Oceń
Biuro Straży Przybrzeżnej w Moji w Japonii zatrzymało 74-latka pod zarzutem wyrzucenia ok. 900 kg ulotek reklamowych do cieśniny Kanmon. Informację podał w piątek portal Mainichi.
Roznoszenie ulotek było prawdopodobnie pierwszą studencką pracą dla wielu z nas. Nikt nie chce tego robić, nikt nie chce tych ulotek czytać i są prawdopodobnie zbyt drogie, żeby były skuteczne. Co więcej, wciskane na siłę na ulicy są prawdziwym utrapieniem dużych miast. Natomiast, gdy znajdziemy je w skrzynkach pocztowych, od razu myślimy o nich jak o śmieciach. To również, rzecz jasna, wielkie marnotrawstwo papieru. Dlaczego więc wciąż ludzie rozdają ulotki? Nie wiadomo, to bowiem jedna z największych zagadek ludzkości.
CZYTAJ: Nietoperze walczą o klimat? Weszli do jaskini i nie wierzyli własnym oczom
Liczymy na to, że japońskiemu 74-latkowi przyświecała tego rodzaju antyulotkowa misja, gdy wyrzucał je kilogramami do morza. Niestety, tak czy inaczej, nie wziął pod uwagę środowiska. Shinichiro Kamiyama, który dorabiał sobie do emerytury jako roznosiciel ulotek, usłyszał zarzuty naruszenia ustawy o gospodarce odpadami i utrzymaniu czystości.
74-latek miał od lutego 2021 r. do października 2023 r. pozbywać się ulotek z ogłoszeniami o nieruchomościach, wrzucając je do morza z nabrzeża w należącej do miasta Kitakiusiu dzielnicy Kokurakita.
Emeryt wyrzucał ulotki, bo nie chciało mu się ich roznosić
Biuro straży przybrzeżnej dostało pierwsze donosy w kwietniu 2023 r., a przeszukanie dna morskiego ujawniło, że znajduje się tam 177 wiązek ulotek, po 1000 arkuszy w każdej. Późniejsze dochodzenia doprowadziło śledczych do Kamiyamy.
Władze nie poinformowały, czy mężczyzna przyznał się do stawianych mu zarzutów.
Źródło: Planeta.pl/PAP
NIE PRZEGAP:
- OZE są dziś potężniejsze niż kiedykolwiek. Dlaczego to wciąż za mało?
- Tego jeszcze nie grali! Władze Egiptu wyremontują jedną z piramid
- Powietrze jest już tak skażone, że dzieci rodzą się z chorobami płuc
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
