Oceń
Wyobraź sobie, że stoisz bosymi stopami na plaży w Chorwacji, słońce świeci, a ty czujesz ukłucie w stopę. Czujesz ból, który promieniuje, staje się nie do zniesienia i przypomina poparzenie. To nie meduza, ani jeżowiec – to ostrosz wipera (Echiichthys vipera), mała ryba, która kryje w sobie groźną tajemnicę. Choć wygląda niepozornie, jej użądlenie może być niebezpieczne. To najbardziej jadowita ryba europejskich wód!
Co to za ryba ostrosz wipera? Jadowite ryby w Europie
Ostrosz wipera, znany jako ostrosz żmijka, to gatunek ryby z rodziny ostroszowatych (Trachinidae). Występuje głównie w płytkich, piaszczystych wodach w basenie Morza Śródziemnego, Morza Czarnego i wybrzeżach Północnego Atlantyku - przez Morze Północne, kanał La Manche, aż po Zatokę Biskajską i północno-zachodnie wybrzeża Hiszpanii. Chociaż w Polsce w Bałtyku nie występuje naturalnie (ale w Bałtyku mamy rekiny), wzrost temperatur mórz może sprzyjać jego ekspansji.
Mierzy zaledwie 10–15 cm długości. Ma wydłużone ciało, szeroką głowę i charakterystyczny, „niezadowolony” wyraz pyska. Ciało ostrosza ma piaskowy kolor z ciemniejszymi cętkami – doskonały kamuflaż na piaszczystym dnie. Najgroźniejsze u tej ryby są jednak kolce jadowe!
Czy ostrosz wipera jest jadowity?
Tak, ostrosz wipera jest jedną z niewielu jadowitych ryb występujących w Europie. Jad znajduje się w ostrych promieniach płetwy grzbietowej i pokryw skrzelowych. Ukłucie następuje najczęściej, gdy ryba zostanie przypadkowo nadepnięta przez człowieka. Ostrosz zakopuje się w piasku – wystaje jedynie grzbiet, co sprawia, że jest praktycznie niewidoczny dla plażowiczów. Chociaż to nie jadowita meduza ani osa morska, to kolec jadowy tej ryby może poważnie wpłynąć na wasze zdrowie! Dolegliwości bólowe i obrzęk mogą utrzymywać się nawet przez kilka tygodni!
Ostrosze (smoczniki) należą do najbardziej jadowitych ryb strefy umiarkowanej. W Europie żyją przede wszystkim: Trachinus draco (ostrosz drakon), Trachinus vipera (ostrosz wipera, ostrosz żmijka), Trachinus radiatus (ostrosz sieklik) i Trachinus araneus- Radio ZET ostrzega przed jadowitymi rybami w Europie.
Objawy ukłucia ryby ostrosza:
- intensywny, palący ból w miejscu ukłucia,
- obrzęk i zaczerwienienie,
- drętwienie i mrowienie kończyny,
- dreszcze, zawroty głowy, przyspieszone tętno,
- w rzadkich przypadkach – nudności, omdlenia, skurcze mięśni, objawy neurologiczne. dreszcze, zaburzenia rytmu serca, obniżenie ciśnienia tętniczego, nadmierna potliwość
Co zrobić po ukłuciu przez ostrosza?
Najważniejsze to działać szybko:
- Zanurz ukłutą kończynę w bardzo ciepłej wodzie (40–45°C) na około 30–90 minut – wysoka temperatura dezaktywuje toksynę białkową.
- Usuń ewentualne fragmenty kolca, jeśli zostały w ranie.
- Unikaj zimnych okładów! Zimno może pogorszyć stan tkanek.
- Zgłoś się do lekarza, zwłaszcza jeśli objawy się nasilają – może być konieczna antybiotykoterapia lub podanie leków przeciwbólowych.
Jak informuje Radio ZET Zdrowie, dalsze postępowanie polega na podaniu leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych i przeciwhistaminowych, przede wszystkim glikokortykosteroidów. Z powodu dużego ryzyka zakażenia zalecana jest antybiotykoterapia. Konieczna jest także profilaktyka przeciwko tężcowi
Czy ostrosz wipera zagraża życiu?
W normalnych warunkach ukłucie ostrosza nie stanowi zagrożenia życia dla zdrowego człowieka. Jednak u dzieci, osób starszych lub uczulonych reakcja może być poważniejsza. W historii medycyny znane są pojedyncze przypadki powikłań sercowych po ukłuciu.
Jak się chronić przed ukłuciem?
- Zakładaj buty do wody podczas spacerów po plażach z piaszczystym dnem.
- Uważnie obserwuj dno w miejscach, gdzie występują ryby ostroszowate.
- Nie siadaj i nie kładź się bezpośrednio na piasku w wodzie.
Czy ostrosz może dotrzeć do Bałtyku? Groźne ryby
Na razie nie odnotowano obecności ostrosza w Bałtyku, jednak naukowcy są czujni. Zmiany klimatyczne i wzrost temperatury wód mogą z czasem sprzyjać migracji tego gatunku także w stronę północno-wschodniej Europy.
Źródło: Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
