Oceń
Korea Północna, dramatyczna sytuacja przed zimą. Brakuje nie tylko jedzenia i paliwa. Jak podaje "Daily North Korea", Koreańczycy nie mogą sobie pozwolić na wiatrochrony, by przetrwać ekstremalne mrozy. Gdy rodzin nie stać na kawałek folii ratującej życie, Kim Dzong Un wydaje miliony dolarów na rakiety.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mieszkańcy Korei Północnej przygotowują się na zimę bez wiatrochronów.
- Dlaczego folia jest luksusem w Korei Północnej.
- Co stanowi alternatywę dla folii w Korei Północnej.
- Jakie działania podejmuje Kim Dzong Un w obliczu kryzysu.
Dramat w Korei Północnej. Dla wielu rodzin to może być ostatnia zima
Coraz gorsza sytuacja w Korei Północnej. W kraju gnębionym przez Kim Dzong Una, panuje taki głód, że dochodzi do zabójstw za jedzenie. Jednocześnie chorobliwie otyły dyktator rozkazuje, aby jeść skromniej. Czy może być gorzej? Daily North Korea informuje, że mieszkańcy prowincji Ryanggang w Korei Północnej nie mogą kupić ratujących życie wiatrochronów.
Wiatrochrony są niezbędne, by zimą ochronić się przed mroźnym wiatrem, gdy w grudniu i styczniu temperatura spadnie nawet do -30 stopni Celsjusza. Ludność nie ma pieniędzy, by je zakupić. Nie mają też środków na jedzenie, ani na ogrzewanie domów. Nawet jeśli uda im się zgromadzić skromny zapas żywności na zimę, wiele rodzin nie będzie miało paliwa, by je podgrzewać.
Zima w Korei Północnej. Nie stać ich na wiatrochrony
Każdego roku w październiku Koreańczycy zaczynają stawiać wiatrochrony. Aby ochronić dom, zabezpieczyć okna i drzwi, potrzeba co najmniej 7 metrów kwadratowych folii. Niestety, taka folia w Korei Północnej to obecnie dobro luksusowe. Metr kwadratowy folii kosztuje 15 tys. północnokoreańskich wonów (ok. 60 zł). Aby zabezpieczyć wszystkie okna i drzwi, trzeba wydać ponad 100 tys. wonów (ok. 410 zł).
Ludzie próbują się ratować, zastępując folię kartonami i starymi ubraniami. To może być jednak za mało, by przetrwać surową zimę.
Ludzie w głodują, Kim buduje rakiety
Tymczasem Kim Dzong Un, oraz jego krwiożercza siostra, szastają pieniędzmi. Grożą światu, przeprowadzają teksty rakiet za miliony dolarów oraz zapowiadają rozbudowę arsenału nuklearnego. Jak podają kolejne media, już teraz Korea Północna rozbudowuje główny ośrodek badań jądrowych w Jongbjon zgodnie z instrukcjami Kim Dzong Una.
Koniec Kim Dzong Una, gdy kiedyś nastąpi, nie przyniesie ulgi. Siostra Kima uchodzi za okrutniejszą i sprytniejszą od niego. Już teraz uważana jest za "numer dwa w państwie”, ale ma apetyt na więcej. Świat powinien objawiać się tyrana w spódnicy? Zdaniem ekspertów, gdy obejmie władzę, będzie musiała dać pokaz swojej bezwzględności i okrutności, by wzbudzić respekt wśród przedstawicieli północnokoreańskiego reżimu.
Źródło: Daily North Korea / Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
