Oceń
Czy kiedykolwiek zauważyłeś w swoim domu drobnego, zielonego owada z przezroczystymi skrzydłami i złotymi oczami? Jeśli tak, najprawdopodobniej odwiedził cię… złotook. Ten delikatny insekt wygląda niczym przybysz z bajki, ale kryje się za nim znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Co to za owad, czy jest groźny i dlaczego coraz częściej wlatuje do naszych domów?
Złotook – zielone owady wlatują do domu
Zaczęło się. Lata za progiem, a owady za oknem. I pewne już do waszych domów wlatują zielone owady. Jeden z nich to złotook (łac. Chrysopa perla lub inny z rodziny Chrysopidae), czyli niewielki, pożyteczny owad z rodziny siatkoskrzydłych. Dorosły osobnik mierzy zazwyczaj około 1–1,5 cm długości. Jego cechy charakterystyczne to:
- zielone, delikatne ciało, często półprzezroczyste,
- wielkie, błyszczące złote oczy (stąd jego nazwa!),
- ażurowe, przezroczyste skrzydła przypominające siateczkę,
- powolny i kołyszący lot, często wieczorami.
Choć wygląda na egzotycznego, występuje powszechnie w całej Polsce, szczególnie w ogrodach, na łąkach i w parkach. To typowy przedstawiciel naszej lokalnej fauny – i bardzo pożyteczny!
Dlaczego złotook wlatuje do domu?
Złotooki najczęściej pojawiają się w domach wczesną jesienią, choć mogą być widoczne już pod koniec lata. Szukają wtedy:
- ciepłego i suchego miejsca do zimowania,
- spokojnego kąta, w którym przeczekają chłodne miesiące,
- zacisznych przestrzeni, np. za firanką, pod parapetem czy w szczelinach okiennych.
Dla złotooka Twój dom to po prostu idealna „norka” na zimę – lepsza niż wilgotna szopa czy chłodna altana. W przeciwieństwie do much czy komarów, nie interesuje go jedzenie, światło ani człowiek. Po prostu się „zadomawia” – dosłownie!
Na szczęście, złotook nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi. Nie gryzie, nie żądli i nie roznosi chorób. Co więcej – to prawdziwy ogrodowy bohater!
Jego larwy (na pierwszy rzut oka przypominające miniaturowe gąsienice) to drapieżniki pierwszej klasy. Żywią się mszycami, mączlikami, przędziorkami i innymi szkodnikami roślin. Jedna larwa potrafi zjeść nawet 500 mszyc w czasie swojego rozwoju!
Co zrobić, gdy znajdziesz złotooka w domu?
Jeśli zauważysz złotooka przy oknie lub na zasłonie, możesz:
- delikatnie go wynieść na zewnątrz, np. na parapet lub balkon (najlepiej wieczorem),
- albo… zostawić go w spokoju – znajdzie sobie miejsce i przetrwa zimę bez szkody dla domowników.
Ciekawostka: czy złotook "śmierdzi"?
Niektóre osoby zauważają, że po dotknięciu złotooka zostaje na dłoni nieprzyjemny zapach. To prawda – w sytuacji zagrożenia złotooki wydzielają specyficzny, lekko cuchnący płyn. To naturalny mechanizm obronny, ale zupełnie nieszkodliwy.
Jak zapobiec ich obecności w domu?
Choć złotooki są pożyteczne, nie każdy chce dzielić z nimi sypialnię. Jeśli chcesz zminimalizować ich obecność:
- zamontuj moskitiery w oknach, szczególnie od września do listopada,
- uszczelnij szpary i otwory, np. w okolicach okien i drzwi balkonowych,
- nie zostawiaj długo otwartych okien nocą, gdy światło przyciąga owady.
Złotook – owad, którego warto znać
Złotook to jedno z tych małych stworzeń, które przypominają nam, jak misternie działa przyroda. Choć wygląda jak nieproszony gość w naszym domu, w rzeczywistości to cichy bohater ogrodu – bezpieczny, pożyteczny i w pełni zasługujący na nasz szacunek.
Więc jeśli następnym razem znajdziesz go na firance – zamiast panikować, uśmiechnij się. To tylko złotook – złotooki sprzymierzeniec Twoich roślin.
Zobacz też:
- Ptasie kleszcze wchodzą do domów. Przenoszą choroby
- Groźny ptak w Polsce. "Jego głos zwiastuje nieszczęście"
- Te węże polują na ludzi. "Połknął kobietę w całości"
Źródło: Radio ZET, kobieta.wp.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
