Oceń
Rekiny w Bałtyku? To nie żart. W Morzu Bałtyckim podczas nurkowania możemy spotkać kilka gatunków rekinów, nawet wielkie żarłacze. Spokojnie, atak rekina w Bałtyku nam nie grozi. Warto jednak wiedzieć więcej o bałtyckich rekinach.
Czy w Bałtyku żyją rekiny? Tak, nawet żarłacze
Bałtyk – nasze lokalne, chłodne i dość spokojne morze – raczej nie kojarzy się z tropikalnymi drapieżnikami rodem z filmów grozy. Bardziej kojarzy się z wyciekającymi chemikaliami i skażeniem. A jednak pytanie: „Czy w Bałtyku żyją rekiny?” pojawia się regularnie i wzbudza niemałe emocje. Czy to tylko miejska legenda, czy może faktycznie pod powierzchnią czai się coś więcej niż dorsze i śledzie?
Rekiny w Bałtyku – mit czy fakt?
Odpowiedź brzmi: tak, w Bałtyku żyją rekiny, choć nie takie, jakich się spodziewasz.
Morze Bałtyckie nie jest idealnym środowiskiem dla większości gatunków rekinów – jest za zimne, zbyt ubogie w sól (niskie zasolenie) i zbyt płytkie. Jednak nie oznacza to całkowitego braku tych ryb. Bałtyk bywa odwiedzany przez kilka gatunków rekinów, głównie tych bardziej odpornych na warunki środowiskowe.
Jakie rekiny mogą pojawić się w Bałtyku?
- W Bałtyku spotykany jest m.in. jest rekin psi (Scyliorhinus canicula). To drapieżna ryba o metrowej długości. Znana jest z agresywnego rozgrzebywania dna morskiego w poszukiwania pokarmu. A dieta tego uroczego rekina to głównie skorupiaki, mięczaki, głowonogi i ryby. Zęby ma na tyle silne, że potrafi rozkruszyć skorupy ofiar. Może ugryźć człowieka, ale nie są to ugryzienia śmiertelnie niebezpieczne.
- Kolejny bałtycki gatunek rekina to koleń pospolity (Squalus acanthias), większy od rekina psiego i występujący na całym świecie. Chociaż ma półtora metra długości, nie zagraża ludziom. Te rekiny są jednak chętnie łowione na mięso, przez co populacja rekinów niebezpiecznie się kurczy. Kolenie pospolite trafiły już do Czerwonej Księgi zagrożonych gatunków.
- Największy rekin w Bałtyku to lamna śledziowa (Lamna nasus), znana jako żarłacz śledziowy lub rekin śledziowy. I ta drapieżna ryba już robi wrażenie, bo dorasta do 3 metrów długości i może ważyć nawet 200 kilogramów. Chociaż nie odnotowano ataków lamny śledziowej na człowieka, to jednak radzimy na tego żarłacza z Bałtyku uważać. Poluje głównie na śledzie, ale nie sprawdzajcie czy jest ciekawy nowych smaków.
- Jeśli ktoś będzie miał szczęście, to może spotkać w Bałtyku gatunek rekina, którym jest 12-metrowy długoszpar (Cetorhinus maximus), zwany żarłaczem olbrzymim/rekinem gigantycznym. Chociaż ma w paszczy 3 tysiące zębów używa ich jedynie do zjadania planktonu. Ten gatunek rekina wpływa jednak do Bałtyku sporadycznie. Trzeba przyznać, płynąc z otwarta potężną paszczą, długoszpar wygląda imponująco.
Czy można się bać rekinów nad Bałtykiem?
Nie. Jeśli liczysz na mrożące krew w żyłach spotkanie z rekinem podczas kąpieli w Mielnie czy Jastarni – muszę cię rozczarować. Żadne z obecnych w Bałtyku rekinów nie jest groźne dla człowieka, a i tak ich obserwacja to niezwykła rzadkość. Jak podaje Zielona Interia, Wedle strony sharks.org, ostatni atak rekina na człowieka na wybrzeżach Morza Bałtyckiego miał miejsce w 1755 r. w Szwecji. Nie wiadomo jednak, czy gryzła wtedy lamna śledziowa, czy jakiś inny, okazjonalnie wpływający tu gatunek.
Co więcej – większość z nich znajduje się pod ochroną i jest zagrożona wyginięciem.
Podsumowanie: Czy są rekiny w Bałtyku?
- Tak, ale bardzo nieliczne i niegroźne.
- Spotkanie z rekinem w Bałtyku to ekstremalna rzadkość.
- Najczęściej są to małe, spokojne gatunki jak rekin psi
- Nie ma powodów do paniki – można kąpać się bez strachu w Bałtyku.
Jeśli więc następnym razem ktoś powie Ci, że w Bałtyku nie ma rekinów, możesz z uśmiechem odpowiedzieć: „Są – tylko bardzo nieśmiałe.”
Źródło: Radio ZET, Zielona Interia, Onet Podróże, Akwarium Gdyńskie, Gdynia.pl, Stacja Morska na Helu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
