Oceń
Czy kosmici istnieją? Zapewne wiele osób powiedziało "tak", gdy odkryto tajemniczy "szkielet kosmity z Chile". Obrodziło w teorie spiskowe. Czy Ata to naprawdę istota z kosmosu? A może słynny “Humanoid z Atakamy” tak naprawdę pochodzi z Ziemi? Czy historia o przybyszu z gwiazd i teorie o UFO to tak naprawdę świadectwo ludzkiej tragedii?
Szkielet kosmity z Chile odkryto w 2003 roku na pustyni Atakama. W pobliżu górniczego miasteczka La Noria w Ameryce Południowej oczom odkrywców ukazała się 15-centymetrowa mumia o humanoidalnym kształcie. Leżała niedaleko kościelnej plebanii, zawinięta w białe płótno, włożona w skórzany woreczek ze wstążką. Ogłoszono, że Ata ma szkielet wykazujący cechy charakterystyczne dla 6-letniego dziecka oraz 12 par żeber zamiast 10. Pojawiła się teoria, to nie było dziecko, ponieważ dziwna istotna w chwili śmierci miała prawdopodobnie 40 lat. Co więcej, była tak mocno zdeformowana, miała tak wydłużoną czaszkę i tak duże oczodoły, że niektórzy od razu założyli, że to kosmita.
„Szkielet kosmity” z Chile o imieniu Ata szybko po odkryciu trafił na czarny rynek artefaktów archeologicznych, a później do prywatnego kolekcjonera w Barcelonie. I to właśnie ten kolekcjoner pozwolił zbadać szkielet pewnemu naukowcowi. To był przełom.
Odkryli szkielet kosmity w Chile? Badania ujawniły kim była Ata
W 2013 roku Ata została zbadana przez profesora mikrobiologii i immunologii Garry’ego Nolan z Uniwersytetu Stanforda. Wyniki swojej pracy opublikował na łamach „Genome Research”. Stwierdził, że Ata to żaden kosmita, lecz po prostu szkielet ludzkiego dziecka. I to dziewczynki, której przodkami są rodowici południowi Amerykanie pochodzący z regionu andyjskiego zamieszkanego przez chilijskich Indian Chilote. Także w 2013 roku w filmie dokumentalnym z 2013 roku pt. „Sirius” lekarz i ufolog Steven M. Greer dowodził, że Ata to nie kosmita, lecz człowiek. Kosmiczne teorie legły w gruzach.
Pierwsze badania prof. Nolan rozpoczął w 2012 roku, pobierając z żebra i ramienia niezwykłego szkieletu próbki szpiku kostnego. Z niego zostało wyekstrahowane DNA Aty- przypomina Gazeta Wyborcza.
Quiz: Najważniejsze daty w historii Polski - test wiedzy
Jak wyjaśnia Stan Wiedzy, w genomie Aty prof. Nolan odnalazł 7 zmutowanych genów, odpowiadających za deformację szkieletu i przyspieszone starzenie kości. To wyjaśnia, dlaczego szkielet Aty ma cechy osoby dorosłej. Wydłużona czaszka była wynikiem akrocefalii, czyli wrodzonej wady czaszki. Do śmierci dziecka miały doprowadzić wady płodu. Nie udało się jednak ustalić, czy dziecko zmarło przed czy po porodzie. Eksperci są jednak pewni, że deformacja nie pozwalała na odżywianie, więc jeśli dziecko urodziło się jako wcześniak, nie mogło przeżyć. Istnieje też wysokie prawdopodobieństwo, że dziewczynka przyszła na świat w wyniku poronienia. Narodziny Aty nastąpiły ok. 40 lat przed jej odnalezieniem, czyli w latach sześćdziesiątych.
Poza mutacjami genów płód prawdopodobnie cierpiał na wrodzoną przepuklinę przeponową. To wada, która powstaje około 3-8 tygodnia życia zarodkowego i może skończyć się śmiercią płodu– wyjaśnia Gazeta.pl.
Co spowodowało tak poważne deformacje Aty? Zdaniem prof. Nolana, w okresie prenatalnym miała kontakt ze szkodliwymi toksynami, jak np. azotany. Takowych nie brakuje w górniczym miasteczku Atakama. Dodał, że ciało dziecka zostało zmumifikowane, a później po odnalezieniu, trafiło na sprzedaż jako artefakt.
Poza tym, prof. Atul Butte, biomedyk z University of California San Francisco (UCSF) wykrył u Aty 64 niezwykłe mutacje genów związane z chorobami układu kostnego, między innymi ze skoliozą, karłowatością oraz zaburzeniem wzrostu. 6 z tych mutacji było wcześniej nieznanych medycynie. Prof. Nolan dodał, że powinniśmy dokładniej zbadać genom Aty. Moglibyśmy w ten sposób przyczynić się do rozwoju medycyny i lepiej zrozumielibyśmy procesy przedwczesnego starzenia. Jest pewien, że "szkielet kosmity" skrywa wiedzę jak rozwinąć metody przyspieszania wzrostu kości u pacjentów z np. trudnymi złamaniami. Uważa również, że szczątki Aty powinny wrócić do Chile, by pochowano je tam zgodnie ze zwyczajami Indian Chilot.
Dalsze badania szkieletu z Chile są utrudnione. Chilijska rządowa agencja poinformowała kilka lat temu o wszczęciu śledztwa ws. znieważenia zwłok. Chce ustalić w jakich okolicznościach doszło do ekshumacji dziecka i jak trafiło do prywatnej kolekcji w Barcelonie należącej do Ramona Navia-Osorio.
Źródło: Radio ZET, Gazeta Wyborcza, Stan Wiedzy, Genome Research, New York Times, Onet Podróże, AFP, CNN, The Guardian
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
