Oceń
Pazerny miś z Krupówek pogrążył Zakopane i Tatry? Afera w sieci oznacza bolesne skutki dla zakopiańskich biznesów. Mężczyzna przebrany w strój białego misia przyniósł przedsiębiorcom z Zakopanego setki tysięcy złotych straty? Chyba zrobił stolicy Tatr niedźwiedzią przysługę...
Nielegalny miś z Krupówek pociągnął Zakopane na dno? Zażądał pieniędzy od aktorki Hanny Turnau nagrywającej film na Krupówkach, a w internecie rozpętał się armagedon. Wizerunek Zakopanego został zdruzgotany, co oznacza poważne konsekwencje finansowe. Co dalej z misiem z Krupówek?
Miś z Krupówek kontra Zakopane. "Stracili setki tysięcy złotych"
Chciwy miś z Krupówek spowodował w Zakopanem starty wynoszące setki tysięcy złotych? Jak podaje "Wyborcza", powołując się na Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, właśnie tyle mogła stracić gmina Zakopane przez nielegalnego misia z Krupówek. Warto wspomnieć, że Zakopane zmaga się od dawna z kryzysem turystycznym, który wkrótce dodatkowo mogą pogłębić wyższe ceny busów. Facet w futrze będzie gwoździem do trumny?
Skąd tak wysoki poziom strat? Z powodu turystów, którzy po obejrzeniu bulwersującego filmy rezygnują z przyjazdu do Zakopanego. Hotelarze obliczyli ich liczbę, posługując się narzędziami do śledzenia ruchu turystycznego. Chodzi nawet o kilkadziesiąt tysięcy gości mniej w ciągu nadchodzących miesięcy. Mowa zarówno o osobach, które odwołały zaplanowany wyjazd, jak i turystach mogących potencjalnie przyjechać pod Giewont, ale nie zrobią tego przez antyreklamę autorstwa misia z Krupówek- wyjaśnia Vibez.
Karol Wagner opowiedział Wyborczej jak Zakopane inwestuje w swój wizerunek i turystykę. Wskazał na pieniądze wydane m.in. na śnieżarki, umowy prądowe i ratraki. Jeden facet w stroju misia wszystko zniweczy?
Na Krupówkach jest tylko jeden prawdziwy biały miś
A co na to „biały miś”? Mężczyzna z nagrania Hanny Turnau otrzymał od Straży Miejskiej kilkusetzłotowy mandat za brak pozwolenia od władz miasta. Okazało się, że był w ten sposób wielokrotnie karany w przeszłości i… nic! Najwyraźniej na zdjęciach z turystami zarabia tyle, że takie kary go nie wzruszają. Ale wkrótce może się to zmienić. Internauci apelują, by zajął się nim Urząd Skarbowy i sprawdził jego rozliczenia za prowadzenie działalności, kasę fiskalną i paragony. Zdaniem niektórych, wówczas mógłby zapłacić nawet setki tysięcy złotych kary.
Jak dodaje Portal Tatrzański, mężczyzna nie pochodzi nawet z Zakopanego. To przybysz ze Śląska. Marek Trzaskoś z zakopiańskiej straży miejskiej zapowiedział, że zostaną podjęte działania, by postawić mężczyznę przed sądem i usunąć go z Krupówek na amen.
Mężczyźnie grozi nawet kara w wysokości 500 zł, ale strażnicy nie chcą go karać tak wysoko, bo jest bezrobotny i nie posiada stałego miejsca zameldowania - pisze Wprost.pl.
Media przypominają, że w Zakopanem na Krupówkach legalnie działa tylko jeden biały miś. Jest to Marek Zawadzki. Od lat występuje na górnych Krupówkach, niedaleko Oczka Wodnego. Ma zgodę Zakopanego na działalność na terenie parku kulturowego, którym są Krupówki. Zapewnia, że nie zaczepia, cierpliwie oczekując, aż ktoś poprosi go o wspólne zdjęcie. Przepraszam wszystkich turystów, którzy przyjeżdżają do Zakopanego i spotyka ich coś takiego - powiedział w rozmowie z mediami po wybuchu afery.
Tym prawdziwym misiem w chwili obecnej jest pan Marek Zawadzki, którego możemy spotkać w pobliżu oczka wodnego na Krupówkach. Na początku należy rozwiać wszelkie wątpliwości – działa on całkowicie za zgodą burmistrza miasta. Co więcej, nosi on niezwykle misternie wykonany strój z owczych skór, imitujących futro z misia (nie plastikowe podróbkę, o czym można przeczytać w niektórych komentarzach). Takie elementy jak pazury czy zęby są wykonane z drewna lipowego- wyjaśnia Portal Tatrzański.
Źródło: Planeta.pl, Portal Tatrzański, Vibez, Wprost.pl, rmf24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
