Oceń
Nowe badanie podważa popularny pogląd, że mieszkańcy Wysp Wielkanocnych dopuścili się „ekobójstwa”. Popularna teoria głosi bowiem, że ci ludzie wyginęli, bo zniszczyli swoją wyspę i jej naturalne środowisko. Pozostały po nich jedynie monumentalne posągi głów, czyli Moai. Okazuje się, że to najpewniej nieprawda. Co odkryto?
Około 1000 lat temu niewielka grupa Polinezyjczyków przepłynęła tysiące mil przez Pacyfik, aby osiedlić się w jednym z najbardziej odizolowanych miejsc na świecie – małej, wcześniej niezamieszkanej wyspie, którą nazwali Rapa Nui. W końcu ich liczba wzrosła do niezrównoważonego poziomu, zniszczyli środowisko, a ich cywilizacja upadła. Tak przynajmniej twierdzi stara teoria, która powtarza się w opracowaniach akademickich i książkach. Nowe badanie podważa narrację o „ekobójstwie” i twierdzi, że populacja Rapa Nui nigdy nie osiągnęła poziomu niezrównoważonego.
Zdaniem nowej teorii osadnicy znaleźli sposoby radzenia sobie z surowymi ograniczeniami wyspy i przez wieki utrzymywali małą, stabilną populację. Dowodem ma być wyrafinowany inwentarz pomysłowych „ogrodów skalnych”, w których wyspiarze hodowali bardzo pożywne słodkie ziemniaki, stanowiące podstawę ich diety. Naukowcy twierdzą, że ogrody zajmowały jedynie obszar wystarczający dla kilku tysięcy osób. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie „Science Advances”.
Quiz: Trudny test z historii. Czy Kleopatra była faraonem? Musisz zdobyć 15/20
Jaka jest historia Wyspy Wielkanocnej? Wiemy coraz więcej
Na podstawie odkrytych upraw, autor artykułu Dylan Davis uważa, że „to pokazuje, że populacja nigdy nie mogła być tak duża, jak wynika z poprzednich szacunków”.
To uczy nas, że musiały być inne wnioski niż „teoria upadku”. Ludzie byli w stanie wykazać się dużą odpornością w obliczu ograniczonych zasobów, modyfikując środowisko w sposób, który pomógł
Wyspa Wielkanocna to prawdopodobnie najodleglejsze zamieszkane miejsce na Ziemi i jedno z ostatnich, jeśli nie ostatnie, zasiedlone przez człowieka. Najbliższy kontynent znajduje się prawie 3200 km na wschód. Wyspa o powierzchni 63 mil kwadratowych zbudowana jest w całości ze skał wulkanicznych, ale w przeciwieństwie do bujnych wysp tropikalnych, takich jak Hawaje i Tahiti, erupcje ustały setki tysięcy lat temu, a mineralne składniki odżywcze dostarczane przez lawę już dawno uległy erozji z gleby.
Położona w strefie podzwrotnikowej wyspa jest również bardziej sucha niż jej tropikalne odpowiedniki. Jest gorzej - otaczające wody oceaniczne gwałtownie opadają, co oznacza, że wyspiarze musieli pracować ciężej, aby odławiać stworzenia morskie, niż mieszkańcy wysp polinezyjskich otoczonych dostępnymi lagunami i rafami.
Ogrodnictwo skalne tłumaczy tajemnicę Wyspy Wielkanocnej?
Osadnicy zastosowali technikę zwaną ogrodnictwem skalnym, czyli ściółkowanie litowe, co miało im pomóc w poradzeniu sobie z ograniczonymi zasobami. Polega to na rozrzucaniu skał na nisko położonych powierzchniach, które są przynajmniej częściowo chronione przed mgłą solną i wiatrem. W szczelinach między skałami zasadzono słodkie ziemniaki. Badania wykazały, że skały zakłócają suszące wiatry i tworzą turbulentny przepływ powietrza, obniżając najwyższe temperatury powierzchni w ciągu dnia i podwyższając najniższe w nocy. Technikę tę stosowali także rdzenni mieszkańcy m.in. Nowej Zelandii, Wysp Kanaryjskich i południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych.
Niektórzy naukowcy argumentują, że populacja wyspy musiała być kiedyś znacznie większa niż około 3000 mieszkańców, które odkryli Europejczycy. Za tym argumentem przemawia liczba ogromnych pomników Moai. Do ich zbudowania potrzebne byłyby całe rzesze ludzi. Dlatego w ostatnich latach badacze próbowali oszacować tę populację, częściowo badając zasięg ogrodów skalnych i ich zdolność produkcyjną.
Pierwsi Europejczycy oszacowali, że pokrywały one 10% wyspy. Badanie przeprowadzone w 2013 roku na podstawie zdjęć satelitarnych w zakresie widzialnym i w bliskiej podczerwieni wykazało od 2,5% do 12,5% – co jest dużym marginesem błędu, ponieważ widma te rozróżniają tylko obszary skał i roślinności, z których nie wszystkie są ogrodami.
W innym badaniu przeprowadzonym w 2017 r. stwierdzono, że około 7700 akrów, czyli 19% wyspy, nadaje się do uprawy słodkich ziemniaków. Przyjmując różne założenia dotyczące plonów i innych czynników, w badaniach oszacowano, że populacja Wyspy Wielkanocnej wynosić mogła nawet 17,5-25 tys. osób, choć mogła też być znacznie niższa.
Źródło: Planeta.pl/ScienceDaily/Science Advances/Columbia Climate School
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
