Oceń
W pobliżu ruin miasta Ani, niegdyś wielkiej tureckiej metropolii znanej jako „miasto tysiąca i jednego kościoła”, odkopano parę złotych kolczyków w kształcie rysia. Znalezisko z Ani waży tylko 22 gramy i jest pokazem niezwykłego kunsztu złotniczego. „Rysie” trafiły do Muzeum Archeologiczno-Etnograficznego w Kars. Co wiemy o „złotych rysiach”?
Prace archeologiczne w Ani w Turcji. Co wiemy o „złotych rysiach”?
W ruinach średniowiecznej metropolii Ani w Turcji nieprzerwanie od wielu lat trwają prace wykopaliskowe. Niedawno udało się tam znaleźć „złote rysie”, czyli kolczyki w kształcie rysiów, które ważą 22 gramy i mają wygrawerowane motywy gwiazd, kropelek i półksiężyców. Są obecnie przechowywane w Muzeum Archeologiczno-Etnograficznym w Kars.
Yavuz Çetin, dyrektor Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Kars, powiedział Agencji Anadolu (AA), że region gościł wiele cywilizacji na przestrzeni dziejów, ponieważ znajduje się na granicy krajów i na trasie historycznego Jedwabnego Szlaku.
Quiz: Test historyczny dla inteligentnych. Nie dasz rady zdobyć nawet 70%
„Złote rysie” w Kars. Co wiemy o znalezisku?
Dyrektor Çetin zauważył, że ludzie na przestrzeni dziejów czerpali korzyści ze zwierząt i przypisywali im charakterystyczne znaczenia. „Jednym z takich zwierząt jest ryś z rodziny kotów. Ludzie byli pod wpływem dzikości i mocy tego zwierzęcia i wykorzystywali je w elementach artystycznych”, tłumaczy.
Istnienie rysia jest znane także w naszym regionie Kars. Kilka kolczyków w kształcie rysi znajdujących się w naszym muzeum znaleziono we wsi Subatan, około 16 kilometrów (9,9 mil) na północ od Ani i przywieziono nam w 1994 roku
Jak wyjaśnił, kolczyki zostały wystawione w muzeum dopiero w 2023 roku.
Ani, założone ponad 1600 lat temu, znajdowało się na kilku szlakach handlowych i do XI wieku rozrosło się do otoczonego murami miasta, liczącego ponad 100 tys. mieszkańców. W XIV wieku Ani gwałtownie podupadało, a w XVIII wieku zostało całkowicie opuszczone.
Źródło: Planeta.pl/Arkeonews/Daily Sabah/Turkish Museum/Anadolu Agency
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
