Oceń
Węże w Polsce i smutne znalezisko w lesie. Na profilu miasta Otwock (woj. mazowieckie) podano informację, że w lesie znaleziono porzuconego pytona. Niestety, wielki gad nie przetrwał mrozów i zamarzł. Okazuje się, że do takich sytuacji dochodzi coraz częściej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie gatunki węży można spotkać w Polsce?
- Dlaczego porzucony pyton nie miał szans przetrwać zimy?
- Co zrobiono z ciałem znalezionego pytona?
- Dlaczego porzucanie egzotycznych zwierząt jest niebezpieczne?
Pyton w lesie w Otwocku. Porzucony wąż
Węże w Polsce to nie tylko żmija zygzakowata, wąż Eskulapa i zaskrońce. Kolejni hodowcy bez serca wyrzucają egzotyczne węże w lasach i w miastach. Na profilu miasta Otwock możemy przeczytać, że tym razem w lesie znaleziono porzuconego pytona. Ktoś był tak okrutny, że wyrzucił węża w czasie mrozów.
Ekopatrol znalazł pytona
W piątek przed godziną 15:00 pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska w Otwocku otrzymali zgłoszenie o wężu przy ulicy Szkolnej w pobliskim lasku. Na miejsce wysłano Ekopatrol. Znaleziono pytona o długości ponad dwóch metrów. Niestety, gaz był zamarznięty i nie przeżył.
Porzucony pyton w lesie
Pytony to gady ciepłolubne. Porzucony pyton nie miał szans przeżyć polskiej zimy. Mówiąc wprost, jego hodowca skazał go na straszną śmierć. Prawdopodobnie ktoś znudził się swoim pupilem-gadem, albo wąż okazał się duży, kosztowny i potencjalnie niebezpieczny dla hodowcy.
Jak informuje Polsat News, ciało zwierzęcia zostało zabrane przez firmę współpracującą z miastem na podstawie umowy dotyczącej utylizacji martwych zwierząt.
Ten smutny przypadek jest przestrogą dla wszystkich, którzy rozważają posiadanie egzotycznych zwierząt. Przypominamy, porzucanie zwierząt jest nie tylko okrutne, ale także niebezpieczne dla środowiska. Jeśli nie możemy zapewnić odpowiednich warunków – należy poszukać dla zwierzęcia odpowiedzialnego domu lub skorzystać z pomocy specjalistycznych placówek- czytamy na Facebooku na profilu Otwock, miasto z dobrym klimatem.
Polacy porzucają swoje zwierzęta
To kolejna taka sytuacja w Polsce. W ostatnich dniach ktoś porzucił kłębowisko węży na dworcu PKP w mieście. Niestety, w Polsce hodowcy coraz częściej pozbywają się więc swoich zwierząt, np. wyrzucając je do lasu. Jest to nie tylko okrutne wobec swojego pupila. Stwarzają tym samym zagrożenie dla lokalnej fauny i flory. Przykładem mogą być raki marmurkowe (plaga w Warszawie, 100 tysięcy!) albo żółwie egzotyczne, które wypierają rodzime żółwie błotne (Emys orbicularis).
Leśnicy apelują do hodowców egzotycznych zwierząt i niebezpiecznych gadów: „Jeżeli zaczynasz się bać swojego 'pupila' to trzeba oddać takie zwierzę do zoo lub innego ośrodka specjalistycznego”. Możecie uzyskać pomoc lub poradę Weterynarza Powiatowego.
Źródło: Wydział Ochrony Środowiska / Ekopatrol Urzędu Miasta Otwocka / Radio ZET
Oceń artykuł
