Oceń
Przełęcz Diatłowa i mroczna historia pełna tajemnic - dziewięcioro uczestników studenckiej wyprawy w góry zmarło w strasznych okolicznościach. Naukowego wyjaśniania brak, mnożą się teorie spiskowe. Góra Otorten (Martwa Góra) na Uralu jest nawiedzona? Turystów porwało UFO? Oto wszystko co wiemy tragedii na przełęczy Diatłowa.
Przełęcz Diatłowa. Turystów zabili kosmici? Szokujące teorie
Przełęcz Diatłowa i tajemnicza śmierć turystów. Co naprawdę wydarzyło się w Rosji w nocy z 1 na 2 lutego 1959 roku? Yeti, atak kosmitów, testy tajnej broni, duchy – teorie spiskowe mnożą się nadal jak szalone. Naukowcy mają kolejne hipotezy co mogło pozbawić życia wspinaczy w okolicy Martwej Góry. a może rosyjskie służby starają się ukryć prawdę o swojej zbrodni?
W 1959 roku grupa 9 studentów i absolwentów uniwersytetu w Swierdłowsku, pod przewodnictwem 23-letniego Igora Diatłowa (Igor Dyatlov), wybrała się na wyprawę w góry Uralu. Chcieli zdobyć dwa upragnione górskie szczyty Otorten („Nie idź tam”) i Ojka-Czakur. Mieli spore doświadczenie, więc sukces wyprawy był pewny. Wyruszyli 23 stycznia w towarzystwie 37-letniego przewodnika Siemiona Zołotariowa, a trasę wędrówki wyznaczyli przez ziemie ludu Mansów i administracyjne tereny łagrów. Z grupy podróżników ocalał jedynie Jurij Judin, który zachorował i 27 stycznia odłączył się od towarzyszy.
Tragedia na przełęczy Diatłowa. Teorie, fakty i śledztwo
Co naprawdę wydarzyło się na przełęczy Diatłowa? Odnaleziono dzienniki wspinaczy i ustalono, że wędrowali wzdłuż rzek Łozwy i Auspii. 31 stycznia grupa dotarła na zbocze góry Chołatczachl („Góra umarłych”), gdzie złe warunki pogodowe zmusiły ją do rozbicia obozu. 12 lutego nie wysłali planowanego telegramu. Wkrótce świat miał dowiedzieć się, że doszło do tragedii. Co zabiło Igora Diatłowa i jego towarzyszy?
21 lutego zorganizowano poszukiwania zaginionych. 26 lutego odnaleziono namiot grupy. Do dziś nie wiemy dlaczego, mimo temperatury -20 stopni Celsjusza, rozcięli namiot od środka i uciekli boso. Coś przeraziło ich tak bardzo, że nawet się nie ubrali. Najpierw, pod ścianą lasu, znaleziono ciała Diatłowa, Słobodina i Kołmogorowej. Zamarznięte, w samej bieliźnie.
Eksperci podejrzewają, że być może wystąpiło zjawisko „paradoksalnego obnażenia”. Ofiary hipotermii są tak zdezorientowane, że zaczynają się odruchowo rozbierać.
Podobno, w noc tragedii, wiele osób dostrzegło dziwne światła nad Uralem. W aparacie fotograficznym Diatłowa znaleziono ostatnie zdjęcie, które wykonał. Uchwycił na nich prawdopodobnie właśnie te tajemnicze zjawiska na niebie. A może to tylko błąd przy wywoływaniu filmu?
Quiz: Historia Polski - te daty, bitwy i wydarzenia musi znać każdy
Przełęcz Diatłowa. Dziwne obrażenia - czy zabił ich yeti?
Okazało się, że jedna z ofiar miała pękniętą czaszkę. Uciekając, grupa próbowała wspinać się na drzewa, ponieważ na wysokości 4 metrów odnaleziono ślady krwi i fragmenty tkanek. Dlaczego ścięli 20 choinek i ułożyli je na ziemi w formie prostokąta?
