Oceń
Chociaż od tylu lat prowadzimy badania kosmosu, technologia dogania wizje science fiction, to nasz Układ Słoneczny wciąż jest wielką tajemnicą i niezbadanym terytorium. Czy skrywa kolejny świat w sąsiedztwie Plutona? Naukowcy już szukają tajemniczej planety Y, równie ekscytującej co legendarna Nibiru. Szykuje się przełom w badaniach kosmosu i odkrycie nowej planety w Układzie Słonecznym?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie teorie sugerują istnienie planety Y?
- Skąd pochodzi hipoteza o planecie Y?
- Jakich metod używa się do poszukiwania planety Y?
- Dlaczego odkrycie planety Y byłoby przełomowe?
Planeta Y w Układzie Słonecznym. Szykuje się przełomowe odkrycie w kosmosie?
Już nie Planeta X, a planeta Y. Czy naprawdę istnieje potencjalny i nieodkryty świat w zewnętrznych rejonach Układu Słonecznego? Zdaniem naukowców, na podstawie pomiarów płaszczyzny Pasa Kuipera można wywnioskować, że coś ogromnego może czaić się w okolicach Neptuna. Czym dokładnie jest planeta Y i dlaczego jej odkrycie byłoby jednym z najważniejszych wydarzeń w historii badań kosmosu?
Czym jest potencjalna planeta Y? Bliżej niż Planeta X
Planeta Y to hipotetyczny obiekt znajdujący się na obrzeżach Układu Słonecznego, gdzie orbituje Pluton wraz z własnymi księżycami. W skali kosmicznej ta planeta istniałaby dość blisko Ziemi, chociaż jest oczywiście poza naszym zasięgiem. Ma znajdować się około 80-200 jednostek astronomicznych od Słońca (około 12 mld kilometrów). Dla porównania, hipotetyczna planeta X miałaby znajdować się nawet 400 razy dalej od Słońca.
Choć planeta Y nie została jeszcze zaobserwowana bezpośrednio, astrofizycy Christopher Chyba i Scott Tremaine z Uniwersytetu Princeton zasugerowali jej istnienie na podstawie nietypowych ruchów małych obiektów w Pasie Kuipera – to właśnie one „zdradzają”, że w ich sąsiedztwie działa potężna grawitacja. Zaobserwowano nachylenie wybranych obiektów do orbity pod kątem 15 stopni. Istnienie nieodkrytego dotąd świata mogłoby wyjaśniać zaobserwowane anomalie.
Czy planeta Y istnieje?
Obserwatorium Very C. Rubin w Chile rozpoczęło przegląd nieba z użyciem największej cyfrowej kamery na świecie. W ciągu 2-3 może rozstrzygnąć czy hipotetyczny świat Y istnieje. Jednak zaobserwować planetę Y będzie ciężko. Zdaniem astronomów, mówimy o poszukiwaniu z Układzie Słonecznej planety prawdopodobnie mniejszej od Ziemi i prawdopodobnie większej od Merkurego. Dla porównania, hipoteza Planety X, wysunięta w 2016 roku przez zespół z Caltech, dotyczyła olbrzymiego obiektu – nawet dziesięciokrotnie cięższego od Ziemi. Natomiast Planeta Y według Chyby i Tremaine’a miałaby być znacznie mniejsza.
Z wyliczeń wynika, że hipotetyczny obiekt byłby globem skalistym, o masie pomiędzy masą Merkurego a masą Ziemi. Warto tu podkreślić, że w przypadku Planety X mówiono o globie o masie nawet dziesięciokrotnie większej od masy Ziemi- pisze tech.wp.pl.
Co gorsza, tam gdzie w Układzie Słonecznym miałaby znajdować się planeta Y, dociera mało światła słonecznego. Szukamy igły w stogu siana. I to małej igły, w bardzo ciemnym stogu siana.
Źródło: Radio ZET / NASA / ESA / Wikipedia / CNN
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
