Oceń
Azerbejdżan i spektakularne odkrycie archeologiczne. Badacze historii natrafili na prehistoryczny kurhan. W grobowcu sprzed tysięcy lat natrafiono na „gigantyczny szkielet wojownika”. Do grobu z wojownikiem-władcą również złożono fascynujące artefakty, które miał ze sobą zabrać w zaświaty.
Odkryli grób sprzed tysięcy lat. Archeolodzy: olbrzym, wojownik, władca
Odkrycie archeologiczne w Azerbejdżanie. Nieopodal granicy armeńsko-azerbejdżańskiej archeolodzy natrafili na monumentalny kurhan. Jego wiek oszacowali na 3800 lat (epoka brązu). Jak wyjaśnia Focus.pl, znalezisko stanowi pokłosie prowadzonego od pięciu lat projektu “Scientific-Archaeological Excavations and Summer School-5 at Keshikchidagh”, którego jednym z celów jest zrozumienie okoliczności, w jakich rozwijała się ludzka cywilizacja na Kaukazie Południowym. Kurhan jest historyczne bezcenny, bo stanowił istotny punkt dla kultury i społeczności. I co istotne, złożono w nim ważną osobę.
Ten niezwykły kopiec grobowy skrywa niezwykłe historie, artefakty i wiele tajemnic – jest to „coś w rodzaju portali do życia po śmierci”. Zawartość grobowca - w tym szkielet i dary grobowe – wprawiły archeologów w osłupienie. Kim był OLBRZYM z grobowca?
Grób starożytnego wojownika. "Wielki człowiek, władca"
Zacznijmy od tego, że archeolodzy i badacze historii jeszcze długo będą mieli ręce pełne roboty. Jest co badać! W kurhanie natrafiono na liczne pozostałości antycznych kultur rozkwitających tysiące lat temu w Eurazji. Mowa nie tylko o plemionach koczowniczych, ale też o śladach pierwszych kultur osadniczych regionie Ceyranchol, w północno-zachodniej części kraju. Fascynująca jest jednak przede wszystkim osoba, którą w tym kurhanie pochowano.
Do kogo należy ten kopiec grobowy na równinie Ceyranchol i kogo w nim pochowano? Prawdopodobnie był to wielki wojownik. Dosłownie WIELKI. Jego szczątki są dobrze zachowane i wiemy, że miał dwa metry wzrostu! Jak na tamte czasy, możemy mówić o prawdziwym gigancie.
Tak pochowali wojownika. Artefakty w grobowcu
Sama komora grobowa również ma imponujące rozmiary – 6 metrów długości, 2 metry szerokości i 3 metry głębokości. Podzielono ją na trzy części. W pierwszej spoczywał wspomniany wojownik, złożony do grobu razem z bronią. Uzbrojono go w czteroczęściowy grot włóczni z brązu (trzyma go w dłoni) – to broń rzadka w tym regionie i byle kto nie mógł jej dzierżyć. Znaleziono również obsydianowe narzędzia, biżuterię z brązu oraz ugotowane kości zwierząt (dzik, koń, koza krowa). Zwierzęta zapewne złożono jako rytualną ofiarę, by zapewnić wojownikowi pomyślność w zaświatach.
W drugiej części złożono dary grobowe w postaci zdobionych naczyń i ceramiki. Trzecią część komory grobowej zostawiono pustą, co mogło symbolizować podróż duszy w zaświaty.
W grobowcu znaleziono również figurkę przypominającą byka, a także okrągłą pieczęć, której przeznaczenie pozostaje dla historyków tajemnicą. Arkeonews podaje, że zapewne była symbolem władzy administracyjnej.
Sama konstrukcja grobowca również robi wrażenie. Przykryto go czternastoma płytami wapiennymi, z których każda waży ok. tonę. Heritage Daily informuje, że sam kurhan na średnicę 28 metrów. Warto przypomnieć, że kurhany były dość charakterystyczne dla ludów zamieszkujących ten region świata. Budowały je dla zmarłych szczególnie koczownicze społeczności pokroju Scytów.
Quiz: Historia Polski, test wiedzy - prawda czy fałsz?
Wojownik czy władca? Archeolodzy o odkrycie sprzed tysięcy lat
Wszystko wskazuje na to, że szczątki w grobowcu należą do wojownika. Być może jednak był kimś więcej – być może był władcą lokalnej społeczności. Wkrótce lepiej poznamy jego historię, bo artefakty z grobowca mają zostać zbadane w laboratoriach datowaniem radiowęglowym i badaniem izotopów. Zostaną również przeprowadzone testy metalograficzne.
Źródło: Radio ZET / Focus / Państwowa Służba Ochrony, Rozwoju i Restauracji Dziedzictwa Kulturowego w Azerbejdżanie / Instytut Archeologii i Antropologii Azerbejdżańskiej Narodowej Akademii Nauk / Popular Archaeology / Archaeological Cultures Magazine
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
