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się