Oceń
Kleszcze afrykańskie w Polsce? Entomolodzy ostrzegają - kleszcze Hyalomma odpowiadają za coraz więcej ugryzień kleszczy w Europie, także blisko polskich granic. Jakie choroby tropikalne przenoszą?
Egzotyczne kleszcze afrykańskie coraz większym problemem w Europie. Jak podaje rmf24.pl, zostały ostatnio znalezione tuż przy granicy polsko-niemieckiej we Frankfurcie nad Odrą. Prof. Anna Bajer z Zakładu Eko-Epidemiologii Chorób Pasożytniczych na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego ostrzega, że są to kleszcze ogromne i bardzo szybkie. Co gorsza, „potrafią śledzić ofiarę nawet przez kilkaset metrów”. W ślinie tych tropikalnych kleszczy kryją się wyjątkowo groźne patogeny o wysokiej śmiertelności.
Afrykańskie kleszcze w Polsce. "Śledzą ofiary, groźne wirusy"
Afrykańskie kleszcze Hyalomma to bardzo niebezpieczne egzotyczne pasożyty. Osiągają ok. 2 centymetry długości. Prof. Anna Bajer apeluje o czujność, ponieważ ten gatunek kleszcza zaczyna rozpowszechniać się już w Niemczech. Larwy kleszczy afrykańskich migrują wraz z ptakami, dokonując ekspansji w Europie, m.in. na Słowacji, w Czechach i Szwecji. Do tego sprzyjają im ocieplenie klimatu i coraz łagodniejsze europejskie zimy. Nauczyły się już, tak jak obrzeżki, wchodzić do domów i mieszkań w poszukiwaniu żywicieli
Kleszcze Hyalomma powszechnie występują w Afryce, południowo-wschodniej Azji oraz południowej Europie, np. w Turcji. Najchętniej piją krew koni, owiec, bydła i psów. Tego kleszcza charakteryzują m.in. prążkowane odnóża. Dorosłe samice tego gatunku kleszczy są nawet czterokrotnie większe od kleszczy pospolitych w Polsce. Kleszcze afrykańskie preferują aktywne szukanie żywiciela, którego mogą śledzić nawet przez kilkaset metrów.
Egzotyczne kleszcze Hyalomma zostały ostatnio znalezione tuż przy granicy polsko-niemieckiej we Frankfurcie nad Odrą. Dlatego naukowcy chcą teraz ustalić, czy dostały także do Polski i ogłaszają "narodowe kleszczobranie"- informuje rmf24.pl.
Tropikalne choroby odkleszczowe
Afrykańskie kleszcze Hyalomma są niebezpiecznie, ponieważ przenoszą wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHFV). Ugryzienie tropikalnego kleszcze może oznaczać zachorowania na ciężką gorączkę krwotoczną o śmiertelności wynoszącej nawet 60%. Jak ostrzega rmf24.pl, „leczenie i szczepienia są obecnie niedostępne”.
Co więcej, do wirusów przenoszonych przez niektóre gatunki Hyalomma należą m.in.wirus Zachodniego Nilu, wirus wenezuelskiego zapalenia mózgu koni czy wirus afrykańskiego pomoru koni. Mogą również przenosić bakterie-riketsje, wywołujące riketsjozy.
Czy kleszcze afrykańskie są w Polsce?
Czy afrykańskie kleszcze są już obecne w Polsce? Dr inż. Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu informuje, że kleszcze Hyalomma są już na terytorium Polski. Po prostu jeszcze nie zostały złapane, a ich populacja jest nieznaczna.
European Centre for Disease Prevention and Control wyjaśnia, że niedojrzałe afrykańskie kleszcze potrafią przyczepić się do ptaków na nawet 26 dni, co pozwala im na podróżowanie między kontynentami. Po takiej podróży nie wszystkie są jednak zdolne do założenia populacji w nowym miejscu. Jednak na jednym zwierzęciu można znaleźć nawet setkę tych kleszczy. Wykazują też świetne zdolności adaptacyjne do nowych warunków.
Kleszcze Hyalomma marginatum do rozwoju potrzebują wyższych temperatur, niż nasze rodzime gatunki kleszczy, jednak ocieplający się klimat pozwala im skutecznie migrować i zajmować coraz większe tereny w Europie centralnej i północnej, w której do tej pory dominowały kleszcze pospolite i łąkowe- wyjaśniła Marta Hajdul-Marwicz. (O2.pl)
Źródło: Radio ZET, Planeta.pl, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu,rmf4, European Center for Disease Prevention and Control
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
