Oceń
Norwegia i kontrowersyjna decyzja. Norweski parlament wydał zgodę na wydobywanie minerałów z dna morskiego Arktyki. Zapewnia, że jest to „przejaw troski o środowisko”, ale ekolodzy są przeciwnego zdania. Podwodny ekosystem Arktyki jest zagrożony.
Norwegia stawia na górnictwo głębinowe. Parlament Norwegii (Stortinget) zagłosował za zezwoleniem na eksplorację minerałów z dna morskiego Arktyki. Co więcej, Norwegowie chcą jako pierwsi rozpocząć kontrowersyjną praktykę komercyjnego wydobycia głębinowego. Jak wyjaśnia Wirtualna Polska, centrolewicowy mniejszościowy rząd Norwegii i dwie duże partie opozycyjne Norwegii wkrótce przyznają firmom wydobywczym „wyłączne prawo do poszukiwania i pozyskiwania surowców z określonych obszarów po zakończeniu procesu składania wniosków”. To część planu Norwegii mającego na celu zmniejszenie zależności kraju od wydobycia ropy i gazu.
Norwegia i górnictwo głębinowe. Arktyka zagrożona
Norwegia już w czerwcu 2023 roku oświadczyła, że zamierza otworzyć część szelfu kontynentalnego na komercyjne górnictwo głębinowe. Jak informują Reuter i BBC, jeszcze w 2024 roku może zostać osiągnięte porozumienie w sprawie wydobycia na wodach międzynarodowych. Arktyczne głębiny skrywają złoża takich cennych minerałów jak m.in. lit, skand czy kobalt, które są kluczowe dla tzw. „zielonych technologii”, np. produkcji baterii czy turbin wiatrowych.
Norweski minister ds. energii Terje Aasland, cytowany przez Reutera, zapewnił, że procesy wydobywcze będą działy się w sposób zrównoważony. Obiecał, że górnictwo w wodach Arktyki będzie wprowadzane „krok po kroku i dopiero po uprzednim zgromadzeniu wiedzy”.
Obecnie nie posiadamy wiedzy niezbędnej do wydobywania minerałów z dna morskiego w wymagany sposób. Rządowa propozycja otwarcia obszaru dla działalności umożliwia prywatnym graczom eksplorację i pozyskiwanie wiedzy oraz danych z poszczególnych obszarów. Otwarcie obszarów to nie to samo, co zatwierdzenie wydobycia minerałów z dna morskiego- zwróciła uwagę Marianne Sivertsen Næss, przewodnicząca norweskiego Komitetu ds. Energii i Środowisk. (BBC)
Ekolodzy i Unia Europejska bronią Arktyki przed Norwegią
Ekolodzy, m.in. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, są oburzeni decyzją norweskiego parlamentu. Uważają że górnictwo głębinowe w arktycznych wodach doprowadzi do katastrofy. Twierdzą, że w ten sposób dokona się destrukcji tamtejszej fauny i flory. Zwracają uwagę jak szkodliwe będą dla tamtejszego ekosystemu światło i hałas oraz jak zagrożone będą organizmy żyjące w pobliżu skał. Norweski Greenpeace zapowiedział walkę o powstrzymanie projektu, „nawet jeśli dojdzie do konfrontacji z przemysłem na lądzie i na morzu”.
To katastrofa dla oceanu i wstyd dla Norwegii. Norweski rząd nie tylko ignoruje setki zaniepokojonych naukowców, ale także okazuje lekceważenie dla swoich międzynarodowych zobowiązań i krajowych przepisów dotyczących ochrony środowiska. Otwierając się na górnictwo głębinowe, Norwegia straciła wszelką wiarygodność jako odpowiedzialny kraj oceaniczny, który podpisał traktat ONZ w sprawie oceanów- powiedział Frode Pleym, szef Greenpeace'u w Norwegii. (Wyborcza)
Ekolodzy nie są osamotnieni w tym oburzeniu. Unia Europejska i Wielka Brytania również krytykują decyzję Norwegii. 19 europarlamentarzystów napisało list otwarty do norweskich kolegów, apelując o powstrzymanie się od arktycznego górnictwa.
Propozycja Norwegii otwiera 280 tys. km2 wód krajowych dla firm wydobywczych, które będą mogły ubiegać się o licencję. Plan Oslo stoi jednak w sprzeczności z opinią Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, które w obawie przed szkodami dla środowiska, wezwały do tymczasowego zakazu tych praktyk- podało BBC. (wirtualna Polska)
Jednocześnie ostatnia norweska kopalnia węgla w Arktyce Store Norske Spitsbergen Kulkompani - SNSK, w archipelagu Svalbard, została zamknięta w 2023 roku. Złoże było w tym miejscu eksploatowane przez około 120 lat.
Źródło: BBC, Reuters, Planeta.pl, Wirtualna Polska, Wyborcza, Energetyka24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
