Oceń
Szwecja i nowe przepisy. Zostały znacznie obniżone normy zawartości biopaliw w benzynie i oleju napędowym. Cena paliwa na stacjach spada, Szwedzi tankują z uśmiechem, ale reforma przyczyni się do wzrostu emisji CO2. Partia Zielonych protestuje i zapowiada ostre działania.
Szwecja i kontrowersyjna reforma. Prawicowy rząd zdecydował o obniżeniu normy zawartości biopaliw w benzynie i oleju napędowym. Jak informuje Money.pl, od 1 stycznia wymóg minimalnej domieszki biokomponentów w obu paliwach wynosi 6 proc. Dla benzyny oznacza to obniżkę progu z 7,8 proc, a w przypadku oleju napędowego - z 30,5 proc.
Szwecja stawia na tanie paliwo. Normy biopaliw obniżone
Dlaczego zdecydowano się na zmiany? Do tej pory Zieloni i socjaldemokraci dążyli do zwiększania ilości domieszek biokomponentów w paliwach. W 2024 poziom ten miał osiągnąć 12,5 proc. dla benzyny oraz 40 proc. w przypadku oleju napędowego. Szwedzcy Demokraci ocenili jednak, że produkcja biopaliw kosztuje więcej niż wytwarzanie paliw kopalnych, a cena paliwa w Szwecji stała się horrendalna.
Dlatego prawicowy rząd Szwecji od 1 stycznia obniżył podatek od paliw. Tym samym cena litra oleju napędowego na stacjach paliw spadła o około 5 koron (2 złote), a benzyny 95-oktanowej o 1,2 korony (50 groszy).
CZYTAJ WIĘCEJ: Szwecja upada. "Zamachy, wojny gangów, kraj w ogniu"
Szwecja porzuca więc swoje plany, by zmniejszyć emisję CO2 w sektorze transportowym o 70% już do 2030 roku. Jednocześnie aktualny rząd chce uzyskać zerową emisję netto do 2045 roku poprzez rozwój energetyki jądrowej. Przemysł i transport mają opierać na energii elektrycznej.
Dla porównania, tego samego dnia Polska wprowadziła nowe normy. Od 1 stycznia "starą" benzynę Pb95 w standardzie E5 zastąpi nowa (E10), w której zawartość biokomponentów wzrośnie z 5 do nawet 10 proc.
- pisze Money.pl.
Szwedzka opozycja prostestuje. Socjaldemokraci, Zieloni oraz przedstawiciele Partii Centrum ostrzegają, że wniosą wobec minister klimatu Rominy Pourmokhtari wniosku o wotum nieufności w związku z utrudnianiem osiągnięcia celów klimatycznych. Eksperci z Agencji Ochrony Środowiska również biją na alarm, że przez nową reformę Szwecja nie osiągnie celów klimatycznych.
Z ograniczenia domieszki w paliwach cieszą się kierowcy zrzeszeni w stowarzyszeniu o nazwie Bunt Benzynowy. Za poprzedniego rządu organizowali oni protesty przeciwko rosnącym cenom paliw. Z kolei przedstawiciele rafinerii zastrzegli, że nie jest pewnie, o ile ostatecznie spadnie cena paliw, gdyż w przypadku wzrostu popytu na ropę może wzrosnąć jej cena.
- pisze Gazeta Prawna.
Źródło: PAP, Puls Biznesu, Money.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
