Oceń
Nosacz sundajski zyskał sławę w sieci już dobrych kilka, jeśli nie kilkanaście, lat temu z powodu jego niecodziennego, zabawnego wyglądu. Chodzi przede wszystkim o jego wielgachny nos, który stał się jego znakiem rozpoznawczym i dał mu jego nazwę gatunkową. Po co jednak im tak wielkie nochale? Powód jest jeden i jest on bardzo przyziemny. Biorąc pod uwagę ich cudaczny wygląd, powód jest też nieco zabawny.
Nosacz sundajski (Nasalis larvatus) pochodzi z Borneo i jest gatunkiem endemicznym, to znaczy, że występuje tylko w tym miejscu. To gatunek ssaka naczelnego z podrodziny gerez (Colobinae) w obrębie rodziny koczkodanowatych (Cercopithecidae). Te małpy zyskały sporą internetową sławę już wiele lat temu i nie tylko w Polsce.
Chodzi oczywiście o ich wielkie nosy, którym zawdzięczają nazwę. Nosacze wyglądają po prostu zabawnie. Dlatego tym śmieszniejsze może okazać się dla was odkrycie, że te wielkie nosy służą samcom nie do odstraszania akwizytorów, lecz do przyciągania partnerek. Samice mają natomiast krótkie i zadarte noski.
Nosacz sundajski – ciekawostki i fakty o małpach. Po co im wielkie nosy?
Nosacze sundajskie to głośne małpy, które wydają okrzyki w celu komunikacji z innymi zwierzętami. Zazwyczaj żyją w grupach, które składają się z dominującego samca, kilku samic oraz ich dzieci. To dość długowieczne zwierzaki, bowiem dożywają nawet do 20 lat na wolności, a w niewoli potrafią osiągnąć wiek 23 lat. W dziczy zagrażają im takie drapieżniki, jak krokodyle słodkowodne oraz lamparty.
Co jedzą nosacze sundajskie? Te urocze małpy żywią się głównie liśćmi, nasionami i niedojrzałymi owocami, lecz zdarza im się pożywić również owadem. Nosacze są w stanie zjeść rośliny, które toksyczne są dla innych zwierząt, dzięki ich żołądkom, które wyspecjalizowane są w takiej diecie. To zwierzęta nadrzewne i rzadko schodzą na ziemię. Długie palce u rąk i nóg ułatwiają przemieszczanie się po dżungli borneańskiej.
Zagrożenie dla nosaczy sundajskich. Chodzi o działalność człowieka
Należy pamiętać, że ogromna liczba gatunków zwierząt zagrożona jest przez wylesianie. Nosacz sundajski nie jest wyjątkiem. Ich siedliska zagrożone są przez plantacje oleju palmowego, choć prowadzone są działania na rzecz ochrony tych małp. Tworzy się m.in. korytarze leśne, które łączą fragmenty pozostałych zalesionych obszarów.
Mniej siedlisk oznacza mniej jedzenia. To gatunek, który z powodu działalności człowieka nie ma łatwo. Dlatego Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody uznaje nosacze sundajskie za gatunek zagrożony. Nosacze to frapujące zwierzęta, a badacze nie ustają w pracach naukowych. Teraz obserwowany jest ich sposób porozumiewania się, nawyki i życie społeczne.
Źródło: Planeta.pl/Zielony Onet/Wikipedia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
