Oceń
Trzęsienie ziemi w Azji - nowe informacje. Pojawiły się pierwsze nagrania wideo, na których widać zawalone budynki i most, który runął do rzeki. W Bangkoku zawalił się budowany wieżowiec, a ludzie walczą o życie pod gruzami.
Trzęsienie ziemi w Azji. "Zawalił się wieżowiec, wybuchła panika"
Trzęsienie ziemi wystąpiło w południowo-wschodniej Azji w Mjanmie (dawniej Birma). Jak podaje agencja AFP, wstrząsy sejsmiczne miały magnitudę 7,7. 1400 kilometrów dalej w Bangkoku "kołysały się budynki, ludzie w panice wybiegali z wieżowców i hoteli", a z basenów na dachach wylewała się woda. Konieczna była ewakuacja biurowców i sklepów.
Kolejne źródła potwierdzają, że zawalił się budowany w Bangkoku 30-piętrowy wieżowiec. CBS News informuje, że 43 robotników zostało uwięzionych pod gruzami.
Wirtualna Polska, aktualizacja: Po trzęsieniu ziemi runął klasztor w miejscowości Taungngu w Birmie. Pod gruzami zginęło pięcioro dzieci i jeden nowicjusz zakonny.
W Mjanmie do rzeki Irwadi runął most. W stolicy (Naypyidaw) doszło do zapadnięcia się dróg. Na nagraniach wideo z Bangkoku widać chmury dymu unoszące się nad miastem.
Wiadomo już, że wstrząsy odnotowano na głębokości 10 kilometrów (hipocentrum). Epicentrum trzęsienia ziemi zlokalizowane było w pobliżu miasta Mandala, ok. 16 km na północny-zachód od miasta Sikong. Jak informuje rmf24, "12 minut później, mniej więcej w tym samym miejscu, doszło do wstrząsu wtórnego o magnitudzie 6,8".
Niemieckie Centrum Badań Geologicznych (GFZ) podało, że magnituda trzęsienia ziemi w Azji waha się od 6,9 do 7,4. Z kolei Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS) poinformowała, że magnituda wyniosła 7,7- podaje Interia.pl.
Chiny wydały komunikat w sprawie trzęsienia ziemi. Wstrząsy były odczuwalne w południowo-zachodniej prowincji Junnan. Dotarły także do Indii.
Źródło: Radio ZET, AFT, rmf24, Interia, Narodowa Służba Geologiczna (USGS) / The Guardian / BBC / CBS News / Thailand's Department of Disaster Prevention
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
