Oceń
Święta Bożego Narodzenia nadchodzą coraz większymi krokami, a wielu z nas już zaczyna przygotowywać wigilijny jadłospis. Karp to bez wątpienia świąteczny klasyk, ale jeśli w tym roku szukasz czegoś nowego, warto postawić na te małe rybki. Mają drobniutkie ości, które są praktycznie niewyczuwalne w czasie jedzenia, dzięki czemu ryby można podawać w całości - bez filetowania. W naszym kraju wciąż są jednak mało znane.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego aterynki mogą zastąpić karpia na wigilijnym stole.
- Jakie korzyści zdrowotne niesie spożywanie aterynek.
- Jak szybko i łatwo przygotować aterynki do smażenia.
- Gdzie w Polsce można kupić aterynki i jaka jest ich cena.
Podaj zamiast karpia
Aterynki to małe i drobniutkie ryby, które występują w ciepłych wodach Morza Śródziemnego, Czerwonego i Czarnego. Można podawać je w całości bez filetowania, ponieważ ich ości są drobne, przez co praktycznie pozostają niewyczuwalne podczas jedzenia, a do tego kumulują mniej rtęci niż duże ryby. Zazwyczaj smaży się je obtoczone w mące, co czyni je smaczną i wygodną przekąską. Aterynki cieszą się dużą popularnością w krajach śródziemnomorskich, jednak u nas wciąż są mało znane - a szkoda, ponieważ mogą z powodzeniem zastąpić karpia na wigilijnym stole. Ich przygotowanie jest bowiem proste i szybkie, dzięki czemu w świątecznym natłoku można zaoszczędzić sporo czasu.
Quiz: Test z wiedzy ogólnej. Pytania jak z Jeden z Dziesięciu i Milionerów
Dlaczego warto jeść aterynki?
Aterynki są w naszym kraju niedoceniane, a szkoda, ponieważ mają naprawdę dużo zalet. Oto najważniejsze z nich:
- Bogate w wapń i mikroelementy - jada się je w całości wraz z drobnymi ośćmi, a dzięki temu dostarczają więcej wapnia niż duże ryby, a także magnez, fosfor, selen i jod. Ze względu na zawartość wapnia, to dobry wybór dla każdego, kto spożywa mało nabiału.
- Dostarczają kwasy Omega-3 - jak większość morskich ryb, zawierają DHA i EPA, czyli kwasy tłuszczowe wspierające serce, mózg i gospodarkę hormonalną.
- Mają wartościowe białko - zawierają pełnowartościowe białko o wysokiej przyswajalności, a jednocześnie są bardzo lekkostrawne, bo ryby tej wielkości nie mają twardych włókien mięśniowych.
- Niskokaloryczne i sycące - to idealny wybór dla osób dbających o wagę - mają dużo białka, mało kalorii i sporo mikroelementów.
- Łatwe w przygotowaniu - nie trzeba ich filetować ani usuwać ości i szybko się smażą - ok. 2-3 minuty.
- Smaczne - są delikatne, lekko słodkawe, zbliżone do stynki lub małych sardeli. Można smażyć je obtoczone w mące, tempurze oraz podawać z cytryną i czosnkiem jako przekąskę.
Gdzie kupić aterynki?
W Polsce aterynki wciąż są mało znane, dlatego ich zdobycie bywa trudniejsze, a zwłaszcza jeśli mieszka się w mniejszej miejscowości. W dużych sieciach handlowych występują znacznie częściej - zwykle w formie mrożonej, sprzedawane w większych paczkach o wadze około 0,5-1 kg. Cena zależy od sklepu i od partii, jednak za 1 kg zapłacimy ok. 25-40 zł.
Jak przygotować aterynki?
Poniżej znajdziesz najprostszy i najpewniejszy sposób na smaczne aterynki. To małe ryby, więc ich przygotowanie jest naprawdę szybkie i wygodne. Oto instrukcja krok po kroku:
Składniki:
- 500-1000 g aterynek (mogą być mrożone)
- mąka pszenna
- sól, pieprz
- olej do smażenia
- cytryna do podania
Sposób przygotowania:
1. Jeśli aterynki są mrożone, możesz zostawić je na 10-15 minut w sitku lub osuszyć ręcznikiem papierowym. Nie muszą być całkowicie rozmrożone.
2. Dopraw ryby solą i pieprzem, a następnie obtocz je w mące.
3. Rozgrzej olej na patelni tak, aby był gorący.
4. Smaż krótko, ok. 2-3 minuty, mieszając lub delikatnie przewracając. Rybki mają być złote i chrupiące.
5. Wyłóż na ręcznik papierowy i skrop cytryną.
Aterynki, małe ryby śródziemnomorskie, mogą być zdrowszą alternatywą dla karpia na wigilijnym stole dzięki niższej zawartości rtęci i łatwości przygotowania. Bogate w wapń i kwasy Omega-3 aterynki dostarczają wartości odżywczych wspierających serce, mózg i gospodarkę hormonalną, będąc jednocześnie niskokalorycznym i sycącym wyborem.
Źródło: Planeta.pl/Wikipedia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
