Oceń
Brytyjscy archeolodzy przed laty odkryli „Pompeje na torfowiskach”, zwane też „nowymi Pompejami” lub „brytyjskimi Pompejami”. To osada, która po pożarze „zapadła się” do rzeki i pokryta mułem przetrwała prawie 3000 lat. W tym roku pierwsze obiekty z epoki brązu trafiły na wystawę. Co wiemy o „nowych Pompejach”?
Osada z epoki brązu, która zbudowana była na palach spadła do rzeki Nene po pożarze prawie 3000 lat temu. Zachowała się w rzecznym mule i dziś badać ją mogą archeolodzy. Zdaniem naukowca, który prowadził badania w Cambridgeshire, osada z epoki brązu zbudowana na palach, która spadła do rzeki po katastrofalnym pożarze, daje cenny wgląd w przeszłość życia we Wielkiej Brytanii.
Osada określana jest jako Must Farm i nazywana „Pompejami na torfowiskach”. Oferuje ona „wyjątkową przejrzystość” dzięki połączeniu zwęglenia i zalania, tłumaczy Mark Knight z jednostki archeologicznej Uniwersytetu Cambridge. W tym roku niektóre z zachowanych obiektów zostały wystawione w Muzeum Peterborough na wystawie przedstawiającej historię życia w osadzie w epoce brązu oraz jej odkrycie prawie 3000 lat później.
Quiz: Pytania z archeologii. Ile jest piramid w Gizie? Od 70% już jesteś mistrzem
Osada z epoki brązu to „nowe Pompeje”. Co wiemy o atrakcji z Wielkiej Brytanii?
Jednodniowe wycieczki i podróże z Londynu – co zwiedzić podczas wakacji w Wielkiej Brytanii? Do najważniejszych atrakcji turystycznych należą Stonehenge czy Łaźnie Rzymskie, ale pasjonaci archeologii mogą także odwiedzić Muzeum Peterborough, w którym w tym roku pojawiły się bezcenne zabytki z „brytyjskich Pompejów”.
Must Farm, której początki sięgają około 850 roku p.n.e., była zamieszkana zaledwie przez około dziewięć miesięcy, zanim została zniszczona przez pożar. Jej okrągłe domy zbudowano na palach nad dopływem rzeki Nene. Przyczyna pożaru nie jest jednak znana. Szybkość, z jaką to nastąpiło, uniemożliwiła mieszkańcom zabranie najcenniejszego dobytku, na czym korzystają teraz badacze.
Gdy domy zawaliły się pod ciężarem dachów, biżuteria, ceramika, ubrania, narzędzia, a nawet żywność gotowana w garnkach spadły do błotnistej rzeki poniżej. Roślinność w rzece amortyzowała ich uderzenie, zapobiegając uszkodzeniom, a przedmioty i drewniane konstrukcje okrągłych budynków zapadły się w muł i zachowały we właściwie idealnym stanie.
„Brytyjskie Pompeje” mogą nas wiele nauczyć
„Mieszkańcy zbudowali osadę, umeblowali ją, wprowadzili się i osiedlili. A potem nastąpił potężny, katastrofalny pożar. Uciekli, ratując życie, zostawiając wszystko za sobą”, tłumaczył Knight.
Wokół tych szczątków utworzył się piękny, miękki muł, którego czasem urosły metry, zanim pojawiliśmy się, aby je wykopać. Osada pozostała w zasadzie nienaruszona, z wyjątkiem ludzi, którzy w niej mieszkali.
Podczas wykopalisk prowadzonych w latach 2015–2016 archeolodzy odnaleźli prawie 200 zabytków drewnianych, ponad 150 przedmiotów z włókien i tekstyliów, 128 naczyń ceramicznych i ponad 90 elementów metalowych. Odnotowano ponad 18 000 sztuk drewna konstrukcyjnego.
Analiza zachowanych pozostałości żywności wykazała, że mieszkańcy osady jedli gulasze mięsne, kluski i chleb, kotlety wieprzowe i jagnięce oraz prawdopodobnie dziczyznę w miodzie. Wśród odzyskanych przedmiotów osobistych znalazły się dekorowane tkaniny i egzotyczne szklane koraliki.
Źródło: Planeta.pl/The Guardian/BBC/CNN/Wikipedia/McDonald Institute for Archaeological Research
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
