Oceń
Powódź w Polsce i nowe prognozy pogody. Meteorolodzy ostrzegają, że w Europie formuje się kolejny niż genueński. Radio ZET: niż Brigitta dojdzie do Polski i może przynieść ulewne deszcze na zalanych terenach.
Pogoda w Polsce, czy grozi nam kolejna powódź? Niż genueński Boris spowodował ogromne zniszczenia m.in. w Polsce, Czechach, Austrii i na Słowacji. Tymczasem meteorolodzy ostrzegają, że na zachodzie Europy rozwija się niepokojący niż Brigitta. Jak ostrzega synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, może dać impuls do rozwoju niżu genueńskiego. Choć największe opady deszczu prognozowane są w Alpach, niż może sięgnąć południa Polski w Dolinie Nysy Kłodzkiej.
Grzegorz Walijewski, zastępca dyrektora Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB, w rozmowie z Wirtualną Polską, przypomniał, że w 1997 czy 2010 roku do Polski ściągnęły dwa niże genueńskie. Synoptycy uspokajają jednak, że chociaż będzie padać, to na szczęście Brigitta będzie słabsza niż Boris.
Od 1960 roku do dziś odnotowano prawie 600 niżów genueńskich. Od setek lat niż genueński przemieszcza się tą samą trasą, znad Zatoki Genueńskiej u północnych wybrzeży Włoch, przez Węgry i Austrię, w kierunku południowej Polski. Wędrując w głąb kontynentu zwalania, a czasami na dłużej lokuje swoje centrum na pograniczu polsko-czesko-słowackim- czytamy na TVN Meteo.
Formuje się nowy niż genueński. Polsce grozi kolejna powódź?
Niż genueński Boris to nie koniec meteorologicznych kłopotów w Europie Środkowej? Jak informuje Radio ZET, „po silnym, powodziowym niżu rozwija się zwykle wtórny, na szczęście słabszy”. Tereny podnoszące się po powodzi w Kotlinie Kłodzkiej mogą zostać dotknięte kolejnymi opadami. Zdaniem synoptyków, formujący się właśnie kolejny niż genueński Birigtta przyniesie ulewy do 100 l/mkw w Alpach. W Sudetach i Karpatach oraz na przedgórzu może w nadchodzącym tygodniu w sumie spaść do 30-50 l/mkw. wody.
Niże genueńskie niosą ze sobą ogromne masy wody. Od setek lat "wypluwają" na tereny od Włoch po Polskę hektolitry deszczu. Takie olbrzymie ulewy, jak we wrześniu 2024 roku, które obserwowane są także na południu Polski, występują w regionie częściej niż raz na sto lat - wyjaśnia synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.
Jak dodaje Onet, poniedziałek 23 września "jest ostatnim dniem, który w całej Polsce przynosi piękną pogodę". Od wtorku temperatura będzie spadała, coraz bardziej odczuwalna będzie postępująca jesień. Pod koniec tygodnia prognozowane jest ochłodzenie nawet o 10 stopni, będzie wiało. Obecnie nad Polską dominuje wyż Serkan, ale w kolejnych dniach Brigitta zacznie go wypierać. Po niej czeka nas niż Constanze.
Niekiedy pojawi się też więcej chmur z przelotnym deszczem, a nawet burzami. Z reguły opady nie będą jednak zbyt silne. Najczęściej padać ma w czwartek i piątek- zapowiada Onet.
Źródło: Radio ZET, IMGW, TVN24, Onet Wiadomości, BBC, AccuWeather
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
