Oceń
Arapaima, znana także jako piraruku, to straszna ryba drapieżna i jedna z największych ryb słodkowodnych na świecie. Jeszcze niedawno sądzono, że te monstra na dobre zniknęły z Amazonii i okolic. Okazało się jednak, że Arapaima gigas powróciły i to w innych rzekach, dokonując destrukcji rybołówstwa i ekosystemów.
Arapaima. Straszne ryby powróciły. Zagrożenie w rzekach
Arapaima (Arapaima gigas, piraruku, paiche) to wielka drapieżna ryba ważąca nawet 200 kilogramów. Gigant osiąga długość 3-4 metrów. Ta bestia zjada nie tylko ryby, ale także skorupiaki, ptaki i ssaki. Do tego oddycha również powietrzem atmosferycznym, więc jest to ryba odporna na trudne warunki. W okresie suszy potrafi zagrzebać się w błocie lub piasku, by przetrwać. Może nawet przeskoczyć ze zbiornika do zbiornika.
Ryby te w czasie powodzi mogą pływać po wielkich obszarach zalanego lasu deszczowego, żywiąc się wtedy np. owocami czy nasionami. Olbrzym także poluje, zjada skorupiaki i inne bezkręgowce. Rzadziej sięga po małe kręgowce- pisze Zielona Interia.
Swego czasu te rzeczne potwory były intensywnie tępione, głównie przez kłusowników. Do tego ich populacja zmniejszyła się przez wycinkę amazońskich lasów. Sądzono, że ten gatunek wyginął, ale natura postawiła na sequel. I niestety, w tym przypadku powrót zagrożonego gatunku to nie jest dobra wiadomość.
Drapieżna ryba Arapaima. Potwory z Amazonki
Arapaima to gatunek występujący niegdyś jedynie w Amazonii. Biolodzy z Uniwersytetu UNESP w Sao Paulo biją jednak na alarm – ryba arapaima powróciła. I to z rozmachem! Stała się gatunkiem inwazyjnym w innych brazylijskich rzekach. Te drapieżne ryby zaobserwowano tysiące kilometrów od pierwotnych siedlisk.
Jak podaje Zielony Onet, "arapaima została już zaobserwowana w sześciu stanach, m.in. w Bahia, Sao Paulo, Minas Gerais i Mato Grosso”. I niestety, żarłoczne giganty zaczęły wyniszczać gatunki, które spotykają na swojej drodze.
Te wielkie drapieżniki jedzą wszystko co wpadnie im w stożkowate zęby. Nie mają naturalnych wrogów, więc ekspansja przyspiesza. Problem jest poważny, bo już uderzają w kluczowe dla niektórych regionów rybołówstwo. Do tego zakłócają równowagę ekosystemów, intensyfikując straty. I niestety, nikt na razie nie wpadł na pomysł jak powstrzymać inwazję tych olbrzymich ryb.
Źródło: Radio ZET, Zielony Onet. Zielona Ineria / Smithsonian Magazine
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
