Oceń
W ostatnim czasie nad Polską oraz wieloma częściami Europy panował wyż, który wiązał się z całkiem stabilną pogodą. To jednak koniec spokoju. Nadchodzi bowiem ogromny cyklon - przyniesie on bardzo silne wichury, w niektórych regionach nawet do 200 km/h. Wiąże się to z wieloma zagrożeniami takimi jak sztorm na morzu, brak prądu czy utrudnienia w ruchu lotniczym. W tym czasie należy zachować szczególną ostrożność.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W które regiony Europy uderzy cyklon Amy.
- Jakie będzie prędkość wiatru w Szkocji i Irlandii.
- Jakie zagrożenia niesie za sobą cyklon Amy dla mieszkańców.
- Czy skutki cyklonu będą odczuwalne w Polsce.
Nadchodzi do Europy
Do Europy nadchodzi cyklon Amy, który powstał w wyniku pozostałości po huraganie Humberto. W wielu rejonach naszego kontynentu oznacza to koniec spokoju pogodowego. Jak przewiduje sprawdzony niemiecki model ICON, już tej doby żywioł uderzy w północną oraz północno-zachodnią Europę. Mieszkańcy tych regionów muszą zachować szczególną ostrożność, ponieważ wiatr może być naprawdę silny.
Quiz: Najlepszy test z wiedzy ogólnej. Ciekawostki i trudne pytania
Nawet do 200 km/h
Na początku października, od piątku (03.10) do soboty (04.10), dynamiczny cyklon nawiedzi obszar Irlandii oraz Wielkiej Brytanii. Układ ten przyniesie ze sobą bardzo silny wiatr oraz lokalne, przelotne opady. Jego centrum najpierw dotrze nad północne skraje Szkocji, by następnie przesunąć się nad Morze Północne i dalej w kierunku Skandynawii. W trakcie przemieszczania się burzowy niż spowoduje gwałtowne wichury, których prędkość w porywach może sięgać nawet 80-200 km/h. Największe zagrożenie stanowić będą podmuchy odczuwalne szczególnie na północy i północnym zachodzie Szkocji, w zachodniej i północno-zachodniej części Irlandii oraz nad otwartym morzem. W głębi lądu siła wiatru będzie mniejsza, jednak wciąż znacząca - miejscami osiągnie około 70-120 km/h.
Wiar może osiągać ekstremalne wartości
Po opuszczeniu Wysp Brytyjskich cyklon skieruje się nad Morze Północne, a następnie dotrze do Skandynawii, niosąc ze sobą bardzo silny wiatr. Szczególnie dotkliwie odczuje go Norwegia, gdzie porywy miejscami osiągną 80-150 km/h. Na otwartym morzu, w pobliżu południowo-zachodniego wybrzeża, a także w obszarach górskich, wiatr może osiągnąć ekstremalne wartości - nawet 180-200 km/h, co odpowiada sile huraganu. Również w innych częściach zachodniej Europy spodziewane są silne podmuchy, zwłaszcza w rejonach nadbrzeżnych i górskich, gdzie prędkość wiatru w porywach może wynieść do 100 km/h.
Alert pogodowy
Miejscami żywioł może być naprawdę niebezpieczny, dlatego mieszkańcy tych regionów muszą zachować szczególną ostrożność. Silny wiatr jest w stanie połamać drzewa, odciąć prąd czy uszkodzić dachy. Spodziewane są również utrudnienia w ruchu morskim oraz lotniczym. Żegluga zostanie ograniczona, a loty mogą być opóźnione lub odwołane. Skutki cyklonu odczuwalne będą również w naszym kraju. W weekend (04.10-05.10) pojawią się u nas przelotne opady oraz wiatr do 70 km/h. Nad morzem oraz w wysokich górach jego prędkość osiągnie nawet do 100 km/h.
Cyklon Amy, uformowany z resztek huraganu Humberto, wkrótce uderzy w północną i północno-zachodnią Europę, niosąc ze sobą silny wiatr i przelotne opady. Mieszkańcy Irlandii i Wielkiej Brytanii muszą przygotować się na gwałtowne wichury, które mogą osiągnąć prędkość nawet do 200 km/h, co może spowodować poważne zniszczenia.
Źródło: Planeta.pl/wxcharts.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
