18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ksiądz wyznaczył piekielną drogę

Najtrudniejszy szczyt w Tatrach. "Krwiożerczy szlak, dla szaleńców"

12.03.2025  11:27
Orla Perć
fot. Shutterstock/Piotr Mnich

Który szlak w Tatrach jest najtrudniejszy? Czy owiana legendami Orla Perć naprawdę jest tak wymagająca i niebezpieczna? Okazuje się, że wyznaczający ten szlak ksiądz, stworzył drogę piekielną. A pierwotnie miała być jeszcze trudniejsza.

Orla perć. Najtrudniejszy szczyt w Tatrach. "Szlak dla szaleńców"

Tatry - miliony osób rocznie zdobywa popularne szczyty i przemierza tatrzańskie szlaki. Jedno miejsce szczególnie szczególnie rozpala wyobraźnię do czerwoności. To miejsce owiane legendami, dochodzi tam do śmiertelnych wypadków. Niektóre osoby zamierają na łańcuchach i dostają ataku paniki nad przepaściami. Czy Orla Perć słusznie uważana jest za najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach?

Co sprawia, że przeprawa tą granią jest tak ekstremalnym wyczynem? Czy ten szlak przez przełęcze, szczyty i trawersy powinien być dodatkowo zabezpieczony, a turyści powinni być zobligowani do stosowania asekuracji?

Orla Perć. Diabelska droga księdza w Tatrach

Chociaż Orla Perć wydaje się drogą iście diaboliczną, powstanie tego szlaku zainicjowali młodopolski poeta Franciszek Henryk Nowicki i ksiądz Walenty Gadowski. Uważali, że przejście ekstremalną tatrzańską granią zbliża do Absolutu i Boga. Pokonanie Orlej Perci miało zapewnić górskie widoki do tej pory dostępne tylko dla orłów. A może Orla Perć powinna nadal pozostać tylko dla orłów?

odcinek Orlej Perci między Zawratem i Kozim Wierchem
odcinek Orlej Perci między Zawratem i Kozim Wierchem Fot: AGNIESZKA LUCZAKOWSKA/REPORTER/East News

Orla Perć - najtrudniejszy szlak w Tatrach? Ksiądz wyznaczył piekielną drogę

Orla Perć to Tatry ekstremalne i nie ma w tym cienia przesady. Od otwarcia szlaku na Orlą Perć w 1906 roku, zginęło na niej i szlakach dojściowych ok. 140 osób. To najdłuższy graniowy szlak w Tatrach Wysokich, rozciągający się od Przełęczy Zawrat (2159 m n.p.m.) przez Zmarzłą Przełęcz, Kozi Wierch (2291 m n.p.m), Granaty po Krzyżne (2112 m n.p.m.). Jest drogą z dużymi ekspozycjami, wyposażoną w takie sztuczne ułatwienia jak łańcuchy, klamry i drabinki. Co niej znaczy, że jest łatwo. Pokonując Orlą Perć napotkamy kolejki i zatory w takich miejscach jak np. słynna drabinka nad Kozią Przełęczą na odcinku od Zawratu do Koziego Wierchu. Na śmiałków czekają też trudne kominki, eksponowane trawersy, wąskie gzymsy, osypujące się żleby. Co gorsza, jak ostrzega TOPR, turyści często błądzą i wchodzą w zabójczo trudną Rysę Zaurskiego.

drabinka na Orlej Perci
drabinka na Orlej Perci Fot: Shutterstock/Piotr Mnich

Przy Granatach na turystów czeka śmiertelna pułapka bez wyjścia - Żleb Drége'a zwany drogą śmierci. Stamtąd nie można wrócić bez asekuracji. Tego zdradzieckiego miejsca boją się nawet doświadczeni taternicy.

I nagle mamy Orlą Perć występującą w roli Baby Jagi nękającej co bardziej podatnych na tego typu strachy górołazów. Wykreowaną czasem niemal na krwiożerczą, drapieżną i złowrogą ścieżkę tylko czekającą, aby za kolejnym zakrętem strącić nas w bezdenną przepaść. Przeznaczoną dla nierozważnych szaleńców, ewentualnie dla skrajnie rozważnych, oszpejowanych po same uszy śmiałków

- pisze o Orlej Perci Tatromaniak.pl.

Tatry. Jak trudne jest przejście Orlej Perci?

A miało być jeszcze straszniej. Pierwotnie szlak miał prowadzić od Wodogrzmotów Mickiewicza przez Wołoszyn, Buczynowe Turnie, Granaty, Kozi Wierch, Zawrat, Kasprowy Wierch i Czerwone Wierchy do Doliny Kościeliskiej. Co więcej, szlak miał prowadzić wyłącznie szczytem grani Orlej Perci. Finalnie zdecydowano się na krótszą i bezpieczniejszą trasę.

