Oceń
Tatry. Morskie Oko w minionych dniach przyciągnęło zastraszające tłumy turystów. Jak donoszą media, największe kolejki w ustawiły się do… koni! A gdy już turyści dotarli wozem do Morskiego Oka, szokowali swoim zachowaniem. Do czego zdolny jest tłum turystów w Tatrach?
Morskie Oko w Tatrach jak zwykle w wakacje przyciąga dzikie tłumy turystów. Mimo doniesień o trudnym losie koni spod Morskiego Oka, do fasiągów ustawiały się straszne kolejki. Mowa jest nawet o 50 osobach w kolejce ok. godziny 13:00. Nawet młodzi i i zdrowi ludzie wołali wydać 100 zł i i odstać swoje, niż przejść drogę do Morskiego Oka pieszo. Tym bardziej jest to szok, bo jak jak przypomina Onet Podróże, „szlak prowadzący z Palenicy Białczańskiej wprost do serca Tatrzańskiego Parku Narodowego i malowniczego Morskiego Oka, jest jednym z najłatwiejszych w Tatrach”.
Morskie Oko i szokujące zachowanie turystów. "Odrażające" [WIDEO]
Przypominamy, że do Morskiego Oka idzie się ok. 2,5 godziny. Nie jest stromo, droga jest łatwa i asfaltowa. Zejście do Polanicy to czas 1 h 50 min. To łatwa trasa spacerowa Polana Palenica Białczańska – Morskie Oko, której długość wynosi 7,8 km. Przede wszystkim to piękna górska trasa wzdłuż Doliny Rybiego Potoku. Do schroniska nad Morskim Okiem można iść pieszo przez most na Waksmundzkim Potoku lub pojechać konnym pojazdem (fasiąg) do Włosienicy. Ostatni odcinek 1,5 km musimy pokonać już pieszo. Idąc do Morskiego Oka można skorzystać z leśnych skrótów, np. w pobliżu leśniczówki Wanta. Obecnie testowane są elektryczne busy do Morskiego Oka.
Morskie Oko w liczbach:
- Odległość najkrótszą drogą od Zakopanego - 31 km
- Odległość w lini prostej od Zakopanego - 14 km
- Wysokość - 1395 m.n.p.m.
- Powierzchnia stawu - 34 ha
- Głębokość - 51,4 m
- Długość - 862 m
- Szerokość - 566 m
- Pojemność - 9 940 000 m3
- Obwód - ok. 2,6 km
- Powierzchnia doliny Rybiego Potoku - 11,5 km2
Fasiągi, czyli wozy zaprzęgnięte w konie i powożone przez górali, to prawdziwa atrakcja dla turystów. Pozwala im też pokonać część trasy do Morskiego Oka szybciej i bez wysiłku. Koszt takiej wyprawy wynosi 100 zł od osoby za wjazd i 50 zł na drogę powrotną
- pisze Onet Podróże.
Tatry. Turyści szokują, szczyt głupoty. Dojdzie do tragedii?
Na tym jednak nie koniec szokujących wiadomości z Tatr. Leśniczy Grzegorz Bryniarski opisał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że turyści nad Morskim Okiem zachowują się wręcz odrażająco. "Jest tu piwo, popcorn, paluszki, lody. Dzieci wchodzą do wody" - powiedział Bryniarski. Jak to w Tatrach, turyści depczą chronioną roślinność, schodzą ze szlaków i śmiecą. Niestety, leśnicy załamują ręce, ponieważ nie są w stanie upilnować wszystkich, a zakazy i ostrzeżenia nic nie dają.
Morskie Oko wygląda jak plaża w Międzyzdrojach. Jest tu piwo, popcorn, paluszki, lody. Dzieci wchodzą do wody. Na dole jest taka "zupa turystyczna", tak to nazywamy, bo ludzie mącą wodę. Musieliśmy część brzegu ofladrować, czyli wygrodzić specjalną taśmą, żeby ludzie nie wchodzili, nie niszczyli roślin. Są też tacy, którzy usiłują się kąpać, ale za to grozi mandat
— mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Grzegorz Bryniarski, miejscowy leśniczy.
Co gorsza, turyści idąc w góry nadal nie mają kasków i odpowiednich butów - wybierają szpilki i klapki. Wiele osób uparcie idzie na szlaki w trakcie burzy lub ulewy. Jak czytały na łamach Onetu, "patrząc na to, co dzieje się latem na szlakach, powtórka ze śmiertelnej nawałnicy na Giewoncie to tylko kwestia czasu"
Źródło: Radio ZET, Schronisko PTTK Morskie Oko, Zakopane, Planeta.pl, Tatrzański Park Narodowy, Górydlaciebie.pl, Portal Tatrzański, Super Express, Gazeta Wyborcza, Onet Podróże
Quiz: Tatry i Zakopane - mega quiz o górach
Oceń artykuł
