Oceń
Wulkany i wielkie odkrycie. W 1813 roku potworny wybuch wulkanu zmienił klimat na świecie. Niby wulkan to nie igła, ale udało się go odnaleźć dopiero 200 lat później! Badania rdzeni lodowych z Grenlandii ujawniły zaskakujące rozwiązanie zagadki.
Odnaleźli mityczny wulkan. Jego wybuch zmienił świat
Wulkany, nawet te najpotężniejsze na świecie, potrafią się ukrywać. W 1813 roku doszło do potężnej erupcji wulkanicznej. Był to tak potężny wybuch wulkanu, jeden z największych w XIX wieku, że średnie temperatury na północnej półkuli Ziemi spadły o około 1 stopień Celsjusza. W Europie i Azji doszło do klęsk głodu. Huknęło, gruchnęło, powiało grozą i chłodem, a następnie... wulkan zniknął?
Który wulkan wywołał taką katastrofę? I tu pojawił się problem. Okazuje się, że wielki wulkan potrafi bawić się z ekspertami w chowanego nawet przez dwa stulecia.
Wybuch wulkanu zmienił klimat. Naukowcy ogłosili wielkie odkrycie
Namierzenie wulkanu-winowajcy zajęło naukowcom 200 lat. Badania i poszukiwania trwały, a badacze przez cały czas rozwiązanie zagadki mieli pod nosem. Z jakiegoś powodu nie brali pod uwagę góry położonej na Wyspach Kurylskich. Celowali raczej w góry znajdujące się bliżej równika, takie jak np. wulkan Babuyan Claro na Filipinach. Ależ się zdziwili...
Naukowcy podkreślają, że wspomniany wybuch wulkanu wydarzył się u schyłku małej epoki lodowcowej. Był to jeden z najzimniejszych okresów na Ziemi w ciągu ostatnich 10 tysięcy lat. Jednak lokalizacja wulkanu pozostawała tajemnicą aż do teraz, gdy pobrano próbki rdzeni lodowych z Grenlandii, czyli wieloletniej akumulacji śniegu i lodu. Znaleziono w nich uwięzione pęcherzyki powietrza i pył wulkaniczny z ostatnich 10 000 lat.
Quiz: Historia Polski - te daty, bitwy i wydarzenia musi znać każdy
Jak podaje Polsat News, naukowcy przeanalizowali izotopy siarki, ziarna popiołu oraz drobne odłamki szkła wulkanicznego, które osadziły się w latach 30. XIX wieku. I tak oto okazało się, że w 1813 roku wybuchł wulkan Zawarycki. Został tak nazwany na cześć Aleksandra Nikołajewicza Zawaryckiego, naukowca Akademii Nauk Związku Radzieckiego.
Następnie, wykorzystując geochemię, datowanie radioaktywne i modelowanie komputerowe do mapowania trajektorii cząstek, powiązali erupcję z 1831 roku z wulkanem na wyspie w północno-zachodniej części Oceanu Spokojnego- podaje Polsat News.
Wulkan Zawarycki zlokalizowany jest na wyspie Simuszir, należącej do archipelagu Wysp Kurylskich. Południowa część tych wysp jest terytorium spornym. Roszczą sobie do niego prawa Rosja i Japonia. Wyspa Simuszir nie jest zamieszkana, niewiele o niej wiemy. Zapisy historyczne ograniczają się jedynie do pamiętników ze statków, które przepływały nieopodal.
Naukowcy do niedawna sądzili, że ostatnie erupcja wulkanu Zawaryckiego miała miejsce w 800 r. p.n.e. Główny autor badania dr William Hutchison z Uniwersytu St. Andrews w Wielkiej Brytanii podkreślił, że „wiele wulkanów, zwłaszcza tych znajdujących się w odległych rejonach, ma słabo udokumentowaną historię erupcji”.
Moment w laboratorium, gdy analizowaliśmy dwa popioły, jeden z wulkanu i jeden z rdzenia lodowego, był prawdziwym momentem "Eureka" - przyznał Hutchison w rozmowie z CNN
Źródło: Radio ZET, CNN, Polsat News, ScienceAlert
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
