Oceń
Tatry i szokujące zachowanie turystów. Znów próbują zdobyć szczyt głupoty. Tatrzański Park Narodowy reaguje na to, co turyści wyprawiali m.in. na Kasprowym Wierchu. Ryzykują życie nie tylko swoje, ale przede wszystkich narażają swoje dzieci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zjazdy z Kasprowego Wierchu w zimie są niebezpieczne.
- Jakie zagrożenia wiążą się ze zjeżdżaniem z Kasprowego Wierchu
- Wypadek na Kasprowym. Turystka w ciężkim stanie
- Rodzice ryzykują życie dzieci na Kasprowym Wierchu
Tatry. ryzykują życie dzieci na Kasprowym Wierchu
W Tatrach panują niebezpieczne warunki z powodu zimy. Tymczasem turyści proszę się o wypadek w górach lub nawet śmierć. Lekceważąc ostrzeżenia i zdrowy rozsądek, zjeżdżają z Kasprowego Wierchu. Nie chodzi jednak o zjeżdżanie na nartach. Robią to na tzw. jabłuszkach lub po prostu na przysłowiowych czterech literach.
Groźnie na Kasprowym Wierchu
Tatrzański Park Narodowy apeluje o rozsądek i ostrożność. Ostrzega, że na górskich stokach, w tym na Kasprowym Wierchu, zbocza są zlodowaciałe. Łatwo stracić kontrolę i zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale też innym turystom.
Kasprowy Wierch jest łatwo dostępny, ponieważ na szczyt popularnej góry kursuje kolejka. Dlatego na Kasprowym Wierchu tłumnie pojawiają się rodzice z dziećmi, często bez odpowiedniej odzieży i butów. Zamiast podziwiać panoramę Tatr z tarasu widokowego, pozwalają dzieciom beztrosko zjeżdżać z Kasprowego.
Zjazdy na "jabłuszkach" czy na pośladkach ze szczytu Kasprowego Wierchu są niedopuszczalne. To nie jest stok rekreacyjny, tylko teren wysokogórski, gdzie panują trudne, zimowe warunki. Na zlodowaciałych zboczach bardzo łatwo stracić kontrolę, a rozpędzona osoba staje się realnym zagrożeniem dla innych turystów. Takie zachowania należy jednoznacznie potępić - ostrzega Jakub Bryniarski z Działu Udostępniania TPN.
Kasprowy Wierch. Dramatyczny wypadek
Rmf przypomina, że w 2024 roku turystka decydowała się zjechać na pośladkach ze szczytu Kasprowego Wierchu. Zatrzymała się dopiero na zboczu Kotła Gąsienicowego. TOPR musiał ją ratować i przetransportować śmigłowcem do szpitala. Doznała połamania żeber, obrażeń wewnętrznych i ataku padaczki.
Źródło: Radio ZET / Tatrzański Park Narodowy / Tatromaniak / Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
