Oceń
Krokodyle są straszne - to fakt. Szczególną grozę budzi jeden potężny gad z Burundi. Krokodyl Gustave (Gustaw) to afrykańska legenda, potwór z piekła rodem, nieśmiertelny ludojad o magicznych mocach... ale czy w ogóle istnieje? Co wiemy o krokodylu Gustawie?
Krokodyl Gustave – największy postrach Afryki? Legendarny ludojad
W sercu Afryki, w wodach burzliwych i tajemniczych jak sama historia kontynentu, żyje (a może już nie?) stworzenie, które od dekad rozpala wyobraźnię – krokodyl Gustave. Znany również jako "Gustaw", potężny gad zyskał miano najgroźniejszego i najbardziej nieuchwytnego krokodyla świata. Jego legenda to mieszanka faktów, plotek i domysłów, która przyciąga uwagę nie tylko naukowców, ale i filmowców oraz łowców sensacji.
Popkultura kocha takie legendy. W 2007 roku Gustaw został bohaterem filmu „Primeval” (Lęk pierwotny). Przedstawiono go jako wyjątkowo zabójczego i potężnego gada, cechującego się niebywałą inteligencją i apetytem na ludzkie mięso. A jaki jest w rzeczywistości?
Czy krokodyl Gustaw istnieje? "Gigantyczny gad z blizną"
Krokodyl Gustave po raz pierwszy zyskał rozgłos w latach 90. XX wieku. Świat usłyszał o potworze z regionu rzeki Ruzizi i jeziora Tanganika w Burundi, który miał na sumieniu setki ofiar – nie tylko zwierząt, ale i ludzi. Lokalne społeczności przypisywały mu niemal nadprzyrodzone moce. Podobno jego ciało nosi ślady ran po kulach i włóczniach, więc miejscowi uważają go za nieśmiertelnego potwora. Co więcej, ma nie zabijać ludzi dla pokarmu, ale dla zabawy.
Krokodyl Gustave podobno terroryzuje rejony rzeki Ruzizi w Burundi już ponad 60-100 lat! Krokodyle nilowe mogą żyć nawet 70–100 lat, więc biologicznie to możliwe, ale...
Krokodyl Gustaw. Ile waży gadzia legenda?
Krokodyl nilowy (Crocodylus niloticus), do którego podobno należy Gustave, to jeden z największych drapieżników na świecie. Zwykle te gady dorastają do 5–6 metrów długości i ważą do tony. Gustave – według obserwatorów – ma 9 metrów i może ważyć nawet ponad 900 kg.
Polowanie na Gustava
Jednym z ludzi, którzy zaangażowali się w schwytanie Gustava, był Patrice Faye, francuski herpetolog i dokumentalista. Przez lata badał region jeziora Tanganika. W 2004 roku wraz z ekipą National Geographic nakręcił film dokumentalny „Capturing the Killer Croc”, w którym próbowano schwytać krokodyla za pomocą j stalowej klatki i przynęty z żywej kozy. Zdaniem lokalsów „potworny krokodyl jest za sprytny”, by nabrać się na takie sztuczki.
Quiz: Świat zwierząt - mega test wiedzy. Zaskakujące ciekawostki o zwierzętach
Zabójca czy niewinny olbrzym?
Faye ustalił, że krokodyl poluje na rybaków i nieostrożnych pływaków, a podczas okresu godowego i podróży rzeką może zjeść do 20 ludzi. "Podczas jednego z sezonów ruszyłem jego śladem i okazało się, że 17 ludzi zostało pożartych na obszarach gdzie widywano ludojada". Dodał jednak, że w tym rejonie Afryki ciężko zebrać dokładne dane dotyczące zgonów wśród miejscowej ludności. Nie wyklucza, że miejscowi mogą przypisywać ofiary różnych krokodyli Gustawowi.
Co ciekawe, niektórzy eksperci twierdzą, że z powodu swoich rozmiarów Gustave (jeśli istnieje) miałby problemy z polowaniem na szybkie zwierzęta i dlatego mógł atakować ludzi.
Chociaż wielu uważa, że Gustave miał na koncie nawet 300 ofiar, to brakuje twardych dowodów na jego bezpośredni udział w tylu atakach. Niektóre hipotezy mówią, że jego imponujące rozmiary i obecność w okolicy przypadkowo zbiegały się z tragicznymi wydarzeniami – a winą obarczano "Gustawa", bo był najłatwiej rozpoznawalny.
Czy krokodyl Gustave nadal żyje? Fakty kontra legenda
Jak podsumowuje National Geographic, krokodyl Gustave jest tak naprawdę emanacją lokalnego strachu. Burundyjczycy szukają usprawiedliwienia dla swoich lęków? Chcą rzucić na kogoś lub coś winę swój los? Burundi to była kolonia belgijska w środkowej Afryce, jest niepodległe od 1962 rok i od tej daty region jest niespokojny, dochodzi do aktów przemocy, etnicznych napięć, wojen domowych. Gdy w latach 90. Hutu zaczęli masowo mordować Tutsi zginęło 200 tysięcy Burundyjczyków. Rzeka, w której rzekomo poluje Gustaw, jest niebezpieczną granicą między krajami.
Tak więc nawet jeśli krokodyl Gustaw nie istnieje, albo po prostu dawno umarł, jego legenda i związany z nią strach będą żyły jeszcze bardzo długo.
Ostatni raz Gustave'a widziano w czerwcu 2015 r., kiedy wciągał do rzeki potężnego bawoła. I chociaż na jego ciele widać było ślady po kulach, to przy jego potężnej masie strzały z broni palnej są niczym zwykłe zadrapania- pisze Interia.pl.
Źródło: Radio Zet, Newsweek, National Geographic, Daily Mail
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
