Oceń
Jaki skład mają parówki? Czy naprawdę jedzenie parówek jest aż tak niezdrowe? Które najlepsze parówki wybrać? Ujawniamy informacje o parówkach, które producenci za wszelką cenę chcieliby ukryć. Jak bardzo parówka udaje mięso?
Polacy kochają parówki. Szybki posiłek na śniadanie, lubią je dzieci, kuszą delikatnym smakiem i nie mają chrząstek. Jak podkreśla Radio ZET, to najchętniej kupowany w Polsce produkt wędliniarski. Czy gdyby Polacy znali skład parówek i ich wpływ na zdrowie, jedliby ten produkt mięsny tak chętnie? Zwracamy uwagę których parówek unikać w sklepie i co najgorsze parówki mają w składzie.
Czy parówki to w ogóle mięso? Są opisywane jako homogenizowana i rozdrobiona wędlina wyprodukowana z mięsa i „innych surowców”. Co naprawdę skrywa ta jednolita mięsna masa z dodatkami? Jak podaje Poradnik Zdrowie, tanie parówki pełne są składników, które nie są mięsem, a ich zdaniem „jest udawać mięso”. Niektóre tak dobrze udają prawdziwe mięso, że powinny dostać Oscara. Nasze zdrowie jednak nie da się oszukać.
Parówki to krótkie, cienkie kiełbaski z mielonego mięsa, choć podobno ich w składzie można znaleźć nawet papier toaletowy
- ostrzega Poradnik Zdrowie.
Oto prawdziwy skład parówek. MOM, tłuszcz i rakotwórcza chemia
Na rynku dostępnych jest wiele różnych rodzajów parówek - wieprzowe, drobiowe, cielęce, wołowe, mieszane. Chociaż na opakowaniu widzimy informację o wysokiej zawartości mięsa, często jest to po prostu oszustwo. Ostrzegamy – najgorsze parówki zawierają Mięso Oddzielane Mechanicznie. Czym jest MOM i jak się go produkuje? Wyjaśniamy TUTAJ. Pod tym skrótem ukrywa się coś tak obrzydliwego, czego nie zjadłoby niejedno wygłodniałe zwierzę.
Co ważne, przetworzone mięso takie jak MOM, pełne azotynów, zostało sklasyfikowane przez WHO jako potencjalnie rakotwórcze i parówek z tym dodatkiem należy unikać. Może przyczynić się m.in. do rozwoju raka jelita grubego
Poza tym, w parówkach znajdziemy m.in. tłuszcz zwierzęcy, skóry wieprzowe, emulsje tłuszczowe, białko roślinne (głównie sojowe), sól, zagęstniki (np. skrobia), dekstrozę, glukozę, substancje wypełniające (np. błonnik bambusowy), syropy cukrowe, substancje żelujące, błonnik, barwniki, wzmacniacze smaku (np. glutaminian sodu, ekstrakty drożdżowe), stabilizatory, regulatory kwasowości, przeciwutleniacze oraz jako substancję konserwującą np. azotyn sodu.
Dodajmy to tego jeszcze wiążące wodę fosforany przyczyniające się do wypłukiwania wapnia z kości i rozwoju osteoporozy. Parówki gorszej jakości są nafaszerowane także glutaminianem sodu. Azotyny w parówkach są niebezpieczne, ponieważ w przewodzie pokarmowym przekształcają się w rakotwórcze nitrozaminy.
Jakie mięso w parówkach?
Jak wyjaśnia Radio ZET, w skład parówek wchodzi mięso ścięgniste (m.in. pręga wołowa i golonka wieprzowa), by zapewnić parówce odpowiednią zwięzłość i konsystencję. Jako surowiec tłuszczowy w parówkach stosuje się na przykład podgardle, tłuszcz drobny oraz tłuste kawałki mięsa uzyskiwane podczas wykrawania mięsa z tuszy.
Według Polskich Norm parówki muszą zawierać minimum 9 proc. białka, nie więcej niż 40 proc. tłuszczu, 69 proc. wody i 3 proc. soli. Nie określają one minimalnej ilości mięsa w produkcie, dlatego często ich głównym składnikiem jest MOM i substancje wypełniające z wodą
- podaje Medonet.
Quiz: Test wiedzy o jedzeniu. Kuchnia i gotowanie bez tajemnic
Najlepsze parówki. Które wybrać?
Które parówki są najlepsze i można je bezpiecznie jeść? Liczne źródła sugerują wybieranie parówek drobiowych, ponieważ jest to mięso najmniej przetworzone. Skład parówek powinien zawierać jak najmniej sztucznych dodatków (np. skórek, substancji zagęszczających i cukrów). I oczywiście jak najmniej tłuszczu, który powoduje otyłość i podnosi cholesterol, zwiększa ryzyko zawału serca i udaru. Najlepiej aby parówki miały powyżej 90% zawartości mięsa. Im więcej substancji dodatkowych, tym dalej powinniśmy się od tych parówek trzymać.
Sposobem na obniżenie kosztów produkcji jest dodawanie emulsji, czyli zmielonych skórek wieprzowych i drobiowych. Jeśli zawartość emulsji w składzie przekracza 5, a maksymalnie 10 proc., to lepiej takich parówek nie kupować. Na etykiecie emulsję określa się jako „skórki”
- ostrzega Radio ZET.
Oczywiście, na rynku dostępne są parówki z dobrym składem. Ich cena będzie jednak znacząco wyższa. Co ważne, producenci wiedzą, że rośnie świadomość konsumentów i na rynku coraz więcej jest parówek lepszej jakości. Żadne parówki nie powinny być jednak podstawą codziennej diety.
Źródło: Medonet, Zdrowie Radio ZET, Poradnik Zdrowie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
