Oceń
Najgroźniejsze psy świata to kategoria dość umowna. Jednak mastif tybetański, w określonych sytuacjach i warunkach, to wyjątkowo niebezpieczna rasa psów. Czy jednak rzeczywiście to agresywne potwory? Te wielkie psy przeszły drogę od klasztorów, przez tybetańskie pastwiska, aż po chińskie ubojnie. Modne i najdroższe psy na świecie zaczęły lądować na talerzach w restauracjach jako kotlety.
- Mastif tybetański to najgroźniejszy pies świata?
- Dlaczego mastify tybetańskie stały się popularne?
- Jak wielkie są mastify tybetańskie?
- Czym grozi niewłaściwa socjalizacja mastifa tybetańskiego?
- Najdroższy pies świata, rekordowa cena za psa
Co to za pies mastif tybetański? Czy to naprawdę najgroźniejszy pies świata?
Gdy wymieniamy najgroźniejsze i największe rasy psów, w takim zestawieniu zawsze znajdzie się mastif tybetański (brog-khyi). Ten ogromny pies , przypominający skrzyżowanie lwa i niedźwiedzia, pojawia się w viralowych filmach, rankingach „najgroźniejszych ras świata” i sensacyjnych artykułach w internecie. Trzeba przyznać, budzi respekt. To gigantyczny pies z potężną grzywą niczym lew, ważący nawet ponad 70 kilogramów. Czy jednak naprawdę mastif tybetański to niebezpieczny pies? A może wokół tej rasy psów narosło więcej mitów niż faktów? Historia tych psów jest dość smutna. Hodowcy doprowadzili do sytuacji, że mastify z luksusowych aukcji szybko zaczęły trafiać do chińskich restauracji.
Mastif tybetański to jedna z najstarszych ras psów na świecie. Mastify tybetańskie są uważane za przodków wszystkich psów molosowatych. Ludzie hodują je od tysięcy lat, a od setek lat pilnowały klasztorów, zwierząt hodowlanych i domostw w Himalajach. Niewiele brakowało, a wyginęłyby, gdy Chiny zajęły Tybet. Chińczycy eliminowali je, uznając mastify za symbol tybetańskiej kultury, którą chcieli zwalczać. To właśnie w Tybecie narodziła się legenda, że w ciałach tych psów mieszkają duchy mnichów, którym nie udało się dotrzeć do mitycznego królestwa Szambali.
Ekstremalny pies pasterski z Tybetu
Mastif tybetański jest wielki, niezwykle silny, bardzo niezależny i ma wyjątkowo rozwinięty instynkt terytorialny. Mastify żyły i pracowały w ekstremalnych warunkach, gdzie temperatury spadały poniżej zera, a zagrożeniem były wilki, lamparty śnieżne i intruzi próbujący kraść zwierzęta. W przeciwieństwie do wielu współczesnych ras nie został stworzony po to, by bezwarunkowo wykonywać polecenia człowieka. Tak jak kangale, przez wieki jego zadaniem było samodzielne podejmowanie decyzji. W praktyce oznacza to psa inteligentnego, ale także bardzo upartego i trudnego w prowadzeniu dla niedoświadczonych właścicieli.
Ile waży mastif tybetański?
Sam wygląd mastifa tybetańskiego budzi respekt. Gęsta sierść wokół szyi sprawia, że pies przypomina lwa. Dorosły samiec mastifa tybetańskiego może osiągać nawet 80 kilogramów masy ciała i ponad 70 centymetrów wysokości w kłębie. Jest przy takim psie dosłownie kupa roboty. Szczególnie w okresie linienia, sierść psa wymaga codziennej pielęgnacji.