Pozostałych towarzyszy Diatłowa znaleziono dopiero 4 maja. Ciała były ukryte pod warstwą śniegu. Thibeaux-Brignolle miał rozległe złamania kości czaszki, obfity krwotok do opon mózgowych, a Zołotariow i Ludmiła Dubinina zmiażdżone klatki piersiowe. U kobiety stwierdzono też brak języka.
Później bliscy ofiar ujawnili, że ciała miały dziwny pomarańczowy kolor. Ubrania niektórych były napromieniowane. Co dziwne, obrażenia wewnętrzne przypominały te do jakich dochodzi podczas wypadków samochodowych. Na ciałach nie znaleziono jednak obrażeń zewnętrznych. Podczas sekcji zwłok zaobserwowano oznaki toksycznego obrzęku płuc, a specjalista ds. medycyny sądowej, przeprowadzający sekcje zwłok turystów, porównał obrażenia ofiar znalezionych w jarze do urazów powstałych przy powietrznej fali detonacyjnej.
Kto zabił podróżników na przełęczy Diatłowa? Niektórzy twierdzą, że za morderstwo odpowiada lud Mansów, który nie chciał, by ktokolwiek naruszał teren ich świętej góry. Ale jakim cudem zadaliby tak dziwne obrażenia wewnętrzne?
Pojawiła się nawet teoria, że doszło do ataku Yeti na ludzi. To właśnie w tym regionie podobno grasuje mityczny rosyjski “menk”.
Rosyjskie służby chcą ukryć prawdę o Przełęczy Diatłowa?
Śledztwo, które od początku prowadzono w charakterze kryminalnym, zakończono 28 maja 1959 roku. Akta sprawy utajniono na 50 lat, ale odpowiedzi świat nadal nie poznał. Dopiero w w 2009 roku dziennikarze śledczy dotarli do materiałów operacyjnych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i wykryli szereg nieprawidłowości. Okazało się nawet, że w grobie Siemiona Zołotariowa leży ktoś o nieznanej tożsamości. Prawdopodobnie w obozie znajdowała się obca osoba.
Analizując materiały, dziennikarze śledczy zwrócili uwagę jak niewprawnie był rozbity namiot. A przecież Diatłow i jego grupa mieli w tej materii spore doświadczenie. W obozie znaleziono również przedmioty nie należące do członków grupy: chińską latarkę i kij narciarski.
Zdaniem niektórych źródeł, grupa Diatłowa została zabita przez rosyjskie wojsko. Podobno w regionie przeprowadzano testy eksperymentalnej broni. Infradźwięki mogłyby doprowadzić rosyjskich studentów do obłędu. Coś w tym jest, bo liczne źródła potwierdzają, że w tragiczną noc nad Uralem przelatywały radzieckie bombowce. Poza tym, Akesander Kolewatow pracował przecież w zakładzie atomowym, a Zołotariow podobno działał dla obcego wywiadu i mógł podczas wyprawy przekazać coś jego agentom. Czy ktoś zlikwidował świadków, a ich ciała ułożył w taki w sposób, by zagmatwać sprawę?
Warto dodać, że wyprawa Diatłowa przebiegała przez tereny administracyjnie należące do Iwdelłagu, to jest sieci łagrów.
Przełęcz Diatłowa. Nowe badania, koniec teorii spiskowych?
A może rozwiązanie zagadki jest dość przyziemne i nie ma mowy o żadnych zjawiskach paranormalnych? Johan Gaume i Alexander M. Puzrin ( ETH Zurich) uważają, że grupę Diatłowa zabiła lawina płytowa. Lawinę jako prawdopodobną przyczynę śmierci wskazano również w rosyjskich dochodzeniach, które zakończyły się w 2019 i 2020 roku. Wielu ekspertów się z tym nie zgadza, wskazując na uniemożliwiające to ukształtowanie terenu.
Zwłoki wspinaczy pochowano w Jekaterynburgu, a ich pamięć uczczono, stawiając im pomnik. Jak zginęli? Prawdopodobnie zabrali ze sobą prawdę na zawsze do grobu.
Źródło: Radio ZET, Nature Communications Earth & Environment, Stan Wiedzy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
