Oceń
Łosoś to ryba zdrowa, ale droga… a wręcz na wagę złota! A będzie coraz drożej. Jak podaje Zielona Interia, hodowle łososia są poważnie zagrożona i następuje masowy pomór ryb. Dlaczego umierają miliony ryb?
Warto jeść łososia atlantyckiego, to wyjątkowo zdrowa ryba. Okazuje się jednak, że hodowle łososia przeżywają kryzys i borykają się z masowym pomorem ryb. To zła wiadomość nie tylko dla konsumentów, bo jak przypomina Zielona Interia, aż 70% łososia na rynku pochodzi z hodowli, z czego 65% łososi hodowlanych podchodzi z Norwegii. Całą populację tych ryb w następnych latach czeka zagłada?
Łososie hodowlane umierają. ""Masowy pomór, miliony ryb"
Jak wyjaśnia Zielona Interia, w wieku od 12 do 18 miesięcy młody łosoś przenoszony jest do pływających klatek morskich lub zagród zbudowanych z sieci, tzw. pen farms. Są zakotwiczone w zatokach lub fiordach. Tam karmi się je granulowaną paszą aż do odłowienia po roku lub dwóch. W jednej "zagrodzie" może być stłoczonych nawet milion ryb.
Takie hodowle łososia od kilkunastu lat przeżywają kryzys, bo przypadki masowych śmierci ryb zdarzają się coraz częściej. Okazuje się, że w latach 2012-2022 zginęło nawet 865 milionów łososi hodowlanych. Jednorazowo w Norwegii zginęło 935 000 ryb, w w skali miesiąca to nawet 5 milionów łososi. W Kanadzie w najgorszych 10 procentach przypadków zginęło od 150 000 do 3,8 miliona ryb. Zdaniem naukowców, jeśli tak dalej pójdzie, jednorazowo będzie umierać nawet 5 milionów ryb.
Wypadki te są zazwyczaj spowodowane czynnikami stresogennymi, takimi jak wahania temperatury oceanu i złe warunki życia ryb, co uwydatnia potrzebę poprawy sposobu, w jaki pozyskiwane są ryby. Istnieją też poważne obawy dotyczące wpływu hodowli łososia na środowisko- wyjaśnia Zielona Interia.
Jak wyjaśnia "Time", łososie to ryby lubiące wodę chłodną. Tymczasem padają rekordy temperatury mórz i oceanów, a będzie tylko goręcej. W wodzie jest coraz mniej tlenu, a ryby uwięzione w hodowlach nie mogą migrować w poszukiwaniu lepszych warunków. Muszą żyć w coraz cieplejszej wodzie, w której jest coraz więcej, alg, wirusów i pasożytów.
Masowy pomór ryb to cios w lokalne gospodarki,, ekosystemy i społeczności. W wielu miejscach na świecie może załamać się przemysł hodowli łososia warty rocznie nawet 20 miliardów dolarów. Na tym jednak nie koniec problemu.
Łososie dzikie zagrożone. Populacja spadła o 80%
Niektórzy pomyślą, że nie ma dramatu, bo skoro nie będzie łososia hodowlanego, to pozostanie łosoś dziki. Okazuje się, że dzikie łososie również są poważnie zagrożone. Minione lato w Arktyce było najcieplejsze od 1900 roku, a topnienie lodowców i rosnący poziom wody zmuszają ryby do migracji. W ten sposób dochodzi do zmniejszania się populacji łososia.
Jak informuje Forsal, w Kalifornii populacja łososia ginie z powodu suszy i niskiego poziomu wody. Cała branża rybołówstwa w Kalifornii, warta miliardy dolarów, jest zagrożona. Rybom zagraża też podnosząca się temperatura wody. Co więcej, „ginięcie łososi stanowi poważny problem dla lokalnego plemienia rdzennych Amerykanów, których dieta i zwyczaje wiążą się z rybołówstwem”. Jeśli zmiany klimatu nie zostaną powstrzymane, w następnych latach populacja łososia spadnie nawet o 80%. Już za kilka lat łososie stracą terytoria i miejsca do tarła.
Jeśli globalne ocieplenie będzie nadal postępowało w obecnym tempie, prawdopodobnie osiągnie 1,5°C między 2030 a 2052 r. Jest to granica, po przekroczeniu której zapewne nie da się uniknąć katastrofalnych skutków globalnego ocieplenia dla biosfery i ludzkości– alarmuje PAN i dlatego w lipcu tego roku powstał Komitet Problemowy ds. Kryzysu Klimatycznego. (Wprost)
Źródło: Planeta.pl, Zielona Interia, TIME, Nature, PAN, Wprost, CORDIS
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
