Oceń
Bytom, atak pitbulla na ludzi. Jak podaje Radio Zet, agresywny pitbull pogryzł kobietę i dziecko, a następnie zagryzł ich psa. Czy w Polsce powinien obowiązywać zakaz hodowli pitbulli i podobnych niebezpiecznych psów?
- Pitbull w Bytomiu zaatakował ludzi, zagryzł ich psa
- Agresywny pies umieszczony z schronisku. Pitbull nie był szczepiony na wściekliznę
- Do tragedii doszło z powodu lekkomyślności i błędów właściciela psa
Bytom. Atak pitbulla. Doszło do tragedii "z winy właściciela psa"
Atak pitbulla w Bytomiu na ul. św. Kingi. 10 stycznia agresywny pies uciekł właścicielowi i doprowadził do tragedii. Jak podaje Dziennik Zachodni, 55-letnia kobieta wyszła na spacer ze swoim psem rasy york. Wtedy pies rasy pitbull rzucił się na yorka. Zaatakował również 5-letnie dziecko idące do przedszkola. York został zagryziony na śmierć.
Mł. asp. Paulina Gnietko, oficer prasowa KMP w Bytomiu, przekazała mediom, że "właścicielka chciała pomóc swojemu zwierzęciu i została pogryziona". Trafiła do szpitala. Anna Woźniok z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, w rozmowie z reporterem Radia ZET Szymonem Kastelikiem, powiedziała, że „jeszcze nigdy nie spotkała się z tak lekceważącym podejściem właściciela do niebezpiecznego psa”.
Jak ujawnia Radio ZET, pies nie był wytresowany. I co gorsza, nie miał wykonanych obowiązkowych szczepień. Właściciel zeznał, że bał się swojego psa. Adoptował pitbulla przez internet.
Jeżeli od początku widać, że właściciel nie daje sobie rady z psem, to behawiorysta jest potrzebny. Trzeba się do niego zgłosić i doinformować się .To jest wina właściciela, biorąc takiego psa, powinien mieć dużo informacji na ten temat. Poczytać, podowiadywać się, skorzysta z behawiorysty, żeby dowiedzieć się, jaki ten pies ma charakter i co zrobić, żeby ten pies normalnie funkcjonował- radzi Anna Woźniok. (Radio ZET)
Agresywny pitbull został umieszczony w schronisku na kwarantannie, gdzie zostanie zbadany. Trzeba sprawdzić czy nie choruje na wściekliznę. Policja prowadzi czynności. Właścicielowi psa grozi nawet kara więzienia.
Dlaczego pitbulle to agresywne i niebezpieczne psy? Fakty i mity
Jak często pitbulle atakują ludzi i zwierzęta? Jak wynika z danych udostępnionych w 2023 roku, w ciągu ostatnich 13 lat pitbull był odpowiedzialny za 284 zgony, czyli około 2/3 wszystkich śmiertelnych ataków psów w USA. Jednocześnie zwraca się uwagę, że pitbulle stanowią tylko 6% wszystkich psów.
Dlaczego pitbull stanowi aż takie zagrożenie? Nie bez powodu zakaz wjazdu pitbulli i psów o podobnym wyglądzie obowiązuje we Francji, Danii i Wielkiej Brytanii. Zakazano ich np. w Szwajcarii (niektóre kantony). W Wielkiej Brytanii zakazane są psy rasy American bully XL (z powodu rosnącej liczny ataków na ludzi) i była nawet mowa o uśpieniu tysięcy psów.
Z pitbullem nie ma żartów. Ten pies potrafi ważyć prawie 30 kilogramów, chociaż największy pitbull na świecie, Hulk, waży około 79 kg (175 funtów) i mierzy około 69 cm (27 cali) w kłębie. Inne zwierzęta nie mają szans w bezpośrednim starciu z pitbullem ze względu na m.in. siłę szczęk. Mówi się, że szczęki pitbulla zaciskają się z siłą 3-10 ton. Jest to tylko mit. Jak podaje National Geographic, w takich rankingach pitbull zajmuje miejsce w końcówce dziesiątki. Najsilniejsze szczęki mają owczarki anatolijskie, które są w stanie ugryźć z siłą 337 kg.
Agresja pitbulli wynika z historii i funkcji tych psów. Od zawsze celem hodowców pitbulli było zakorzenienie w ich genach skłonności do przemocy. Pitbulle hodowano do walk i polowań na duże zwierzęta. Miały też radzić sobie z agresywnymi bykami, stąd w nazwie „bull”.
Źródło: Radio ZET, Dziennik Zachodni, National Geographic
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
