Oceń
Polska przeżywa dosłownie ZDZICZENIE! Dziki w całym kraju wchodzą do miast, rozmnażają się jak szalone i powodują szkody. Ujawniono ile będą kosztowały starty spowodowane przez dziki w Legionowie... tylko kto zapłaci? Oj, srogo naświniły...
Dziki w Polsce są gigantycznym problemem. Zwierzęta zapewne ryją ze śmiechu, widząc jak lokalne władze nie dają sobie z nimi rady. Z dzikami jednak żartów nie ma, bo dziki kosztują. Kto w Legionowie pod Warszawą zapłaci spółdzielni mieszkaniowej 300 tys. złotych za straty spowodowane przez dziki i rekultywację zieleni?
Legionowo kontra dziki. Kto zapłaci za szkody?
Legionowo wypowie wojnę dzikom? Jak podaje Polsat News, tamtejsza Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa (SMLW) poniosła straty rzędu 300 tys. zł. Domaga się odszkodowania, ale kolejne instytucje publiczne, m.in. Starostwo Powiatowe w Legionowie, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nowym Dworze Mazowieckim, Mazowiecki Urząd Wojewódzki oraz Mazowiecki Urząd Marszałkowski w Warszawie, płacić nie chcą.
Portal gazetapowiatowa.pl wyjaśnił, że instytucje „powołują się na liczne opinie prawne jasno wskazujące, że likwidacja zagrożeń związanych z przebywaniem dzikich zwierząt na terenach zamieszkałych jest zadaniem własnym gmin, wprost wypływającym z nałożonej na nie przez ustawę o samorządzie gminnym odpowiedzialności za bezpieczeństwo obywateli i utrzymanie porządku publicznego".
Władze spółdzielni zwróciły się do mieszkańców, żeby ci zapytali radnych, jak zamierzają rozprawić się z zagrożeniami dla zdrowia i życia legionowian
- pisze Polsat News.
Kto zapłaci za starty spowodowane przez dziki? Być może finalnie spółdzielnia sięgnie do kieszeni mieszkańców osiedla. A tymczasem dziki spacerują po Legionowie jak gdyby nigdy nic. Straż miejska przeprowadza akcje "przepędzania dzików" do lasu na granicy Legionowa i Jabłonny, ale efekt jaki jest każdy widzi.
Władze Legionowa apelują do mieszkańców, by zachowali ostrożność - dziki mogą zaatakować. Należy pilnować zwierząt takich jak psy, które mogą sprowokować dzika do ataku. Przede wszystkim nie należy karmić dzików i zostawiać resztek jedzenia poza śmietnikami, bo dziki przychodzą do miast najeść się na krzywy ryj.
Zdarza się, że ludzie ujęci widokiem małych dzików wynoszą im jedzenie i próbują oswajać. Dokarmianie ich to ogromny błąd. Przy zmieniającym się klimacie, braku dużych mrozów populacja dzików wciąż się powiększa. Jakie zagrożenia niosą ze sobą dzikie zwierzęta? Dziki niszczą miejską zieleń, dewastują ogrody, przyczyniają się do wypadków samochodowych i straszą mieszkańców miasta. Zawsze należy pamiętać, że dziki są groźne i mogą zaatakować- ostrzega Miasto Legionowo.
Populacja dzików w Polsce
Aktualnie populację dzika w Polsce szacuje się na nieco ponad 200 tys. osobników, podczas gdy jeszcze 100 lat temu było to nieco ponad 15 tys. Polska z dzikami przestała sobie radzić. Pojawiły się apele o odławianie dzików i przenoszenie ich na tereny niezamieszkałe przez ludzi. Główny Inspektorat Weterynaryjny wyjaśnił jednak, że Polskę obowiązuje unijny zakaz przemieszczania dzików.
Źródło: Planeta.pl, Polsat News, Radio ZET, gazetapowiatowa.pl, Miasto Legionowo
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