Najdroższy pies świata. Moda na trudne psy
Jak na olbrzyma przystało, cena za psa też jest potężna. W 2015 roku mastif tybetański został najdroższym psem na świecie. Chiński miliarder kupił mastifa tybetańskiego za 2 miliony dolarów. I niestety, ten "sukces" okazał się przekleństwem dla całej rasy psów. Zaczęto kojarzyć te psy z "romantyzmem i mistycyzmem tybetu", stały się modne i chętnie kupowali je bogacze dla lansu. Psy zaczęły trafiać w ręce ludzie, którzy nie potrafili się nimi prawidłowo zaopiekować.
Chciwi hodowcy zaczęli faszerować psy sterydami, by były potężniejsze. Aby reproduktory były atrakcyjniejsze, a cena krycia wyższa, praktykuje się „psie operacje plastyczne”. Niestety niejednokrotnie takie zabiegi kończyły się dla psów tragedią. Zaczęto krzyżować mastify z innymi psami, co osłabiło rasę, ceny spadły, a popyt zmalał. Od 2013 roku połowa z 95 "hodowców" w Tybecie zbankrutowała. Ostatecznie wiele chińskich miast zakazało hodowli mastifów tybetańskich, co zwiększyło liczbę bankructw i porzuceń.
Stały się niechcianym towarem. Jak podaje natemat.pl, w Chinach „mastify zaczęto masowo przerabiać na kotlety”. W zatrważających warunkach są transportowane do chińskich ubojni. Co więcej, wiele mastifów porzucono w w tybetańskich lasach. Psy łączyły się w sfory, terroryzując miejscową ludność i budują swoją legendę „potworów".
Czy mastif tybetański jest agresywny?
Mastif tybetański nie został wyhodowany jako pies do walki. Jego naturalną rolą była ochrona. Psy tej rasy zazwyczaj nie wykazują bezpodstawnej agresji, ale mają zakorzeniony w genach bardzo silny instynkt obronny i nieufność wobec obcych. Dla właściciela i rodziny mastif tybetański jest spokojny, lojalny i opanowany. Problem pojawia się wtedy, gdy pies jest źle socjalizowany, trzymany w izolacji lub trafia do osoby, która nie rozumie specyfiki ras stróżujących.
Eksperci od behawioru psów zwracają uwagę, że mastif tybetański potrafi samodzielnie oceniać sytuację. Jeśli uzna kogoś za zagrożenie, może reagować błyskawicznie i bardzo zdecydowanie. A przy jego sile fizycznej skutki mogą być poważne.
Czy to najgroźniejszy pies świata?
W internecie regularnie pojawiają się zestawienia „najgroźniejszych psów świata”, w których obok mastifa tybetańskiego wymienia się także kangale, owczarki kaukaskie, pitbulle czy rottweilery. Problem polega na tym, że takie rankingi bardzo często bazują na emocjach i wyglądzie psa, a nie na rzetelnych danych. Zachowanie psa zależy od wielu czynników: genetyki, socjalizacji, szkolenia, warunków życia i odpowiedzialności właściciela. Źle prowadzony mastif może ignorować polecenia, próbować dominować przestrzeń i reagować agresywnie wobec obcych zwierząt lub ludzi. Szczególnie trudny bywa okres dojrzewania, gdy pies zaczyna intensywnie rozwijać instynkt obronny. Dlatego specjaliści podkreślają, że socjalizacja od pierwszych miesięcy życia jest absolutnie kluczowa. Mastif tybetański musi poznawać ludzi, dźwięki, inne psy i różne sytuacje.
Mastif tybetański jest rasą psów potencjalnie bardzo niebezpieczną w niewłaściwych rękach, ponieważ łączy ogromną siłę z niezależnym charakterem. Należy podkreślić, że mastif tybetański jest trudny do wychowania m.in. ze względu na uparty i stanowczy charakterem. Do tego wymaga dużej atencji opiekuna. No i oczywiście dużej przestrzeni, którą będzie patrolował. Bez tego wszystkiego może stać się nadmiernie podejrzliwy i nieprzewidywalny.
Źródło: Radio ZET, Business Insider Polska, American Kennel Club
Oceń artykuł
