18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nawiedzony las jak z horroru

Najstraszniejszy las świata. Zaginięcia, dziwne głosy, duchy

04.01.2025  08:11
Las Hoia-Baciu w Transylwanii, nawiedzone miejsce
fot. Shutterstock/salajean

Najstraszniejsze miejsca na świecie? Las Hoia-Baciu w Transylwanii mrozi krew w żyłach i podobno jest nawiedzony. Duchy, portale do innych wymiarów, UFO, wampiry – ten zdeformowany las owiany jest legendami rodem z horrorów. Co tam się naprawdę dzieje?

Najstraszniejszy las świata. Zaginięcia, dziwne głosy, duchy

Las Hoia-Baciu to miejsce, którego przeraziliby się pewnie nawet Stephen King i Graham Masterton. Niektórzy uważają ten rumuński las za europejski Trójkąt Bermudzki. Śmiałkowie, którzy odważyli się udać na spacer pomiędzy zdeformowanymi drzewami (spiralnie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara), mówią o dziwnych zjawiskach, głosach i paranormalnych doświadczeniach. Mowa jest m.in. o zaginięciach i spotkaniach z UFO.

Co ciekawe, kilkadziesiąt lat temu z "nawiedzonego lasu" zniknęły zwierzęta i ptaki. Miejscowa legenda mówi, że stało się to za sprawą Vlada Palownika, który kiedyś lubił tam polować, a teraz powrócił na swoje włości.

Ile w tym prawdy, a ile legendy i turystycznego wabika? Czy odważylibyście się odwiedzić las Hoia-Baciu w Transylwanii?

Las Hoia-Baciu to nawiedzone miejsce? "Ludzie giną, legenda Drakuli"

Transylwania w kulturze popularnej funkcjonuje jako miejsce z piekła rodem. Średniowieczne zamki i hrabia Drakula działają na wyobraźnię. Las Hoia-Baciu wręcz przypieczętował status Transylwanii jako najstraszniejszego miejsca świata. Nawet w BBC wyemitowano materiał, w którym opisano Hoia-Baciu jako „najstraszniejszy las na świecie”. Film rozbudził wyobraźnię i nakręcił koniunkturę na strach.

Las Hoia-Baciu, nawiedzone miejsca w Transylwanii
Las Hoia-Baciu, nawiedzone miejsca w Transylwanii Fot: Shutterstock/AndreiL

Las Hoia-Baciu zlokalizowany jest w pobliżu miasta Kluż-Napoka. Jego legenda wykiełkowała, gdy dawno temu zaginął pewien pasterz. Miał wejść do lasu ze stadem 200 zwierząt i chociaż doskonale znał szlak, nigdy nie wrócił. Zamordowali go bandyci? E tam, ludzie wolą wierzyć, że dopadły go diabelskie moce. To właśnie imieniem tego zaginionego mężczyzny od tamtej pory nazywa się to miejsce. Do zaginięcia miało podobno dojść po I wojnie światowej, choć ciężko precyzyjnie ustalić datę.

Pierwsze ślady osadnictwa w tym rejonie sięgają okresu neolitu. Ludzie pierwotnie osiedlili się na jego terenach w 6500 roku przed naszą erą, co czyni las najstarszą osadą w całej Rumunii- pisze o lesie Hoia-Baciu Antyradio.

W 1968 roku technik wojskowy Emil Barnea opublikował zdjęcia z lasu Hoia-Baciu, z polany określanej jako The Clearing. Twierdził, że na fotografiach uwiecznił UFO. Komunistyczne władze uznały mężczyznę za szaleńca i zrujnował jego karierę. Las dzięki latającym spodkom zyskał jednak sławę, która trwa do dziś. To wręcz celebryta wśród strasznych lasów.

Las Hoia-Baciu, nawiedzone miejsca
Las Hoia-Baciu, nawiedzone miejsca Fot: Shutterstock/vio0orel

Co się dzieje w lesie Hoia-Baciu? Szokujące relacje, "ich oczy świeciły"

Las Hoia-Baciu naprawdę jest aż taki straszny? Turyściodwiedzający to miejsce w Transylwanii mówią o uczuciu niepokoju. Jakby ktoś ich nieustannie obserwował. Niektórzy dostają ataków paniki, zawrotów głowy, nudności. Słyszą śmiechy, widzą dziwne postacie o świecących oczach. Ich telefony nagle przestają działać. Niektórzy wychodzą z lasu z zadrapaniami i oparzeniami, których nie potrafili wytłumaczyć. Mówi się o śladach pożaru na drzewach. Pożaru, którego nigdy tam nie było...

Krąży też legenda o dziewczynce, które zaginęła w lesie. Wyszła z niego po 5 latach, ale czas jakby w ogóle dla niej nie minął.

W centrum lasu znajduje się również okrągła polana, na której nie rośnie żadna roślinność — wiele osób uważa, że jest to miejsce lądowania UFO. Krążą nawet pogłoski, że rumuński dyktator Nicolae Ceaușescu podczas swoich rządów terroru utworzył tu strefę zamkniętą, ponieważ poważnie obawiał się ataku przybyszów z innej galaktyki- pisze o lesie Hoia-Baciu Onet Podróże.

A może Hoia Baciu to po prostu zwykły las? Może po prostu lokalne władze chcą skusić legendami turystów? Prawda się nie opłaca. The Independent pisze o tłumach poszukiwaczy UFO i portali do innych wymiarów. Do Transylwanii ciągną tabuny entuzjastów magii, horrorów i duchów. Strach i niewiadome łatwo się monetyzują. Z pewnością władze Transylwanii nie zamierzają walczyć z legendą lasu Hoia-Baciu.

Źródło: Antyradio, Radio ZET, Podróże Onet, The Independent

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się