Jeśli ktoś ma lęk wysokości, zostanie przez Orlą Perć brutalnie pokonany. Warto dodać, że wytrasowanie najtrudniejszych fragmentów Orlej Perci musiało odbywać się przy udziale najbardziej doświadczonych taterników. Wcześniej, w rejonie uskoku pod Wyżnią Orlą Przełączką, wiodącego w stronę Granackiej Przełęczy, Józef Budz z Bukowiny stwierdził, że dalej nie pójdzie, „bo mu się w głowie mąci”. 

Który odcinek Orlej Perci jest najtrudniejszy? Za najniebezpieczniejszy odcinek szlaku uważany jest fragment od Zawratu na Kozi Wierch przez Kozią Przełęcz. Co więcej, od 2007 roku jest to odcinek szlaku jednokierunkowy, ponieważ podczas „mijanek” zdarzało się wiele wypadków. Nie ma więc odwrotu, a z tyłu napierają kolejni turyści, wywierając presję. 

przejście Orlej Perci
przejście Orlej Perci Fot: AGNIESZKA LUCZAKOWSKA/REPORTER/East News

Ile zajmuje przejście całej Orlej Perci?

Wędrówka granią i przejście 4,3 km zajmie ok. 7 godzin. Do tego doliczmy dojście do Zawratu, które z Doliny Pięciu Stawów zajmie ok. 2-2.5 godziny. Trzeba jeszcze doliczyć blisko dwugodzinną wędrówkę żółtym szlakiem Doliną Jaworzynka na Halę Gąsienicową. Jak zwraca uwagę Tatrzański Park Narodowy, „zwykle przejście Orlej Perci dzieli się na dwie lub trzy jednodniowe wycieczki, wykorzystując szlaki dojściowo-zejściowe”.

Quiz: Tatry i Zakopane - mega quiz o górach

Shutterstock/George Trumpeter
1/21 Jakie jest największe jezioro w Tatrach?

Orla Perć była wytyczona dla turystów wykwalifikowanych i doświadczonych, którzy już swoje w Tatrach przeszli. Pokonanie Orlej Perci miało być ukoronowaniem ich dotychczasowych zdobyczy taternickich, miał to być szlak tylko i wyłącznie dla orłów. Dzisiaj ta idea się zatarła i na Orlą Perć wchodzą wszyscy, niejednokrotnie kompletnie nieprzygotowani turyści– mówi Gazecie Krakowskiej Andrzej Marasek, ratownik TOPR. (Tatromaniak)

Jak zwraca uwagę portal Tatromaniak, szlak dojściowy od Świnicy do Zawratu oficjalnie nie wchodzi w skład Orlej Perci, jednak tę trasę dojściową do Orlej wybiera najwięcej śmiałków. I to w tym miejscu doszło do szczególnie wielu wypadków, w tym śmiertelnych.

Orla Perć
Orla Perć Fot: WITOLD SKRZYPCZAK/REPORTER/East News

Wypadki na Orlej Perci. Barany na szlaku dla orłów

Jak informuje TPN, najczęstsze przyczyny wypadków na Orlej Perci to poślizgnięcia na płatach śniegu, mokrych lub zalodzonych skałach (59%), pobłądzenia (26%), zasłabnięcia i zachorowania (9%), spadające kamienie (3%). Turyści często nie sprawdzają również prognozy pogody w górach i są zaskakiwani przez deszcz i burze, co kończy się tragicznie. Lekceważą też spadające kamienie i nie noszą kasków.

Przejście tym szlakiem wymaga nie tylko dużego doświadczenia i zaplecza sprzętowego, lecz także odporności psychicznej. Szlak wiedzie odcinkami, na których z jednej strony jest skalna ściana z łańcuchami, z drugiej przepaść. Poza tym kamienie są naprawdę śliskie, zwłaszcza jeśli uwzględnić fakt, że czasami nawet latem zalegają na nich resztki śniegu- pisze o Orlej Perci e-horyzont.pl.

Nie jest to szlak w Tatrach "na pierwszy raz". Nawet doświadczeni wspinacze piszą, że Orla Perć daje im ostrego łupnia (ujmują to dosadniej). 

Co zrobić, by wypadków na Orlej Perci było mniej? Od lat trwa dyskusja na temat likwidacji łańcuchów, co miałoby definitywnie odstraszyć niedoświadczonych turystów. Pojawił się też pomysł, by na szlaku zamontować via ferratę, szlak na wzór włoskich Dolomitów. Żadne zakazy, porady i sztuczne ułatwienia nie pomogą dopóki... turyści po prostu nie zmądrzeją! Jeśli nadal dochodzi do sytuacji, gdy rodzice zabierają na Orlą Perć 5-letnie dziecko (i oczywiście dzwonią po TOPR), nic się nie zmieni.

Orla Perć niegdyś była szlakiem tylko dla orłów. Niestety, coraz więcej tam baranów.

Źródło: National Geographic, Onet, TOPR, Tatromaniak, Turystyka WP, Tatrzański Park Narodowy, Portal Tatrzański

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się